Chiny: Testy nowego rozwiązania systemu hipersonicznego

Środa, 03 Stycznia 2018, 11:45 DF-ZF Wu-14

Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW) postawiła kolejny krok przybliżający ją do osiągnięcia mocnej pozycji militarnej w rejonie Azji Południowo-Wschodniej, ale również na całym świecie. W listopadzie przeprowadzono pierwsze testy nowego rodzaju pocisków balistycznych DF-17 przenoszących systemy klasy HGV (Hypersonic Glide Vehicle).

Odbyły się one  w Centrum Lotów Kosmicznych Jiuquan. Pocisk DF-17 pokonał odległość 1400 km a HGV oddzielił się od niego w apogeum trajektorii balistycznej i poruszał się na wysokości 60 km. Jest to obecnie przyjęta standardowa metoda takiej operacji aczkolwiek wymagająca posiadania wysokiego potencjału militarnego, technologicznego i ekonomicznego zarazem. Potrzebne są bowiem odpowiednie rakiety nośne (czy innego rodzaju system) do wynoszenia i nadania odpowiedniej wysokości dla HGV, globalny system rozpoznania i pozycjonowania, dowodzenia, walki radioelektronicznej i osłony, który nie jest dostępny dla większości państw.

Sam HGV leciał jeszcze ok. 11 minut i jak podają źródła chińskie osiągnął cel w zakładanych granicach błędu trafienia (odchyłka wynosiła kilka metrów).  

W Chinach od dłuższego czasu rozwijany jest szybujący pocisk hipersoniczny DF-ZF (wcześniej znanym, jako WU-14). Jest on traktowany, jako element programu zapewniającego zdolności do odstraszania i ofensywnego działania raczej początkowo o charakterze lokalnym a nie globalnym. Zakłada się, że DF-ZF będzie osiągał prędkość ponad 10 Ma, co w połączeniu z precyzją uderzenia da możliwość skutecznej penetracji amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Sama broń hipersoniczna może też posłużyć do wydłużenia zasięgu rakiet balistycznych z pewną eliminacją ich obecnych wad.

Pocisk DF-17 jest systemem średniego zasięgu (w granicach od 1800 do 2500 kilometrów) a jego konstrukcja umożliwia podwójne zastosowanie - przenoszenie zarówno ładunków nuklearnych, jak i konwencjonalnych (w tym specjalnie do niego dostosowany model HGV).

Zdaniem przedstawicieli departamentu Obrony USA wstępną gotowość operacyjną powinien on osiągnąć już ok. 2020 roku a jego konstrukcja jest oparta na wcześniejszym pocisku krótkiego zasięgu DF-16B. Jednak niektórzy eksperci twierdzą, że przenoszenie HGV wymaga specjalnego dostosowania takich pocisków i to zadanie jest właśnie dla nich przewidywane jako pierwszoplanowe.

Podano również, że odbyły się dwie próby takiej konfiguracji pocisku i pojazdu hipersonicznego tj. 1 i 15 listopada. Sami Chińczycy informowali o przeprowadzeniu testów już w październiku, ale nie wiadomo czy wówczas dotyczyły one pełnej konfiguracji czy tylko samego DF-17. Obecnie znanych jest jeszcze siedem innych testów eksperymentalnych systemów hipersonicznych przeprowadzanych w Chinach pomiędzy 2014 a 2016 rokiem.

Szybujące systemy hipersoniczne o zasięgu regionalnym rozwijane w Chinach mogą osiągnąć gotowość operacyjną już w 2020 roku a te o zasięgu globalnym i napędzie w postaci silników strumieniowych najwcześniej w 2025 roku.  

Również USA i Rosja intensywnie badają broń nowej generacji czyli wysokoenergetyczną czy hipersoniczną/hiperdźwiękową, w tym systemy przeznaczone do jej przenoszenia i efektywnego naprowadzania. Ale jak na razie wyścig trwa i żaden z tych krajów nie może pochwalić się wprowadzeniem takiej broni do operacyjnego użycia.  

