Test pocisku balistycznego Minuteman. "Demonstracja możliwości nuklearnego odstraszania"

30 kwietnia 2017, 14:56

Siły powietrzne USA przeprowadziły próbę międzykontynentalnej rakiety balistycznej Minuteman III. Po pokonaniu kilku tysięcy kilometrów pocisk precyzyjnie trafił w cel zlokalizowany na wyspach Marshalla. W kontekście ostatniego wzmożonego zaangażowania Korei Północnej w próby rakiet balistycznych, amerykańska demonstracja może przypomnieć Kim Dzong Unowi o dominującej pozycji USA w kwestii posiadania tego typu uzbrojenia.

Minuteman III odpalono z podziemnego silosu rakietowego ulokowanego w kalifornijskiej bazie sił powietrznych Vandenberg. Start nastąpił 26 kwietnia br., trzy minuty po północy czasu lokalnego. Następnie głowica rakiety przeleciała ponad 6,7 tys. km by ostatecznie trafić w cel na atolu Kwajalein w archipelagu Wysp Marshalla.

Rakieta nie była uzbrojona w ładunek nuklearny. Zamiast tego wyposażono ją w szereg urządzeń do telemetrii, przesyłających dane o przebiegu lotów do wojskowych kontrolerów misji, którzy w liczbie 16 osób działali tym razem jako Air Launch Control System na pokładzie należącego do US Navy samolotu E-6 Mercury. Operacją kierował płk John Moss, dowódca 30-go Skrzydła Sił Kosmicznych USAF (30th Space Wing).

Dzisiejsze wystrzelenie było ważną demonstracją naszej narodowej zdolności nuklearnego odstraszania. Próbne odpalenia, takie jak to, są istotne dla potwierdzenia efektywności i gotowości naszych operacyjnych systemów atomowych, więc to, że się udało, jest kluczowe.

płk John Moss, dowódca 30th Space Wing

Pociski Minuteman III przechowywane są w bazie sił powietrznych Minot w Dakocie Północnej oraz w bazach wojskowych: Malmstrom w Montanie i Francis E. Warren w Wyoming. Rakieta balistyczna jest, obok okrętów podwodnych i bombowców strategicznych B-52H i B-2A, trzecim elementem amerykańskiej triady nuklearnej. 

Na wyposażeniu Air Force Global Strike Command pozostaje wciąż 450 operacyjnych pocisków LGM-30G Minuteman III, które są podstawowym lądowym komponentem amerykańskiego arsenału jądrowego. Uzbrojenie tego typu znajduje się w arsenale amerykańskich sił strategicznych już od 1970 roku. Pociski mają dalej pozostawać w służbie - według aktualnego stanu wiedzy - co najmniej do 2030 roku. Siły powietrzne USA rozpoczęły już pierwsze prace na rzecz stworzenia godnego następcy pocisku balistycznego Minuteman III.

Kwietniowa demonstracja siły przez USA może być postrzegana jako demonstracja siły wobec przywódcy Korei Północnej. Kim Dzong Un ostatnio coraz częściej zarządza w swoim państwie testy pocisków balistycznych. Nie należy jednak pochopnie łączyć ostatniego testu Minuteman III z niedawnym zaognieniem sytuacji na Półwyspie Koreańskim. Amerykańskie próby tego rodzaju rakiet dalekiego zasięgu są bowiem planowane i przygotowywane z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Ostatnim razem podobna próba została przez USAF przeprowadzona 8 lutego 2017 r.

Czytaj też: Broń ostateczna NATO. Zapaść, czy modernizacja?

KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.