Odkrycie potwierdzone. Proxima Centauri ma planetę typu ziemskiego

Środa, 24 Sierpnia 2016, 22:06
Środa, 24 Sierpnia 2016, 22:06

Wokół najbliżej nam położonej gwiazdy poza Słońcem, Proxima Centauri krąży planeta skalista o parametrach orbity umożliwiających utrzymanie wody w stanie ciekłym – taką informację podali oficjalnie badacze zaangażowani w prace Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). Planetę oznaczoną jako Proxima-b zlokalizowano w odległości ok. 7,5 mln kilometrów od macierzystej gwiazdy. Wystarczy to, by zapewnić planecie równowartość ok. 66 procent energii dostarczanej Ziemi przez Słońce.

Oczekiwane od dawna oficjalne potwierdzenie odkrycia nowego obiektu w najbliższym nam zewnętrznym układzie gwiezdnym nastąpiło w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej 24 sierpnia br. przez koordynatorów projektu badawczego Pale Red Dot. Projekt poświęcony poszukiwaniom planet w bezpośrednim otoczeniu Proxima Centauri realizowano we współpracy z Europejskim Obserwatorium Południowym (ESO) i licznymi instytutami badawczymi w Europie. Ich główną część wykonano w ośrodku astronomicznym ESO, La Silla położonym w chilijskich Andach. Prowadzenie skutecznych obserwacji umożliwił teleskop zwierciadlany o średnicy 3,6 metra oraz zintegrowany z nim nowoczesny spektrograf HARPS (High Accuracy Radial velocity Planet Search).

Planetę oznaczoną jako Proxima-b uznano oficjalnie za najbliżej ulokowaną względem Układu Słonecznego planetę zewnętrzną, w dodatku spełniającą warunki podtrzymania życia. Zlokalizowano w odległości ok. 7,5 mln kilometrów od macierzystej gwiazdy, czyli zaledwie 0,05 jednostki astronomicznej. Z powodu niskiej aktywności gwiazdy, nawet tak mały dystanspozwala na zapewnienie egzoplanecie równowartości jedynie ok. 66 procent energii dostarczanej Ziemi przez Słońce. Pełne okrążenie czerwonego karła zajmuje jej 11,2 dnia. Odkryta planeta skalista to obiekt większy od Ziemi, o masie przekraczającej najprawdopodobniej 1,3 masy naszej planety. Dalsze informacje na temat najnowszego odkrycia ukażą się 25 sierpnia w artykule naukowym opublikowanym na łamach prestiżowego magazynu Nature.

Ilustracja: ESO/M. Kornmesser

Pierwsze sygnały wykrycia nowego obiektu odnotowano jeszcze w 2013 roku. Od tamtej pory prowadzono wysiłki na rzecz wdrożenia projektu oraz dalsze prace nad określeniem parametrów i weryfikacją danych. Na początku 2016 roku Proxima Centauri była regularnie badana za pomocą spektrografu HARPS i teleskopu w Obserwatorium La Silla. Gwiazda była równolegle poddawana obserwacjom za pomocą innych instrumentów na całym świecie.

Czytaj też: Nowe badania zmienią podejście do wykrywania egzoplanet?

Odkryta planeta będzie w najbliższym czasie poddawana dalszym intensywnym badaniom, które pozwolą stwierdzić, na ile korzystne uwarunkowania dla powstania życia na niej panują. Proxima-b staje się na ten moment wyjątkowym punktem odniesienia dla poszukiwań śladów życia we Wszechświecie. Potwierdzenie odkrycia nadaje nowy priorytet planowanym inicjatywom zakładającym zorganizowanie wypraw międzygwiezdnych w kierunku układu Alfa Centauri. Należy do nich zwłaszcza projekt Breakthrough StarShot, który na obecnym etapie pozyskał już 100 mln USD wkładu początkowego na opracowanie wykonalnej koncepcji realizacji misji, a docelowo ma kosztować 15-20 mld USD. Przewiduje się, że w ślad za nim pójdą niebawem kolejne próby wysłania sond w ten rejon kosmosu.

Czytaj też: Ziemia 2.0 jest bliżej niż sądzono? Zagadkowa planeta w sąsiednim układzie

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

2 komentarze

topaz Piątek, 26 Sierpnia 2016, 1:08
Proxima-Centauri jest niestabilnym czerwonym karłem strzelającym jetami promieniowania gamma, w tej odległości od niego nie istnieje nic poza wysterylizowanym kawałkiem skały...
Sigma Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 0:49
Żadna z dużych agencji kosmicznych nie wyłoży 15-20 mld $ na technologię która nie istnieje!!!,
projekt Breakthrough StarShot zakłada rozpędzenie mikrosatelit promieniem laserowym o mocy ciągłej (a nie pojedynczej impulsowej )100 GW !!! reaktor jądrowy przeciętnej elektrowni jądrowej mają moc max 1,2 -1,5 GW czyli trzeba energii ciągłej ponad 30 elektrowni atomowych .
Pomysł nierealny totalnie , chyba ze ktoś wynajdzie tak do 2110 roku inne źródło energii np. reaktory anihilacyjne .Jedynym realnym sposobem sprawdzenie co jest na tej planecie jest misja teleskopu kosmicznego Jamesa Webba który będzie w stanie sprawdzić biosygnaturę atmosferyczną planety.Inne pomysły to tanie fantasmagorie obliczone na sensację medialną i darmową reklamę fundatorów