System klasy HGV dzięki wysokiej, naddźwiękowej prędkości lotu, manewrowaniu i poruszaniu się na małej wysokości stanowi duże wyzwanie dla istniejącej technologii wykrywania, rozpoznania i zwalczania w postaci systemów radiolokacyjnych czy zaawansowanych optoelektronicznych. Mają one bowiem dużo mniej czasu na reakcję i wypracowanie skutecznego sposobu przeciwdziałania. Co ciekawe, według niektórych ekspertów broń hipersoniczna jest efektywniejsza w starciu ze strategiczną obroną przeciwrakietową  niż  w  obronie przeciwrakietowej teatru działań. Wynika to m.in. z zasadniczej wady HGV jaką jest zmniejszenie prędkości lotu w jego finalnym etapie (w przeciwieństwie do np. pocisków poruszających się po przewidywalnej trajektorii balistycznej). Efektywnym środkiem ich zwalczania według amerykańskiej MDA (Missile Defense Agency) byłyby w tym przypadku systemy laserowe, nawet niewielkiej mocy, które w USA są obecnie na szeroką skalę rozwijane.  

Niektóre amerykańskie firmy jednak analizując takie zagrożenia modyfikują oferowane przez siebie systemy. Np. koncern Lockheed Martin prowadzi prace nad dostosowaniem swojego systemu THAAD–ER do zwalczania broni hipersonicznej. Może się jednak okazać, że już niedługo obecne, drogie w pozyskaniu i eksploatacji systemy przeciwlotniczo-przeciwrakietowe będą po prostu nieskuteczne wobec nowych wyzwań pola walki.

Możliwe jest również, że Chińczycy rozwijają podobnie działającą broń, ale wystrzeliwaną z kosmosu. Ich program kosmiczny jest bardzo dynamiczny i ambitny w swoich założeniach. Wystrzelony z orbity okołoziemskiej rdzeń o długości ponad 6000 mm i średnicy 330 mm osiągnąłby wówczas prędkość ponad 30 tys. m/s co równało by się sile uderzenia odpowiadającej wybuchowi 11 ton dynamitu (prawie tyle co przy wybuchu obecnie największej konwencjonalnej bomby lotniczej).

W  posiadaniu takiej broni są najprawdopodobniej Amerykanie (projekt Thor lub Rózgi Pana), ale układy i zobowiązania międzynarodowe zakazujące umieszczania w kosmosie broni oraz ryzyko związane z eskalacją wyścigu zbrojeń w tym obszarze skutecznie ograniczają naszą wiedzę i dane o tych systemach.

Czytaj też:  Broń hipersoniczna - chińska odpowiedź na amerykańskie systemy przeciwrakietowe

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

33 komentarze

AK Środa, 03 Stycznia 2018, 21:10
Czy ktoś może wie jaki zasięg rakiet (pewnie SM3) i pułap ma THAAD ER ?
Davien Czwartek, 04 Stycznia 2018, 11:36
Zasięg SM-3 to 800-2500km w zalezności od wersji, zasieg THAAD-a w podstawowej wersji to ponad 200km i pułap pow 150km
pac Środa, 03 Stycznia 2018, 20:10
Raczej przejście do niskiego lotu hipersonicznego z balistycznego nie poprawi zasięgu.
sceptyczny Środa, 03 Stycznia 2018, 15:53
Autor coś namieszał jeśli chodzi o trudność w zwalczaniu tego typu głowić. Trudności zasadnicze są dwie: to (podobnie jak Iskander) lata za wysoko na systemy opl atmosferyczne (jak PAC-3) a za nisko na systemy pozaatmosferyczne jak SM-3. Taki pułap jest "wredny" dla opl, bo stery aerodynamiczne są już mało skuteczne, a silniczki kursowe jeszcze mało skuteczne i manewrowanie nimi na takim pułapie szybko wyczerpuje ich paliwo. Do tego promieniowanie, jonosfera i plazma tu się znajdująca utrudnia działanie radarów, a atmosfera ciągle jest na tyle gęsta, że jest też nagrzewanie aerodynamiczne, co utrudnia zastosowanie głowic naprowadzających się na podczerwień (które lubią jak "szybka" przed nimi jest chłodna, a nie pokryta gorącą plazmą). Gdy głowica, jak balistyczna, porusza się w Kosmosie, to przeciwpocisk, jak się już tam wzniesie, to ma duży zasięg, bo nie ma oporu powietrza. A na takich wrednych pułapach, przeciwpocisk cały czas musi być napędzany, co limituje jego zasięg.

