Blue Origin planuje budowę ciężkiej rakiety nośnej

15 września 2016, 10:41
Ilustracja: Blue Origin via Twitter

Blue Origin, kojarzony dotychczas z programem rozwoju lekkiego pojazdu kosmicznego New Shepard i obszarem turystycznych lotów suborbitalnych, ujawnił plany szeroko zakrojonej ekspansji na rynku startów kosmicznych. Firmie ma w tym pomóc projekt budowy całkowicie nowej rakiety nośnej, która ma znacząco przewyższać swoimi osiągami i rozmiarami konkurencyjne rozwiązania, na czele z flagową konstrukcją firmy SpaceX, Falconem 9.

Zamysł stworzenia ciężkiej rakiety kosmicznej z prawdziwego zdarzenia ujawnił na jednym z serwisów społecznościowych założyciel i szef Blue Origin, milioner Jeff Bezos. Stosowny wpis został opublikowany 12 września br. wraz z załączoną grafiką koncepcyjną, zestawiającą kilka typów najczęściej użytkowanych rakiet nośnych z nowym, nieznanym dotąd pojazdem o nazwie New Glenn. Rakieta upamiętniająca amerykańskiego astronautę, Johna Glenna ma charakteryzować się znacznie większymi gabarytami i osiągami od konkurencyjnych rozwiązań, ustępując pod tym względem jedynie superciężkiemu pojazdowi NASA, Space Launch System i historycznemu Saturnowi V z czasów misji księżycowych.

W odróżnieniu od New Shepard, New Glenn ma pełnić rolę pełnoprawnej rakiety orbitalnej. W zależności od przyjętej wersji rakieta będzie mogła startować w konfiguracji dwustopniowej (New Glenn 2, o wysokości 82,3 m) oraz trzystopniowej (New Glenn 3, o wysokości 95,4 m). W obu przypadkach pierwszy segment rakiety będzie przygotowany z myślą o jego powtórnym wykorzystaniu w kolejnych misjach kosmicznych. Średnica stopnia podstawowego ma wynosić 7 m, niezależnie od konfiguracji.

Podobnie jak firma SpaceX, Blue Origin planuje zastosowanie jednostek napędowych własnej produkcji do zasilenia wszystkich komponentów rakiety New Glenn. Napęd pierwszego i drugiego segmentu pojazdu mają stanowić silniki BE-4 (7 głównych i jeden egzemplarz stopnia drugiego, przystosowany do warunków ograniczonego dostępu tlenu). W wariancie trójstopniowym ostatni segment obsłużą znane z rakiety New Shepard jednostki napędowe BE-3.

Jak do tej pory, nie ujawniono konkretnych danych na temat parametrów udźwigu i relatywnego zasięgu New Glenna. Wiadomo jednak, że docelowym przeznaczeniem nowej rakiety jest transport ciężkich ładunków obejmujących duże satelity, a także misje załogowe. Wstępne wyliczenia zakładają zdolność nowej rakiety Blue Origin do wyniesienia maksymalnie 40 ton sprzętu na niską orbitę okołoziemską (LEO).

Start najnowszej rakiety firmy Jeffa Bezosa jest planowany jeszcze przed końcem 2020 roku. Ciekawostką bez dodatkowego rozwinięcia są natomiast plany Blue Origin w zakresie rozwoju kolejnej generacji pojazdu o nazwie New Armstrong.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Krocjusz
czwartek, 29 września 2016, 21:30

Szanowny Panie Redaktorze, Chciałbym prosić Pana o wsparcie idei , o której poniżej. Korwinowi Mikke zdarzało się czasami powiedzieć coś mądrego, i tak powiedział : " jeżeli chce się wyprzedzić pociąg - to się do niego nie wsiada". Jeśli chcemy stać się liczącym się państwem w przemyśle kosmicznym - a jestem pewny, że jesteśmy do tego zdolni - to nie powinniśmy "gonić" najlepszych w tej dziedzinie, bo oni przecież nie stoją w miejscu. Moim zdaniem powinniśmy pójść śladem przełomowego rozwiązania firmy brytyjskiej Reaction Engines i ich silnika rakietowego SABRE [Synergetic Air-Breathing Rocket Engin]. Idea została pozytywnie oceniona przez wiele instytucji, o czym można przeczytać na ich stronie. Prace są na wczesnym etapie i dlatego pewnie mało się o nich mówi, a to najlepszy moment aby opracować własną wersję silnika, którego najistotniejszym elementem jest wymiennik ciepła. Pamiętam o patentach /jeśli już są/, ale jestem przekonany, że nasi naukowcy i inżynierowie poradzą sobie z tym problemem. Opracowanie konstrukcji pojazdu, który startuje jak samolot [ których nasi inżynierowie opracowali wiele] z pasa startowego, a w trybie pracy rakietowej silnika osiąga przestrzeń kosmiczną, w naszej sytuacji jest idealnym rozwiązaniem ; nie musimy szukać/ budować kosmodromów, czy jak je tam nazwać a sam start jest dużo bezpieczniejszy. Myślę, że nie należy umieszczać tego tekstu w komentarzach, bo z góry wiadomo, że zostanie wyśmiany przez ludzi bez wyobraźni.-Do Pana informacji podaję swój adres: klusaki@o2.pl Serdecznie pozdrawiam.