USA: widmo odcięcia dostaw silników rakietowych z Rosji. Niepokój w branży

27 kwietnia 2018, 12:03
av_oa4_n2123201533427am63
Rakieta Atlas V na stanowisku startowym. Fot. NASA

Amerykańskie agencje informacyjne szeroko komentują doniesienia o domniemanych rosyjskich pracach nad uchwałą zakazującą eksportu silników rakietowych RD-180 do USA. Rozważane odcięcie dostaw ważnych składników rakiet nośnych Atlas V ma być elementem rosyjskich działań odwetowych w odpowiedzi na serię zachodnich sankcji nałożonych na Rosję w ostatnim czasie. Ewentualne wprowadzenie zakazu odczytywane jest w USA jako realne zagrożenie dla bieżącej realizacji narodowych misji kosmicznych o strategicznym znaczeniu.

Choć w doniesieniach medialnych mowa jest głównie o „pracach nad projektem uchwały” i rozważanym zakazie eksportu rosyjskich technologii rakietowych do USA, ich treść uwiarygadniają niedawne działania odwetowe zapowiedziane przez rząd Federacji Rosyjskiej w odpowiedzi na zachodnie sankcje. Część z nich ugodziła bezpośrednio w sektorowe projekty współpracy kosmicznej, wśród których znalazł się m.in. program budowy planowanej międzynarodowej stacji okołoksiężycowej. Nałożone wówczas restrykcje zamknęły możliwość zawierania nowych kontraktów na realizację wspólnych inicjatyw i transakcji technologicznych, pozostawiając przy tym w mocy wszelkie wcześniej przyjęte zobowiązania.

Teraz jednak coraz częściej wskazuje się, że wprowadzone dotąd rosyjskie ograniczenia nie były jeszcze ostatnim słowem Kremla w kwestii obostrzeń dotyczących relacji technologicznych z Zachodem. Amerykańscy analitycy branżowi z niepokojem obserwują dalsze konsultacje rządowe i parlamentarne w Rosji, które mogą doprowadzić ich zdaniem do odcięcia najbardziej istotnych dla USA dostaw rosyjskich silników rakietowych. Mowa tutaj przede wszystkim o pozyskiwanych przez Stany Zjednoczone od 1995 roku jednostkach napędowych RD-180, których niedobór może być szczególnie dotkliwy w kontekście realizacji rządowych misji kosmicznych z użyciem rakiet nośnych Atlas V.

Ich producent, konsorcjum United Launch Alliance otrzymało tymczasem w marcu tego roku nowy kontrakt o wartości 351 milionów USD od Sił Powietrznych USA na obsługę startów rządowych misji satelitarnych AFSPC-8 oraz AFSPC-12. Realizacja umowy (dostarczenie obiektów na orbity geosynchroniczne) ma nastąpić do końca 2020 roku. Istnieje zatem cień szansy, że dostarczone wówczas rakiety będą korzystały już z nowych silników BE-4, rozwijanych obecnie przez firmę Blue Origin jako potencjalne zamienniki zasłużonych rosyjskich RD-180.

Pochodzące jeszcze z czasów radzieckich dwukomorowe silniki rakietowe, budowane przez NPO Energomasz, stanowią pochodną czterokomorowych silników RD-170 i RD-171 zaprojektowanych na użytek w rakietach nośnych Energia i Zenit. Po upadku Związku Radzieckiego jednostki napędowe tego typu zaczęły trafiać na Zachód, jako tania i niezawodna, a przy tym wydajna alternatywa dla rodzimych silników. W późniejszym okresie planowano je również osadzić w nowych rosyjskich rakietach programu Rus-M, co ostatecznie nie doszło jednak do skutku ze względu na anulowanie programu.

W początkowym etapie użytkowania RD-180 specjaliści z USA pracowali nad stworzeniem własnego odpowiednika tej jednostki napędowej. W 2008 roku porzucono jednak wspomniany zamiar, deklarując zbyt wysokie nakłady na budowę nowego silnika w zestawieniu z kosztami zakupu rosyjskich oryginałów. W swoich roboczych analizach ULA podkreślało zresztą "niezrównaną kombinację wydajności i niezawodności" silników RD.