Kolejną dużą trudnością jest prędkość porównywalna z rakietami balistycznymi, ale te głowice szybujące są manewrujące, więc nie poruszają się po przewidywalnej krzywej balistycznej, co drastycznie utrudnia przechwytywanie. W zasadzie jak przeciwnik wykryje odpalenie przeciwpocisku i nakaże głowicy zmianę kursu, to praktycznie przeciwpocisk nie ma szans na dogonienie celu, bo nim wzniesie się na pułap celu, ten już będzie daleko od przewidywanego w momencie odpalania przeciwpocisku miejsca.

Pozostaje obrona terminalna, trudna z uwagi na szybkość i niebalistyczną trajektorię celu i wąskie okno możliwości - zostaje w zasadzie tylko jedna próba, nie ma czasu na ponowienie ostrzału w przypadku pudła.
Davien Środa, 03 Stycznia 2018, 22:56
Po pierwsze poiski PAC-3 słuza do zwalczania rakiet włąsnie w fazie terminalnej a t a głowica musi zacząć schodzenie odpowiednio wcześnie wiec w rejonie celu bronionego przez Patrioty będzie spokojnie w zasięgu. Po drugie THAAD własnie wypełnia pietro pomiedzy PAC-3 a SM-3
Szybkość głowic szybujących nie przekracza 11-12Ma czyli jest połową prędkości iCBM-a a o gwałtownych manewrach zapomnij przy tej prędkośći.
Do tego piszesz o wykryciu odpalenia przeciwrakiety. A niby jak? Głowica nie ma takich systemów więc jak chcesz to zrobić.
W przypadku dowolnych głowic balistycznych przy obronie terminalnej masz jedną próbę dlatego wystrzeliwuje sie z reguły kilka rakiet.
Rafal Czwartek, 04 Stycznia 2018, 13:23
Co do manewrowania przy duzych predkosciach to narazie nie wiemy co nowe hipersoniczne glowice potrafia. Taka glowica to nie Mig-15 ze sie rozleci przy 9G. Kosntruktorzy, projektanci raczej lepiej wiedza od Ciebie, gdyby te nowe glowice nie mialy przyszlosci to nik by nad nimi tak intensywnie nie pracowal.
Davien Czwartek, 04 Stycznia 2018, 18:31
Rafał prawa fizyki sa jednakowe dla wszystkich a przy prędkości 11-12Ma jak zrobisz gwałtowny skret to przeciażenie ci załatwi pocisk. Zeby było zabawniej głowice rakiet balistycznych są znacznie delikatniejsze niz samoloty.
demaskownik bajań Daviena Piątek, 05 Stycznia 2018, 20:26
Davien, czy naprawdę nie kłamiesz tylko gdy śpisz? "Zeby było zabawniej głowice rakiet balistycznych są znacznie delikatniejsze niz samoloty." - bajarzu, sprawdź sobie jakie są przeciążenia przy starcie rakiet balistycznych (szczególnie na paliwo stałe) - to nie są rakiety załogowe, tylko militarne, gdzie najwrażliwsza na atak faza lotu - napędowa po starcie - musi być jak najbardziej skrócona. I jak już kłamczuchu sprawdzisz jakie to są przeciążenia, to porównaj to z dopuszczalnymi przeciążeniami samolotów.
Polanski Wtorek, 09 Stycznia 2018, 21:30
Najwrażliwsza faza lotu? Ty czytasz to co piszesz?
Davien Poniedziałek, 08 Stycznia 2018, 20:05
Dziecko, jak się nie znasz to po co głos zabierasz.
Głowice przy starcie są zamocowane w specjalnej konstrukcji i osłoniete, choc zapewne u was w rosji trzymaja je na widoku i przywiązane sznurkiem:)
A co do przeciażeń to nie są większe niz dopuszczalne dla ludzi bo rakieta wbrew temu co ci piza w gotowcu nie startuje od razu z dużą szybkością ale skąd taki ignorant jak ty miałby to wiedziec;)
Skad w Olgino biora takich jak ty??
Davienolog Czwartek, 04 Stycznia 2018, 12:15
