Intensywne testy silnika dla samolotu kosmicznego US Army. 10 zapłonów w 10 dni

12 lipca 2018, 12:04
ar-22
Fot. Aerojet Rocketdyne

Amerykański koncern Aerojet Rocketdyne przeprowadził długotrwałą kampanię testową swojej jednostki napędowej AR-22. Silnik będzie napędzał eksperymentalny samolot kosmiczny Phantom Express. Boeing buduje tę maszynę na zlecenie Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA).

Zobacz także
Reklama

Samolot kosmiczny Phantom Express (dawniej XS-1) ma zagwarantować Amerykanom elastyczny i tani dostęp do przestrzeni kosmicznej, zmniejszając tym samym ich zależność w przedmiotowym obszarze od rakiet nośnych. Maszyna będzie startować pionowo, zaś lądować poziomo na pasie startowym.

Docelowo statek ma być zdolny odbyć nawet 10 lotów w ciągu 10 następujących po sobie dni. Ważnym krokiem na drodze do tego celu była seria testów silnika AR-22 dla wahadłowca, zrealizowana przez Aerojet Rocketdyne. Próby odbywały się w dniach 26 czerwca – 6 lipca 2018 r. w NASA Stennis Space Center. W ciągu 240 godzin 10 razy z powodzeniem włączano jednostkę napędową, za każdym razem pozwalając jej pracować przez około 100 sekund. Przed każdym kolejnym uruchomieniem stan systemu sprawdzali technicy. Odpaleniu z 3 lipca przyglądał się szef DARPA, Steve Walker.

Dzięki AR-22 przenosimy się na kolejny poziom i zademonstrowaliśmy, że codzienny, niedrogi dostęp do przestrzeni kosmicznej jest w zasięgu. Phantom Express to przełomowy system wielokrotnego użytku. Pomyślne ukończenie tej bardzo wymagającej serii testów silników rakietowych potwierdziło nowy poziom zdolności wspomagania dla tego innowacyjnego pojazdu nośnego. Uruchamianie AR-22 w ciągu 24 godzin powtarzane przez 10 dni demonstruje możliwości tego silnika i możliwość szybkiego, responsywnego dostępu do przestrzeni kosmicznej.

Eileen Drake, prezes Aerojet Rocketdyne

Materiałem pędnym dla AR-22 jest ciekły wodór, z ciekłym tlenem w roli utleniacza. Phantom Express będzie wyposażany w górny człon rakietowy jednorazowego użytku, zdolny dostarczać do 1361 kg ładunku na wyższe pułapy niskiej orbity okołoziemskiej (LEO).

Statek będzie służył przede wszystkim amerykańskiej armii, zapewniając dogodną możliwość wynoszenia mniejszych satelitów na orbitę. Tego typu samoloty kosmiczne mogą okazać się szczególnie przydatne dla USA w przypadku konfliktu zbrojnego z nieprzyjacielem dysponującym bronią antysatelitarną (ASAT). Niemniej, z usług takich wahadłowców będą najpewniej korzystać również klienci komercyjni.

KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Davien
czwartek, 19 lipca 2018, 19:44

No i jak widać rozbawiony w pełni potwierdziłęs że Rosja nie ma zdolności antsatelitarnych w ogóle:) NUDOL ciągle w próbach, A-235 w fazie projektowania, S-500 jak się pojawi to za min 2 lata. żaden z tych systemów, nawet Nudol który miał mieć pułap do 600km nie dorównuje SM-3 o SM-3 Block IIA czy GBI nie wspominając, no ale jak widac dla Rosji nawet pocisk o osiagach znacznie gorszych od antycznego, Sprinta jest wielkim osiagnieciem:)) I tyle zostało z marzeń rusofilków:)

rozbawiony wiadomo kim i czym
czwartek, 19 lipca 2018, 15:02

Rosyjskie biuro konstrukcyjne OKB Nowator z Jekaterynburga prowadzi prace nad nowym systemem antybalistycznym A-235 Nudol, który ma zastąpić obecny A-135 rozlokowany wokół Moskwy. Pierwsza udana próba nowej rakiety antysatelitarnej została przeprowadzona 18 listopada 2015 roku. Natomiast w dniu 12 lutego 2018 roku przeprowadzono próbne strzelanie zmodernizowanego pocisku przeciwrakietowego PRS-1M (53T6M), który posiada zdolność zwalczania celów na dystansie 350 km i wysokości 50 km. Warto również wspomnieć o najnowszym systemie obrony powietrznej S-500 Prometeusz, którego zasięg jest oceniany na 600 km, a pułap rażenia ma wynosić 200 km. Z oczywistych względów szczegółowe parametry taktyczno-techniczne nie są oficjalnie podawane, a więc mogą być jeszcze wyższe od szacowanych, ku niemiłemu zaskoczeniu potencjalnych przeciwników Rosji z wiadomego agresywnego paktu wojkowo-politycznego. Przy okazji pozwolę sobie zwrócić uwagę na liczne błędy językowe, które widoczne są w wielu wpisach zamieszczanych przez \"komentatorów\" z tzw. kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji... ;-)

Davien
wtorek, 17 lipca 2018, 17:34

Oj rozbawiony znowu jak widze kłąmiemy:)) Nudol cjest jak na razie w stadium testówi zanim gdziekolwiek ta podróbka SM-3 poleci to mina jeszcze długie lata . Natomaist system A-235 nawet nei wyszedł z fazy projektowej i obecnie wszystko co Rosja ma to PRS-1m o pułapie 50km( no cóz myliłęm sie zawyzając mu 2x pułap):)

rozbawiony wiadomo kim i czym
wtorek, 17 lipca 2018, 16:57

Davien - zapewne nic nie wiesz o rosyjsim pocisku antysatelitarnym Nudol, który wchodz w skład kompleksu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego A-235? Pytanie oczywiście jest retoryczne... ;-) sff - \"wybież\"... Proponuję popracować i to mocno nad poprawną polszczyzną! Prawiłowo powinno być - wybierz, od czasownika - wybrać. Na temat reszty pseudo-wpisu, to z litości się nie wypowiem... ;-)

Davien
piątek, 13 lipca 2018, 13:48

Sceptyczny i znowu kit wciskasz:) Główne koszty przy wahadłowcach generowało sprawdzanie i wymiana powłoki ablacyjnej złozonej z tysiecy płytek ceramicznych, a nie silniki wiec niezła wtopa ale u ciebie to norma. Obecnie XS-1 musi konkurować nie z drogimi Sojuzami czy Atlasem ale z kilka razy tańszymi Falconami wiec drogi z samego załozenia byc nie moze. Od czasu Space Shuttle na Zachodzie doszło do duzego postepu w tej dziedzinie, to nie Rosja że utknełą na klonach R-7:) Te Wahadłowce o których piszesz dokonały wiecej niz cały rosyjski program kosmiczny. Panie sff a po co ktokolwiek ma atakować Rosję ? W to wierzą jedynie rusofilki podsycane bajkami kremla;)