Do koncepcji opracowania zamiennika powrócono jednak w 2014 roku, czego powodem nie były jednak kwestie techniczne, a napięcia polityczne związane z rosyjskimi agresywnymi działaniami względem Ukrainy i aneksją Krymu. W następstwie tych wydarzeń Stany Zjednoczone zdecydowały się na tymczasową rezygnację z pozyskiwania rosyjskich silników do realizacji rządowych misji kosmicznych. Równolegle rozpoczęto poszukiwania wykonawców do programu budowy amerykańskiego następcy RD-180. W Kongresie zadecydowano, że zamiennik ten powinien powstać najdalej do 2022 roku. Aktualnie największą nadzieją na amerykańską niezależność w tej materii jest wspomniany już silnik BE-4.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 224
Veritas
piątek, 4 maja 2018, 20:45

Na konferencji Space Symposium w Colorado Springs, która odbyła się w dniach 16-19.04.2018 roku poinformowano, że w NASA omawiany jest plan znacznego opóźnienia pierwszej misji załogowej nowej kapsuły Orion. Warto wspomnieć, że prace zlecone przez narodową agencję kosmiczną firmie Lockheed Martin nad skonstruowaniem Multi-Purpose Crew Vehicle, trwają już od połowy zeszłej dekady. W nowym planie pierwsze cztery misje rakiety SLS oraz kapsuły MPCV Orion mają być bezzałogowe. Pierwsza misja EM-1 odbyłaby się w 2021 roku, a pierwszy start misji załogowej nastąpiłby dopiero podczas misji EM-5 przy wykorzystaniu rakiety nośnej SLS Block 1, najwcześniej w 2025 roku. Istotnym faktem jest to, że Space Launch System w tym wariancie nie miał być przeznaczony do lotów załogowych, a więc przystosowanie do tego celu (tzw. man rating) może poprzez konieczność przeprowadzenia dodatkowych lotów bezzałogowych wpłynąć na dalsze opóźnienie całego programu.

yaro
poniedziałek, 7 maja 2018, 19:14

W USA obsuwy Lockheeda to już chyba codzienność.

J-23
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 20:08

Pierwszy i jedyny (sic!) start amerykańskiej rakiety nośnej Falcon Heavy odbył się 06.02.2018 roku. Amerykańskie rakiety nośne Delta IV Heavy wykonały do tej pory tylko 9 startów - ostatni 11.06.2016 roku. Rosyjskie rakiety nośne Proton-M wykonały do chwili obecnej 102 startów - ostatni 19.04.2018 roku. Radziecka rakieta Energia (w wersji Wulkan) mogła wynieść na LEO ładunek o masie 175 ton, jednak nie nie zrealizowano startu w tej konfiguracji. Wykonany został natomiast start z wyniesieniem na LEO ładunku o masie 88 ton. Ciekawe bardzo, co na to odpowiedzą komentatorzy głoszący domniemaną wyższość technologii kosmicznych made in USA... ;-)

...
poniedziałek, 7 maja 2018, 02:30

Proton M jest może dla Rosjan dużą rakietą ale jest ledwie odpowiednikiem \"zwykłego\" Falcona 9 FT, który nie dość że lata co chwilę to jeszcze potrafi lądować. Mamy początek maja a poleciał już chyba 7 czy 8 razy. Ile razy w ogóle leciała Angara ? No właśnie... Id lat \"ma latać\". Ma. I to tyle. Czy Rosja ma choćby w planach ofzyskuealne rakiety ? Już są za SpaceX a to młoda firma.

rED
czwartek, 3 maja 2018, 23:56

Co? Odpowiem że Protony muszą być wycofane do 2022 raku a następcy nima. Angara w powijakach.

suawek
środa, 2 maja 2018, 01:28

Amerykańska rakieta Saturn V zaniosła ludzi ,pojazdy na księzyc prawie 50 lat temu. Wielokrotnie. bez żadnej awarii. Natomiast Radziecka: \"mogła\", \"miała\", \"będzie\". Porównywanie Falconów z rakietami Rosyjskimi jest tak samo śmieszne jak porównywanie samolotów stealth i samolotów Rosyjskich: Rosjanie odzyskują chociaż jakieś części rakiet? silniki? czy dalej śmiecą swoimi jednorazówkami?