Jak zwykle Davien bajdurzysz. Taki Iskander leci powyżej pułapu dostępnego dla PAC3 a następnie nad wyrzutnią Patriot zaczyna pionowe nurkowanie. PAC3 nic mu nie może zrobić, bo Patriot w górę ma martwe pole radaru. Jest to też jeden z wariantów profilu ataku rosyjskich naddźwiękowych rakiet przeciwokrętowych przeciw aegis. Dlaczego uważasz, że Chińczycy nie znają słabych punktów Patriot czy Aegis i nie mają identycznego profilu ataku? Rosja utrzymuje, że nie ma na świecie systemu OPL, który byłby w stanie pokonać Iskandera i dokąd możliwości THAADa przeciw Iskanderowi czy DF-17 nie zostaną udowodnione w jakiś inny sposób niż twoje zapewnienia, to raczej będę wierzył Rosjanom niż tobie.
Polanski Piątek, 05 Stycznia 2018, 13:48
Rozumiem że Iskander ma własne naprowadzanie? Dostaje namiary z grubsza a potem sam się naprowadza na cel? Zmienia kurs w odpowiednim momencie. Tor balistyczny można wyliczyć. A tor ze zmiennymi parametrami? Czy Iskander ma własne sterowanie lotem? Jak koryguje ten tor? Wykorzystuje Glonass? Czy inercję? Zmiana toru lotu z balistycznego na prostopadły do Ziemi wymaga sporo energii. I ewentualnej korekcji. Błąd nieznaczny w przestrzeni to wiele metrów przeniesienia. Prosty do zniszczenia w razie sukcesu railguna.
anty Polanski Piątek, 05 Stycznia 2018, 21:06
No i po co trollujesz, jak system naprowadzania Iskandera w minutę znajdziesz w sieci, więc po co się głupio pytasz? To samo z napędem i to samo z manewrowaniem, to samo z datalinkiem. Więc po twoje pytania? By zaśmiecać forum?
Grzesiek Czwartek, 04 Stycznia 2018, 21:54
Nie jestem ekspertem, ale czy czasem niedaleko tej wyrzutni, nad którą pionowo nurkuje iskander nie ma drugiej wyrzutni, która ta pierwszą może ubezpieczać i mieć w swoim zasięgu ten nurkujący pionowo iskander?
takie domowe obliczenia Piątek, 05 Stycznia 2018, 20:48
Ale zwróć uwagę, że: Patriot nie jest systemem z pionowym odpalaniem i dookólnej sferze rażenia, lecz systemem sektorowym: by chronić cel ze wszystkich stron potrzebujesz 4 baterii (a S-300/400 wystarczy jedna). To napastnik wybiera skąd atakuje i jak z góry wybierasz jak wejść "za plecy" to jest to bardzo łatwe i nawet 4 baterie Patriot przed tym nie bronią! Biorąc pod uwagę antybalistyczny zasięg PAC-3, to nawet 8 baterii by nie pomogło... Bo po drugie, antybalistyczny zasięg Patriota to zaledwie 15km. Iskander porusza się 2km/s. Masz więc 7s w najbardziej optymalnym wariancie (a w każdym innym dużo mniej) na namierzenie, wypracowanie trasy przechwycenia, start, rozpędzenie się i trafienie. Nakrótsze czasy reakcji mają systemy rosyjskie bo z uwagi na kierowany zimny start (USA takiego nie ma, u Amerykanów rakieta jest nakierowa na cel dopiero po zimnym starcie) tylko 4-4,5s ale nie uwzględnia to czasu dolotu do celu! Iskander w dodatku manewruje oraz z tego co wiadomo, stosuje zakłócenia aktywne i pasywne.
Davien Poniedziałek, 08 Stycznia 2018, 20:14
Po pierwsze PAC-3/3MSE moze atakowac cele dookólnie niezależnie od kierunku ustawienia wyrzutni. Po drugie zasięg antybalistyczny dla PAC-3 to 30km, dla PAC-3MSE ponad 45km wiec czemu kłamiesz? Iskander jest wyposażony w głowicę optyczną więc o manewrach antyrakietowych zapomnij bo nie może sam wykryc namierzania przez antyrakiete i głowica błyskawicznie zgubiłaby cel nie mówiącx o oddziałujacych siłach na pocisk przy nagłym skręcie.
Iskander nie jest w stanie, podobnie jak żaden istniejący pocisk atakować pionowo, no chyba ze sie zatrzyma , obróci i zacznie spadać, ale to tylko w rosyjskiej fizyce:)
