Łaziki Audi przyjrzą się księżycowym pozostałościom misji Apollo 17

August 11, 2017, 11:37
Łazik Audi Lunar Quattro. Fot. Part Time Scientists
Lądownik Autonomous Landing and Navigation Module (ALINA). Ilustracja: Part Time Scientists
Miejsce lądowania załogi Apollo 17 sfotografowane przez sondę Lunar Reconnaissance Orbiter. Fot. NASA

W 2018 r. na Księżycu wyląduje lądownik ALINA. Wyjadą z niego dwa pojazdy, których zadaniem będzie zbadanie infrastruktury pozostawionej na Srebrnym Globie przez ostatnich astronautów NASA, którzy byli tam w roku 1972. Komunikację z Ziemią zapewni modem LTE.

Lądownik ALINA (Autonomous Landing and Navigation Module) to projekt niemieckiego startupu Part Time Scientists. Ekipa tej firmy chce posadzić na Srebrnym Globie lądownik wyposażony w modem do transmisji danych w technologii LTE, co w założeniu ma być prostsze i efektywniejsze niż ustanawianie innego typu dedykowanej komunikacji na linii Ziemia-Księżyc. Celem skonstruowania odpowiednich instrumentów Part Time Scientists współpracuje z telekomem Vodafone.

Lądownik Autonomous Landing and Navigation Module (ALINA). Ilustracja: Part Time Scientists

Oprócz urządzeń telekomunikacyjnych na pokładzie statku ALINA znajdą się dwa łaziki Audi Lunar Quattro. Po dotarciu na powierzchnię księżyca wyposażone w kamery pojazdy zbadają aparaturę pozostawioną w dolinie Taurus-Littrow przez załogę misji Apollo 17, która wylądowała tam w 1972 r. Zbadają zarówno pozostałości lądownika, jak i zaparkowany nieopodal wehikuł LRV (Lunar Roving Vehicle), którym Harrison Schmitt i zmarły niedawno Gene Cernan przemierzali powierzchnię Srebrnego Globu.

Miejsce lądowania załogi Apollo 17 sfotografowane przez sondę Lunar Reconnaissance Orbiter. Fot. NASA

Panele słoneczne każdego z Audi Lunar Quattro będą mu dostarczać 90 W energii elektrycznej. Połowa dostępnej mocy zostanie wykorzystana przez układ jezdny. Gdyby łazik miał komunikować się z Ziemią bezpośrednio to, jak podkreśla Karsten Becker z Part Time Scientists, pozostała moc musiałaby być niemal w całości spożytkowana na cele telekomunikacyjne. Ponieważ jednak łączność z Ziemią zapewni pośrednictwo lądownika ALINA, wydatek energetyczny łazików na komunikację będzie niewielki. Znika też problem związany z koniecznością umieszczenia na każdym z łazików wydajnej anteny i troska o to by pozostawała ona skierowana w stronę planety.

ALINA ma polecieć w kosmos rakietą Falcon 9, która wystartuje w drugiej połowie 2018 r. Pojazd SpaceX dostarczy lądownik na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO), skąd ten, już o własnych siłach, poleci ku Księżycowi. Ponieważ ALINA może zabrać do 100 kg ładunku, to na powierzchnię naturalnego satelity Ziemi dostarczy, oprócz wspomnianych łazików, także trzy eksperymenty naukowe, w tym jeden na rzecz NASA Ames Space Center.

Niestety pierwszy terminal LTE, jaki stanie na Księżycu, podobnie jak łaziki Audi, nie przetrwa tam zbyt długo, ponieważ nie będzie przystosowany do bardzo niskich temperatur, które pojawią się, gdy nad miejscem jego lądowania zapadnie noc. W dalszej perspektywie Part Time Scientists przewidują umieszczenie na Srebrnym Globie ok. 2020 r. bardziej odpornej infrastruktury, zdolnej przetrwać dłużej niż jeden księżycowy dzień.

Czytaj też: PAS 17: Księżycu stanie terminal do szybkiej komunikacji z Ziemią

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Ja
Sunday, March 4, 2018, 20:23

Ale brednie