Hhs
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 22:04

Pierwszy i jedyny (sic!) start najcięższej i jedynej nowej po upadku ZSRR rosyjskiej rakiety Angara A5 odbył się w 2014r po 20 latach jej projektowania( zaczynali nad nią prace 8 lat przed powstaniem SpaceX).Dodajmy że ta rakieta ma ponad 2 razy mniejszy udźwig od Falcona Heavy na LEO i prawie 4 razy mniejszy na GTO a ponadto nie zaiplementowano tam żadnych technologii odzysku jak w Falconie Heavy.Rakieta Wulkan :D Wiesz że nic takiego nigdy nie istniało a było jedynie mokrym snem sowieckich konstruktorów?Rakieta Energia miała mniejszy udźwig na LEO niż amerykański system STS (prom+ładunek).Tylko że STS poleciały 135 razy a Energia jedynie 2. Co do ciężkiej Delty to ona lata rzadko bo przy nosności 14 t na GTO nie ma dla niej po prostu ładunków.Protony to koń roboczy rosyjskiego programu kosmicznego a wykonały raptem 4 loty od 2017r.podczas gdy jeszcze niedawno było to po 10 rocznie.

J-23
wtorek, 1 maja 2018, 18:52

Jeżeli chodzi o rosyjskie akiety nośne Proton-M, to na rok 2018 zaplanowanych zostało 12 startów. W 2016 roku podczas kontroli silników drugiego i trzeciego stopnia rakiety: RD-0210/0211 i RD-0213/0214 znaleziono wady technologiczne. W efekcie inspekcji wycofano z użycia 71 silników rakietowych, które musiały przejść wymagane przeglądy techniczne. W 2017 roku zaplanowano 5 misji kosmicznych przy użyciu rakiet nośnych Proton-M i wszystkie odbyły się nie tylko zgodnie z harmonogramem, ale przede wszystkim pomyślnie. Jeżeli zaś chodzi o amerykańskie programy kosmiczne, a szczególnie lotów załogowych, to należy pamiętać, jak tragicznie zakończył się Space Transportation System (STS) i jaki smutny los spotkał Space Shuttle. Biorąc pod uwagę fakt, co poprzednia waszyngtońska administracja zrobiła z Constellation Program, to należy mięć wielkie obawy, że nawet wysiłki ze strony pewnego południowoafrykańskiego przedsiębiorcy i filantropa mogą okazać się niewystarczające... ;-)

Hhs
środa, 2 maja 2018, 11:33

Drogi kłamco w 2017r Protony wykonały tylko 4 misje.Lot z Echostarem 21 został przesunięty z października 2016 na czerwiec 2017.Tyle w temacie lotów zgodnie z harmonogramem.To że na ten rok zaplanowali tyle a tyle misji Protonów nie oznacza że wszystkie wykonają.Od 2004r Rosja miała co roku przynajmniej jeden nieudany start orbitalny.Możliwe że znów to samo spotka Protona który w tej dekadzie miał aż 7 katastrof w których utracono 12 różnych satelitów.Jak już piszesz o 2 katastrofach wahadłowców teraz napisz jak skończyły się dla załogi misje Sojuz 1 i Sojuz 11.Ty się nie martw o wysiłki poludniowoafrykańskiego przedsiębiorcy w USA a o park rakietowy Rosji stworzony przez Ukraińca Koroliowa.

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 20:48

To po kolei:) Falcon heavy jest nowa rakietą i juz jego pierwszy start był udany co nie xzawsze sie innym udawało. Delta IvH latałą 9 razy bo nie było potzreby, uzywano albo innuch delt albo Atlasów domniejszych ładunków. Protony-m wykonały te 102 starty z czego ponad 10 sie rozleciało, a pzrez rok by ły uziemione pzrez \"cudowne\" rosyjskie silniki. Energia w wersji Wulkan nigdy nie powstaął równie dobrze mogę powiedzieć ze BFR może wynieść ponad 250 ton na LEO i co z tego:) Energia odbyłą całe 2 loty z czego jeden nieudany bo ładunek spadł nie wchodząc na wybrana orbite a drugi z Buranem i był to jedyny jej udany lot wiec panie J23, nie osmieszaj sie pokazując swoją niewiedzę Saturn V wynosił wiecej niz Energia i w przeciwieństwie do nie miał wszystkie starty udane więc jak widać Rosji do USA lata świetlne brakuje:)