Radar Patriota widzi Iskandera na ponad 170-200km wiec bez problemu jest czas na namierzenie i zestrzelenie tego duzego, powolnego w porównaniu do mozliwości PAC-3 celu Zimny start jak w S-300/400 wcale nie zmniejsza czasu odpalenia a czas reakcji systemów rosyjskich jest akuraty dłuzszy niz ich odpowiedników po drugiej stronie
Każda bateria Patriotów jest wyposażona w dwa radary wiec po co 4 baterie jak każda pokrywa ponad 240 stopni a dane może przyjąc z dowolnego żródła bo PAC-3/3MSe mają głowice samonaprowadzające.
I to na tyle.
Davien Czwartek, 04 Stycznia 2018, 18:37
Po pierwsze to Iskander leci na wysokości ok 50km torem quasibalistycznym i nie jest w stanie przejść do pionowego nurkowania bo własnie by sie rozleciał z powodu przeciażen, no ale Rosja podobno ignoruje prawa fizyki:) Rozumiem że na tych 50km nad wyrzutnia Patriotów Iskander sie zatrzymuje, robi obrót i zaczyna spadać:)) No takie wpadki dziecko dawno nie miałeś:)
PS Nawet Ch-15 który był kiedys wyzwaniem dla AEGIS nie nurkował pionowo ale pod katem ok 60 stopni wiec powodzenia w osmieszaniu się:)
Davien wie najlepiej 2 Piątek, 05 Stycznia 2018, 21:03
Kh-32, nasz Davienku, leci na pułapie ponad 40km, a następnie nad Aegisem przechodzi w pionowe nurkowanie, a nie pod kątem 60 stopni, więc nie opowiadaj nam o zabytkach sprzed pół wieku jak Kh-15 (USA nawet czegoś takiego jak Kh-15 nie wyprodukowały).
Davien Niedziela, 07 Stycznia 2018, 15:15
Dziecko, Kh-32 nurkuje pod katem maks 45 stopni wiec jak sie nie znasz to po co głos zabierasz. To jest unowocześniona wersja Ch-22 sprzed pół wieku więc niezła wtopa:)
Masz racje Amerykanom cos takiego jak Ch-15 czyli pocisk o zasięgu 100km z mała głowicą nie był potrzebny, bo i w co mieliby nim stzrelać? W resztki rosyjskiej floty pamietające II wojne światowa?
Naprawde poczekaj na drugi raz na gotowiec zanim cos samemu wymyslisz bo to stanowczo ponadtwoje możliwości.
Davien wie najlepiej Piątek, 05 Stycznia 2018, 10:31
Davien - tak z ciekawości zapytam - a ile ty w swoim życiu odpaliłeś pocisków rakietowych / no poza grą komputerową oczywiście/, ile zaprojektowałeś, przy ilu testach byłeś, - odpowiedź znam. A o prawach fizyki to już więcej nie pisz prosze - jeszcze niedawno twierdziłeś że F22 będzie do Su-35 odpalał pociski ze 140-160 km? bo tak podawał wikipediowy zasięg i udowaniałeś wszystkim wszem i wobec że taki pocisk trafi w cel. A jak widzę nawet nie rozumiesz że strzelanie każdym pociskiem pow-pow powyżej 100 km do celu manewrującego to strzelanie na wiwat. A zasięg takiego pocisku odpalonego np z 5 lub jeszcze niżej to ok 20-30% maksymalnego / właśnie z powodu oporów atmosfery i prędkości nośnika/ a już na kursie uciekającym każdy pocisk nie dość że ma 40% zasięgu w porównaniu do kursu zbliżeniowego to jeszcze jak obniżysz pułap walki to w zasadzie aby zestrzelić uciekający myśliwiec na wysokości 1-2 km to trzeba zbliżyć się na odległość wzrokową max 5 km - i ty coś jeszcze o prawach fizyki chcesz pisać.
Powtarzam to już kolejny raz - lepiej milczeć i udawać mądrego niż się wypowiedzieć i rozwiać wątpliwości.
