Wyliczono orbitę Proxima Centauri. "Układ potrójny"

Czwartek, 29 Grudnia 2016, 16:34
Czwartek, 29 Grudnia 2016, 16:34 Proxima Centauri
Czwartek, 29 Grudnia 2016, 16:34 Proxima b
Czwartek, 29 Grudnia 2016, 16:34 Project Starshot
  • Proxima Centauri
  • Proxima b
  • Project Starshot

Astronomowie z Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) wyliczyli parametry orbity gwiazdy Proxima Centauri względem dwóch gwiazd układu podwójnego Alfa Centauri. Z danych wynika, że gwiazdy mogą tworzyć grawitacyjnie związany układ potrójny. Wynik tych badań ma istotne znaczenie dla naszego rozumienia tego systemu i procesu powstawania tam planet.

Najbliższy Ziemi układ gwiezdny Alpha Centauri wzbudza ogromne zainteresowanie badaczy już od swojego odkrycia w roku 1915. Przez wiele lat astronomowie zastanawiali się czy czerwony karzeł Proxima Centauri krąży wokół dwóch gwiazd Alfy Centauri i stanowi z nimi układ potrójny, czy jest to niezależny system gwiezdny? 

Niedawno ESO ogłosiło, że Pierre Kervella, Frédéric Thévenin i Christophe Lovis wyliczyli parametry orbity Proximy Centauri względem dwóch gwiazd Alfa Centauri. Naukowcy wykorzystali do pomiarów instrument High Accuracy Radial Velocity Planet Searcher (HARPS), który zainstalowany jest na 3,6 metrowym teleskopie La Silla w Chile, należącym do ESO.

Proxima Centauri

Proxima Centauri, fot. ESA/Hubble, Wikipedia, CC BY 3.0

HARPS zazwyczaj poszukuje planet pozasłonecznych, co jest jego głównym zadaniem. Ale okazało się, że można go wykorzystać także do mierzenia ruchu Proximy Centauri. Okres obiegu tej gwiazdy wokół dwóch składników Alfy Centauri został wyznaczony na około 550 tysięcy lat, zaś ekscentryczność orbity to około 0,5. W najbliższym punkcie swojej orbity czerwony karzeł zbliża się do dwóch głównych gwiazd Alfy Centauri na odległość około 4300 jednostek astronomicznych, natomiast w najdalszym punkcie orbity jest oddalony od nich o około 13 tysięcy jednostek astronomicznych. Obecnie gwiazda zbliża się do najdalszego punktu na orbicie.

Zatem wyliczenia potwierdzałyby to, co podejrzewano już ponad 100 lat temu, że Proxima Centauri krąży wokół dwóch gwiazd Alfy Centauri i jest z nimi związana grawitacyjnie, tworząc układ potrójny. Niemniej astronomowie asekurują się pisząc, że ich wyliczenia mają „wysoki poziom pewności”, ale trzeba prowadzić kolejne obserwacje, które pozwolą na doprecyzowanie wniosków.

Wynik tych badań ma istotne znaczenie dla naszego rozumienia potrójnego systemu Alpha Centauri i powstawania tam planet. 24 sierpnia br. koordynatorzy projektu badawczego Pale Red Dot, w którym udział miało ESO, ogłosili, że Proxima Centauri posiada planetę skalistą zbliżoną wielkością do Ziemi, która znajduje się w jej ekosferze.

Proxima b

Wizja artystyczna planety Proxima b, Ilustracja: ESO/M. Kornmesser

Astronomowie przypuszczają, że planeta Proxima-b powstała na dalszej orbicie wokół Proxima Centauri i później została ściągnięta na obecną orbitę w wyniku bliskiego przejścia gwiazd z pary Alfa Centauri. Alternatywny scenariusz mówi o powstaniu tej planety wokół którejś z gwiazd układu Alfa Centauri, która następnie została schwytana przez grawitację Proxima Centauri. Jeśli jedna z tych hipotez jest prawidłowa, to jest możliwe, że Proxima-b była kiedyś lodowatym światem, który aktualnie może mieć ciekłą wodę na swojej powierzchni. 

Zatem jest szansa, że na „bliźniaczce” Ziemi być może istnieje lub kiedyś istniało życie. Symulacje dotyczące istnienia na planecie Proxima b atmosfery podobnej do ziemskiej, które przeprowadziła astrobiolog Dimitra Atri z Blue Marble Institute of Space Science, wskazują, że potencjalne życie na powierzchni planety mogłoby przetrwać większość rozbłysków emitowanych przez jej gwiazdę macierzystą pod warunkiem, że posiada ona silne pole magnetyczne.

Project Starshot

Ilustracja: breakthroughinitiatives.org

Układ Alfa Centauri pobudza wyobraźnię wielu naukowców i wizjonerów. Najbardziej znany współcześnie fizyk Stephen Hawking wspólnie z rosyjskim milionerem Jurijem Milnerem zaplanowali przedsięwzięcie Project Breakthrough Starshot, które ma polegać na wysłaniu do układu Alfa Centauri bezzałogowej, zminiaturyzowanej sondy z żaglem słonecznym rozpędzanej laserem do 20% prędkości światła. W projekt zaangażował się także właściciel Facebooka Marc Zuckerberg. 

Nie wiadomo, czy misja odbędzie się jeszcze do Alfa Centauri czy raczej do Rigil Kentaurus, ponieważ w listopadzie 2016 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna (ang. International Astronomical Union, IAU) zmieniła oficjalną nazwę naszego najbliższego systemu gwiezdnego właśnie na Rigil Kentaurus. 

(PG)

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

derp Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 0:34
EmDrive i do przodu. Pierwszy w Alfa Centauri bedzie mial wieczna chwale niczym Kolumb x100.