rozbawiony J-23
wtorek, 1 maja 2018, 19:10

Faktycznie trzeba przyznać, że narodowe programy kosmiczne USA od czasu zakończenia Apollo Program uległy prawie zupełnej degrengoladzie. Dobitnym tego przykładem jest stan amerykańskich programów lotów załogowych, z których jeden został zakończony w wyniku spektakularnej katastrofy, a drugiego realizację nagle przerwano. W tym kontekście twierdzenie, że Amerykanie nie mają potrzeby samodzielnego wynoszenia statków kosmicznych na orbity okołoziemskie brzmi przynajmniej śmiesznie, a takowy sposób argumentacji można uznać za żałosny. PS. Proponuję aktywnie brać udział w dalszej dyskusji i wypowiadać się na Space24, również w temacie \"Northrop Grumman odpowiedzialny za utracenie tajnego satelity\", w merytoryczny sposób oczywiście... ;-)

rozbawiony odkłamiacz lejoncy
środa, 2 maja 2018, 01:35

USA tym się różni or Rosjii, że nawet całkiem udane programy się krytycznie ocenia i zamyka, zastępując je innymi - lepszymi. Natomiast Rosyjska propaganda próbuje na wielu polach porażki prezentować jako sukcesy .

Davien
wtorek, 1 maja 2018, 19:20

Widzisz dziecko jak mało wiesz:) Ten \"nieudany \" wg ruskich program wyniósł kilka razy wiecej ludzi i spzrętu na orbite niz wszystkie rosyjskie Sojuzy i Wostoki razem wziete od 1961r Żaden z dóch wypadków nie był z wini orbitera ale działąnia czynników zewnetrznych, a wasze Sojuzy same przez błedy konstrukcyjne zabiły swoje załogi. A co do utraty Zumy to jak widać sprawe spieprzył NG a nie SpaceX a utrata Sojuza z kilkunastoma satelitami to wyłącznie wina tegoz Sojuza, podbnie utrata progressa to tez nie robota UFO:)). Matactwa przy AngoSat 1 to też oczywiście wina GCIA i MI-6 nie rosji:)) Panie roznawiony dawno tak sie nie usmiałęm jak z twoich wypocin:)

rozbawiony J-23
wtorek, 1 maja 2018, 23:06

Davien\'ku dzieciątko, próbujesz nadal z uporem wartym lepszej sprawy i w dodatku w sposób wyjątkowo nieudolny stosować zgrane chwyty socjotechniczne... ;-) Jednak nie potrafisz wyświechtanymi propagandowymi sloganami, nawet częściowo przesłonić niezaprzeczalnego faktu postępującej degrengolady amerykańskich programów kosmicznych. Oczywiście z wielką dozą dobrej woli staram się zrozumieć przyczyny narastającej frustracji fanboy\'ów made in USA i nawet w pewnym sensie im w pewien sposób współczuję... ;-) Totalne uzależnienie Amerykanów od Rosjan w zakresie kosmicznych lotów załogowych musi faktycznie wywoływać takie nerwowe reakcje wewnątrz kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji... ;-) Zastanawiam się jednak, czy w końcu gronu żałosnych propagandystów nie znudzi się być przedmiotem nieustających kpin na forum Space24 i nie tylko... ;-) PS. Zwróće przy tej okazji uwagę, że zamieszczając wpisy na polskojęzycznym forum internetowym należałoby przynajmniej postarać się przestrzegać zasad poprawnej polszczyzny... ;-) Natomiast w kwestii merytorycznej strony tych wypowiedzi, to z litości nie będę się wypowiadał... ;-)

Davien
środa, 2 maja 2018, 03:44

Jak widze panie rozbawiający prawda niezle zabolała ze sie tak rzucasz, ale byle tak dalej, skompromitujesz sie do reszty:) Jak widze frustracja z tego ze Rosji pozostałą juz tylko rola taksówkarza dla bogatych bo bez ich pieniędzy to jej przemysł kosmiczny leży musi niezle boleć że tak płaczesz. A juz w ogóel fakt ze zwykła prywatna firma bije na głowę \'potęzna \" rosje w kosmosie..... Ale pisz swoje bajeczki dalej będzie się z kogo śmiac:)

rozbawiony J-23
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 19:48

Rosyjska rakieta nośna Angara A5 posiada zdolność wynoszenia na orbitę o wysokości 200 km (LEO) ładunku o masie 24,5 ton. Rosyjska rakieta nośna Angara A7 ma posiadać zdolność wynoszenia na orbitę o wysokości 200 km (LEO) ładunku o masie 35 ton. Rosyjska rakieta nośna Proton-M posiada zdolność wynoszenia na orbitę o wysokości 200 km (LEO) ładunku o masie 23 ton. W dniu 08.06.2017 roku z kosmodromu Bajkonur wystartowała rosyjska rakieta nośna Proton-M z amerykańskim satelitą telekomunikacyjnym EchoStar 21 o masie 6870 kg. Jest to kolejny przykład coraz większego uzależnienia Amerykanów od Rosjan w dziedzinie pokojowego podboju Kosmosu i nie tylko... ;-)

