Druga indyjska misja księżycowa nabiera kształtów

4 marca 2017, 12:38

Indie wyślą drugą bezzałogową sondę kosmiczną na Srebrny Glob w pierwszym kwartale 2018 r. Będzie się ona składać z orbitera, lądownika oraz łazika. Promieniotwórczy izotop potrzebny do badań powierzchni ziemskiego satelity dostarczy rosyjska firma.

Pierwsza indyjska sonda, która poleciała w stronę Księżyca, nosiła nazwę Chandrayaan-1. Składała się z orbitera, oraz impaktora, który rozbił się o powierzchnię naturalnego satelity Ziemi. Drugą misja, Chandrayaan-2, ma się rozpocząć w pierwszym kwartale 2018 r. Tak zapowiedział niedawno Aluru Seelin Kiran Kumar, przewodniczący Indyjskiej Organizacji Badań Kosmosu (ISRO).

Rakietą nośną, która zostanie użyta przy starcie Chandrayaan-2 będzie GSLV-Mk II. Księżycowa sonda będzie składała się z orbitera, lądownika oraz łazika. Kiran Kumar obwieścił, że inżynierowie z ISRO intensywnie pracują nad silnikiem, który umożliwi łagodne lądowanie próbnika na powierzchni Srebrnego Globu. Obecnie, naukowcy indyjscy prowadzą na Ziemi testy takiego rozwiązania, wykorzystując wybudowaną specjalnie do tego celu replikę księżycowego krateru, która symuluje panujące tam warunki.

W połowie lutego 2017 r. media obiegła wiadomość, że rosyjska firma JSC Isotope (część Rosatom State Atomic Energy Corporation) dostarczy kiur-244 (Cm-244) na potrzeby misji Chandrayaan-2. Rozpadający się izotop promieniotówrczy Cm-244 posłuży jako emiter cząstek alfa. Jego zastosowanie w instrumencie Alpha Proton X-Ray Spectrometer (APXS) sondy pozwoli na określanie składu chemicznego materiału skalnego na powierzchni Księżyca.

Czytaj też: Indyjska misja księżycowa bez Rosjan

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Mirkuw 1104
czwartek, 9 marca 2017, 11:23

Indie należą do Osi Zła i zagrażają USA ! HUUUra!