Rosjanie już w tej chwili mają systemy całkowicie rozkładające systemy przeciwrakietowe amerykańskie. Ile rakiet Patriota trzeba do zniszczenia jednej głowicy w fazie terminalnej - 5 -6 / jak widać to nawet tyle za mało na archaicznego scuda lecącego po prostym torze balistycznym z lat 60/. Pocisk balistyczny łatwiej przechwycić - bo wiemy prawie dokładnie gdzie znajdzie sie w danym miejscu - o określonym czasie i w to miejsce kierujemy przeciwrakietę. Wystarczy jednak w fazie terminalnej zmienić prędkość / zwiększyć ją lub zmniejszyć/ i cały supersystem się wysypuje - bo on wysyła antyrakietę i kieruję ją w punkt WYLICZONY TEORETYCZNIE - a tam tego pocisku po zmianie prędkości po PROSTU NIE BĘDZIE i nie chodzi tutaj o manewry w bok / tylko o zmianę prędkości/ . O Rosyjskich ICBM-ach lepiej nie wspominać - jak poślą im pocisk niosący 10+ głowic - w tym kilka wabików - to ile przeciwrakiet trzeba użyć 50-60-80 - to po prostu nierealne. Atak saturacyjny - Toczka+Iskander odpalone w tym samym czasie w zasadzie rozkłada Patriota na łopatki - Atak głowica hipersoniczną rozkłada THAAD na łopatki - bo nie ma czasu i szansy na przechwycenie - tyle z twoich bajek.
Jak chcesz pisać o prawach fizyki to je najpierw poznaj a nie przeczytaj w wikipedii
Fun "Daviena" ("dawnego" a pewnie i "tego") Piątek, 05 Stycznia 2018, 21:02
Choc pytania do "Daviena" są zasadne to jednak należy zaznaczyć, ze to już nie ten sam "Davien". Z niewiadomych dla mnie względów "operator" nicka "Davien" został wymieniony (nie wiem czy "trwale"-pewnie "stary" Davien" został urlopowany albo podobne "cóś") w ramach "normalizowania wizerunku" - w końcu praktycznie nikt z poza wiadomego "towarzystwa" go już "na serio' nie traktował. Ale "nowy" choć początkowo całkiem "obiecujący" merytorycznie zaczyna "równać do oryginału". Po kilku dniach "przerwy' sięga do "źródeł" tj. teksty typu: Olgino, wtopa itp. mają go uwiarygodnić, ale jeszcze musi nad tym popracować. Czuj duch!
Davien Poniedziałek, 08 Stycznia 2018, 20:17
Oj Fun, to ze ciebie najpierw wykopali jako totalnie skompromitowanego, a teraz wyciągneli ponownie to nie znaczy ze inni tak mają:)) Co wy w tym Olgino macie, ludzie sie wam kończą ze po takie beztalencie jak ty sięgnęli ponownie:) Ale staraj sie, do dna jak u obalacza trochę ci jeszcze brakuje ale spadasz równo:)
Davien Piątek, 05 Stycznia 2018, 17:09
Dziecko, twoich bajek nawet nie ma sensu komentowac ale niech ci bedzie:)
Jak na razie to Patriot ponad 120 razy zniszczył balistyczne w fazie terminalnej z reguły przy uzyciu 1-2 rakiet. Co do naprowadzania to system Patriot jest nieco bardziej zaawansowany od archaicznych systemów rosyjskich i nie musi stzrelac w wyliczane miejsce bo radar sledzi nadlatujący pocisk i na bierząco przekazuje koordynaty dla antyrakiety wyposazonej dodatkowo w głowice samonaprowadzającą, no ale dla was to ciągle przyszłość:) Głowice od wabików potrafiły juz odróznic systemy z lat 70-tych, czyzby Rosja nawet do tego nie doszła?
Zasięg Iskandera to 500km, Toczki to 120 wiec powodzenia w ataku saturacyjnym całymi 120 wyrzutniami Iskanderów na cała Rosję
Naprawde jak masz panie obalacz zerową wiedzę to czemu głos zabierasz:)
PS Jak widze dalej wierzysz ze Iskander sie zatrzymuje i nurkuje pionowo na wyrzutnię Patriot:)) Powodzenia:)
Polanski Piątek, 05 Stycznia 2018, 13:28
