Rusza program polskiego satelity SAR. W konsorcjum PZL „Warszawa-Okęcie” i Creotech Instruments S.A.

26 lutego 2016, 16:37
Satelita włoskiej konstelacji Cosmo-SkyMed. Ilustracja: ESA
Niemiecki satelita Terra SAR-X. Ilustracja: Niemiecka Agencja Kosmiczna, dlr.de

Dwie firmy, PZL „Warszawa-Okęcie” jako lider projektu i Creotech Instruments S.A., zawiązały konsorcjum, którego celem jest realizacja na zlecenie Polskiej Agencji Kosmicznej wstępnego studium wykonalności budowy pierwszego polskiego satelity zobrazowania radarowego (SAR), wyposażonego w syntetyczną aperturę radarową. 

Liderem konsorcjum jest PZL „Warszawa-Okęcie” S.A. będąca częścią Airbus Defence and Space. Firma Creotech Instruments S.A. na zaproszenie lidera i wniosek Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., która jest jego strategicznym inwestorem, będzie realizowała istotne prace związane m.in. z przeglądem zdolności polskiego sektora kosmicznego w zakresie budowy satelity SAR. 

Dziś polskie Siły Zbrojne korzystają z danych udostępnianych przez naszych sojuszników z Włoch, pochodzących z ich systemu COSMO SkyMed Seconda Generazione. Budowa narodowego systemu satelitarnego SAR przyczyni się do znacznego zwiększenia naszej suwerenności.

dr Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments S.A.

Wstępne studium wykonalności ma określić m.in. przyszłych użytkowników i dokładny zakres zastosowania w Polsce satelity typu SAR. Prace obejmą wiele różnych elementów, m.in. określenie możliwych rozwiązań technologicznych i szacowanego budżetu projektu, zalecenia dotyczące czasu trwania i harmonogramu realizacji projektu, rekomendacje dotyczące wykonawców projektów w Polsce oraz potencjalnych partnerów zagranicznych. W planowanym studium zleconym przez POLSA ma zostać uwzględniona także analiza potrzeb Sił Zbrojnych RP, służb bezpieczeństwa państwa oraz administracji i gospodarki narodowej. 

Satelita SAR (Synthetic Aperture Radar) to satelita z radarem o syntetycznej aperturze. Instrumenty tego typu służą do uzyskiwania obrazów nieruchomych obiektów o wysokiej rozróżnialności. Wykorzystywane są do tworzenia obrazów powierzchni Ziemi oraz innych planet. Zaliczają się do grupy sensorów aktywnych – źródłem emisji fali elektromagnetycznej systemu jest antena zainstalowana na pokładzie statku kosmicznego. Obraz tworzą odbicia od obiektów terenowych. Tego typu system może pracować w dzień i w nocy niezależnie od warunków pogodowych. W stosunku do satelitów optoelektronicznych jego zaletą jest także możliwość wykrywania na obrazach radarowych urządzeń wykonanych z metalu, co pozwala np. na odróżnienie sprzętu wojskowego od wykonanych z innych materiałów np. drewna, makiet. Obecnie Polska pozyskuje dane radarowe z czterech satelitów włoskiej konstelacji Cosmo-SkyMed. Operatorem systemu jest Telespazio spółka joint-venture Finmeccanica i Thales Group. Pojazdy kosmiczne systemu prowadzą obserwację Ziemi przez 24 godziny na dobę, z wykorzystaniem radiolokatorów o bardzo wysokiej rozdzielczości pracujących w paśmie X. Z tego samego systemu korzystają także siły zbrojne Włoch i Francji. 

Czytaj też: Kosmiczne oczy Paryża

Wielka zaletą systemów radarowych jest możliwość wykonywania pomiarów niezależnie od pory dnia i warunków atmosferycznych. Jest to niewątpliwa przewaga satelitów SAR nad instalacjami optoelektronicznymi, które są zależne od dobrych warunków atmosferycznych.

Jacek Kosiec, Dyrektor Programu Kosmicznego, Creotech Instruments S.A.

Równolegle trwa także budowa polskiego segmentu naziemnego systemu Cosmo-SkyMed - stacji odbiorczej Polish Defence User Ground Segment, ulokowanej w Białobrzegach nad jeziorem Zegrzyńskim. Baza ma osiągnąć wstępne zdolności operacyjne w 2017 roku,  a pełne w 2020 roku. Ma to zapewnić Polsce zdolności do gromadzenia, przetwarzania i dystrybucji danych z rozpoznania obrazowego, w przyszłości także z myślą o własnych systemach, zarówno SAR, jak i optoelektronicznych. 

Czytaj też: Polska rusza na podbój kosmosu. Początek prac nad satelitami

 

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Hetty
środa, 11 maja 2016, 23:35

. His Empire was more cruel and vicious than the current happy cisntmruacces here in America, even with the appalling recent victories of the Politically Correctors and their creatures.