Davien
czwartek, 3 maja 2018, 18:32

Polecam ci artykuł pt: co sie dziejez rosyjską rakieta Angara, dowiesz sie ajk wygląda prawda a nie twoje bajki:)

Markus
piątek, 4 maja 2018, 02:28

Pan \"ekspert\" Davien niech sobie odpowie, co Amerykanie mogą wysłać na orbitę bez RD-180,uwzględniajac rynek zamówień USA

Jzz
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 22:11

Możesz odpowiedziec na pytanie ile razy w 2017 i 2018r startowały Protony a ile Falcony 9 i jak to się ma do rzekomego \"większego uzależnienia Amerykanów od Rosji\"? Odpowiedz tez prosze na pytanie jak te 24.5 t na LEO Angary i 6.9t na GTO Protona ma sie do udźwigu Delty IV Heavy i Falcona Heavy ?

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 22:19

Angary w zaden sposób, ta rakieta nie lata komercyjnie, po jej jednym locie testowym zapadłą wielce wymowna cisza, a ostatnio szef roskosmosu twierdził ze ja kasują a zamiast niej ma byc Sojuz 5 z całymi 9 tonami na LEO.

rozbawiony J-23
wtorek, 1 maja 2018, 23:14

Rosyjska rakieta nośna Sojuz-5 posiada zdolność wynoszenia na orbitę o wysokości 200 km (LEO) ładunku o masie 15 ton. Natomiast o planach Roskosmosu, w tym w zakresie wykorzystania rakiet nośnych Angara, to nie masz nawet najmniejszego pojęcia i dobrze... ;-)

Davien
środa, 2 maja 2018, 03:51

Sojuz 5 nawet jeszcze nie istnieje a na LEO ma wynosić maks ładunek 9 ton( wg słów szefa roskosmosu) lub jak podają teraz 16-17 ton czyli tyle ile miał zabierac w wersji Sojuz 5,3 A co do Angary to własnie wyleciała z wynoszenia federacji i od jedynego lotu testowego kilka lat temu ciszaaa. panie roznbawiony jak zwykle udajesz ze cos wiesz ale tylko udajesz:)

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 20:53

Niezłe bajki, wiec po kolei: Angara A5 na razie nic nie wyniosła, odbyła jeden lot testowy i zostanie najprawdopodobniej skasowana na rzecz słąbszego Sojuza 5. Angara A7 nigdy nie powstałą i wątplowe by kiedykolwiek sie pojawiła. Satelita Echostar 21 nalezy do prywatnej firmy i jak rosjanie dali niską cenę to zaryzykowali start choc przy ponad 10-cio procentowej zawodności Protonów to spore ryzyko:) A co do uzależnienia to ostatnio Rosja dla swojego wojskowego satelity kupowała na zachodzie elektronikę, a by móc to zrobic kamuflowali go jako cywilny. panie rozesmiany byle tak dalej będzie sie z kogo śmiac:))

Pytajnik
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 17:51

Czy któras z osób głoszących rosyjską przewagę w technologiach rakietowych nad USA może mi wyjaśnić dlaczego rosyjskie rakiety sa tak słabe w porównaniu do amerykanskich?Najmocniejsza rosyjska Angara A5 ma udźwig mniejszy od w pelni amerykanskich rakiet jak Falcon Heavy czy Delta IV Heavy od 4 do prawie 40 ton?

kimi
poniedziałek, 7 maja 2018, 19:15

Chcesz ją porównywać do Energii?

Markus
piątek, 4 maja 2018, 02:31

Ty w ogóle się czym interesujesz z tej branży?

Uah
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 17:46

Fakt że Rosja nadal sprzedaje swoje silniki do USA dobitnie pokazuje że są niewiele warte-nikt nie sprzedaje technologii w ktorych góruje swojemu śmiertelnemu wrogowi.