Nie podniecaj się tylko napisz w ilu testach ty uczestniczyłeś? Na pewno wiesz jak ruskie sobie radzą z Amerykańskimi samolotami? Ich prawa fizyki nie obowiązują? Aha, mają własne. I po co te zadęcie? A rakiety p-p naprowadzają się same na cel. Przeliczają na bieżąco położenie celu z wykorzystaniem zaawansowanych algorytmów. I w tych algorytmach tkwi tajemnica. Amerykanie mają je znacznie lepsze i technologie naprowadzania również. Co do maksymalnego zasięgu to twoje rozważania teoretyczne tyczą się także rosyjskiej broni. Tam też zasięg rakiet plot jest 400km. Ciekawe jaki jest zasięg skuteczny. Może być znacznie niższy. Ponad to co z zasięgu jak Rosja nie ma skutecznego systemu naprowadzania i w szczególności wykrycia celów stealth. System GBI potrafi odróżnić wabiki od prawdziwych głowic więc znowu pudło. I było się tak nadymać?
lepiejmilczec Piątek, 05 Stycznia 2018, 20:50
Nie kompromituj się za każdym razem gdy coś piszesz - bo co to robić? Pociski naprowadzają się same na cel - od max 20 km przy naprowadzanych radarem /bez uwzględniania zakłóceń / a 5-10 przy naprowadzanych termicznie - do tej odległości musza zostać NAPROWADZONE PRZEZ RADAR NOSICIELA i żadne algorytmy nie są w stanie przewidzieć czy samolot do którego strzelaja skręci w lewo czy w prawo - to wie wróżbita Maciej - więc może podpowiedzieć pilotowi przed strzałem, tak samo wróżbita Maciej wie kiedy Iskander zwolni lub przyspieszy w której sekundzie lotu - naprawdę po co się za każdym razem kompromitować. System GBI potrafi rozróżnić a w jaki to sposób? co wróży - skoro lecą tak samo jak zwykłe pociski - co waży je czy jak - może oni w Ameryce mają takich wróżbitów na pęczki.
Halder Środa, 03 Stycznia 2018, 15:32
Widać wyraźnie, że Chińczycy nie odpuszczają i nie dają się zamknąć Amerykanom w basenie Morza Południowochińskiego, w czym mają pomóc omawiane w artykule pociski. USA przyzwyczajone jest do walki z sanktuariów (wypowiedzenie wojny, spokojne zbieranie sił, metodyczne miażdżenie przeciwnika lotnictwem), a tu taka ciekawostka ze strony ChRL. Świetnie wpisuje się to w chińskie zdolności A2/AD, które mocno utrudniają dostęp do kontynentalnych Chin. Zobaczymy jaka będzie odpowiedź Jankesów.
maybe Środa, 03 Stycznia 2018, 19:08
broń laserowa i railguny o zasięgu ponad 100 km
Polanski Czwartek, 04 Stycznia 2018, 16:56
Amerykanie zrezygnowali z wersji morskiej ale nad lądową wersją railguna pracują nadal. Zastosowanie 10 takich dział w obronie punktowej najważniejszych celów powinno wystarczyć. Tanie to i niesamowicie skuteczne. Nie sposób wykonywać manewry przeciwko kilku pociskom naraz. Ponadto lasery podgrzewające taki pocisk z 300kw z jednej strony mogą wytrącić z równowagi przy wejściu w atmosferę. Wystarczy zmiana naprawdę niewielka, aby zaczął wykonywać nieprzewidziane manewry. A manewr to zawsze zmiana punktu uderzenia.
Davienolog Czwartek, 04 Stycznia 2018, 12:25
Zabawny jesteś. Powiedz mi jak chcesz trafić railgunem, zakładając, że osiągnie wymaganą szybkostrzelność 6 strzałów na minutę, czyli 1 strzał co 10s, gdy ten pocisk z railguna jest "inert", czyli bez ładunku wybuchowego, bez zapalnika zbliżeniowego/programowalnego i jest niemanewrujący, w chińską manewrującą głowicę o prędkości hipersonicznej? Co będzie jak np. ta głowica co mniej niż 10s będzie zmieniać kurs? Jak chcesz w nią trafić niemanewrującym pojedynczym pociskiem? Wróżbita Maciej poda ci lokalizację głowicy w czasie T=10s+czas dolotu pocisku railguna w miejsce uderzenia?

Kolejna sprawa: wiesz do jakich temperatur rozgrzewa się taka głowica hipersoniczna i jakie obciążenia na nią działają? Myślisz, że taki drobiazg jak 100kW laser zrobi na niej wrażenie, tym bardziej, że będzie otoczona gorącą plazmą, więc ten laser będzie podgrzewał powietrze i nawet nie dotrze do głowicy? I wiesz, że nawet takiego 100kW bojowego laseru dotąd nie zbudowano?
Davien Czwartek, 04 Stycznia 2018, 18:42
Zabawny to akurat ty jestes ale od poczatku:)
Jak DF-17 będzie sie tak zachowywała jak piszesz to w Australie nie trafi, zapmniałes o sile bezwładności i przeciażeniach więc nawet jak się nie rozsypie ...
Oczywiscie bedzie tez litym blokiem stali bo na razie nie ma surowców nadających sie do produkcji wytrzymujacych ok 2000Stopni
Powodzenia w osmieszniu się:)
doc. dr hab. Davienologii Piątek, 05 Stycznia 2018, 20:33
Oczywiście, że w Australię nie trafi, bajarzu, ale nie z przyczyn jak podałeś, bo DF-17 jest precyzyjną rakietą średniego zasięgu (USA zasięg szacuje na 1500 mil amerykańskich), a nie bronią międzykontynentalną, więc Australia nie ma się czego bać.
Davien Poniedziałek, 08 Stycznia 2018, 20:26
Widze że kolejny znafca z Olgino dał głos:) DF-17 jest pociskiem balistycznym o zasięgu ok 1400-2000km a Wu-14 to głowica szybujaca ale nawet tego ci w gotowcu nie podali i sam próbowałeś coś wymyslic. Daj sobie spokój, twój poziom to zdecydowanie przekracza. nawet nie rozumiesz tego co nieudolnie usiłujesz komentować. Powodzenia w nauce:)
Polanski Środa, 03 Stycznia 2018, 17:55
Ale to działa w dwie strony. Jeżeli Amerykanie opanują taka technologię to ta bańka też nie będzie działać. Wszystko dobrze jak jest równowaga i obie strony posiadają taka broń. Taka broń jest skuteczna, ale w posiadaniu przeciwnika również. Chyba, że komuś uda się skonstruować coś czego innym się nie uda zrobić.