Pentagon wybrał rakiety nośne, które zastąpią Atlasa V

9 sierpnia 2020, 14:16
50169155098_0cf6163685_k
Fot. United Launch Alliance [ulalaunch.com]

Departament Obrony USA dokonał wyboru wykonawców w przetargu na obsługę następnego wieloletniego cyklu narodowych startów kosmicznych w obszarze bezpieczeństwa i obronności. Wyłoniono dwóch operatorów, których nowej generacji systemy pozwolą wycofać z użycia eksploatowane od wielu lat rakiety spółki United Launch Alliance - ze szczególnym uwzględnieniem systemów Atlas V, bazujących na rosyjskim silniku RD-180.

Długotrwały i „turbulentny” przetarg w ramach programu National Security Space Launch (dawniej, Evolved Expendable Launch Vehicle) dotyczył realizacji zakładanych 34 misji o priorytetowym znaczeniu w obszarze bezpieczeństwa i obronności, przewidzianych na lata budżetowe 2022-2027. W rozpisanej w marcu 2019 roku drugiej fazie rywalizacji wzięli udział czterej oferenci: spółki United Launch Alliance, SpaceX, Northrop Grumman oraz Blue Origin. Trzech z nich uzyskało wcześniej kontakty rozwojowe w pierwszym etapie zamówienia - w październiku 2018 roku. W tamtej procedurze Blue Origin otrzymał 500 mln USD na rozwój rakiety New Glenn, United Launch Alliance - 967 mln USD na projekt rakiety Vulcan-Centaur, a Northrop Grumman - 762 mln USD na rozwój systemu nośnego OmegA (dawniej NGL, rozwijany jeszcze za czasów wchłoniętej przez Northropa w 2018 roku firmy Orbital ATK).

W drugiej turze przetargu Pentagon skupił się już na uzyskaniu konkretnych usług z użyciem rozpatrywanych wcześniej propozycji rakiet. Przeznaczono na ten cel w sumie 653 mln USD wstępnego finansowania. Większa część z tej kwoty (337 mln USD na pierwsze z planowanych misji) trafi do spółki United Launch Alliance, której przydzielono 60 proc. całej liczby planowanych lotów (ich konkretne nagromadzenie może ulec zmianie). Konsorcjum ULA (obejmujące firmy Lockheed Martin i Boeing) zgłosiło się do przetargu z projektem wspomnianej dwustopniowej rakiety Vulcan-Centaur, nowej konstrukcji napędzanej silnikiem BE-4 firmy Blue Origin. Pozostałe 40 proc. misji powierzono do wypełnienia firmie SpaceX - przeznaczając przy tym kwotę 316 mln USD na wykonanie kilku pierwszych przypisanych lotów. Spółka Elona Muska chce wykorzystać istniejące już systemy nośne Falcon 9 oraz Falcon Heavy - jedyne dotąd certyfikowane przez amerykański rząd z całej puli konstrukcji zgłoszonych do omawianego przetargu.

Jeśli chodzi więc o dobór wykonawców narodowych misji kosmicznych, sytuacja pozostaje w USA zasadniczo bez zmian. Zarówno ULA, jak i SpaceX są już obecnie państwowymi operatorami startów z militarnymi satelitami (także w ramach programu rozmieszczenia konstelacji GPS kolejnych generacji). W obecnie realizowanej formule ULA opierała się na rakietach Atlas V i Delta IV. SpaceX natomiast w 2015 roku uzyskał dopuszczenie Falcona 9 do lotów ze sprzętem wojskowym - tak samo stało się następnie w 2019 roku z Falconem Heavy.

Zastąpienie cenionych rakiet Atlas V podyktowane jest nie tylko względami komercjalizacji i wdrożenia technologii wielokrotnego użytku, ale przede wszystkim odchodzeniem od stosowania rosyjskich silników RD-180, które są główną jednostką napędową tych rakiet ULA. Drugi etap przetargu NSSL wyznacza decydujący punkt w przejściu na nowe silniki rakietowe. Jest to również wymuszone postanowieniami legislacyjnymi, które mają położyć kres zależności Pentagonu od rakiet z rosyjskim napędem. Zgodnie z prawem, Departament Obrony po 31 grudnia 2022 roku nie będzie mógł korzystać z systemów nośnych opartych na rosyjskich technologiach.

W kontekście ogłoszonego wyniku zakończonego właśnie przetargu, dwie z niewyłonionych firm wyraziły swoje rozczarowanie. Spółka Jeffa Bezosa, Blue Origin, która częściowo pozostaje w zamówieniu jako podwykonawca i dostawca silników dla nowej rakiety ULA, w ubiegłym roku zgłaszał już swoje protesty w kwestii domniemanej „wadliwości” przetargu i jego ułomnej konkurencyjności. W tej chwili jednak brak jest potwierdzonych doniesień, by Blue Origin lub Northrop Grumman planowały wnosić skargi na ogłoszony 7 sierpnia wynik postępowania.

Wiadomo natomiast, że pomimo negatywnego dla siebie rezultatu Blue Origin nie zamierza ustawać w rozwoju superciężkiej rakiety New Glenn. Wprawdzie koszt jej opracowania i wprowadzenia do użycia obliczono na 2,5 mld USD, to jednak firma dysponuje rosnącą pulą zamówień komercyjnych oraz silnym zapleczem finansowym swojego założyciela, jednocześnie będącego szefem koncernu Amazon. W nieco innej sytuacji znajduje się z kolei projekt OmegA sygnowany logiem Northrop Grumman, który jest powiązany z programem rakiet bocznych na stały materiał pędny (Solid Rocket Booster, SRB) dla systemu NASA Space Launch System. Jak podkreślają sami przedstawiciele firmy, udział w przegranym zamówieniu miał charakter poboczny względem jej głównych projektów.

Amerykańscy komentatorzy zwracają w szczególności uwagę na szybki wzrost znaczenia firmy SpaceX i wcielenie się w rolę faworyta rządowych komisji, która o dopuszczenie do poprzednich zamówień musiała nierzadko starać się w sądach. Koniec końców, w tym najnowszym spółka Elona Muska wystartowała jako jedyny posiadacz - spośród czterech oferentów - latającego już systemu nośnego najnowszej generacji. W dalszym ciągu jednak to ULA - kierowane od 2014 roku przez Tory’ego Bruno - zachowało miejsce głównego rządowego operatora. W tym przypadku fakt trwania prac nad nowym systemem nie stanowi szczególnego ograniczenia, mając na uwadze dotychczasowe wieloletnie, skuteczne i bezawaryjne świadczenie usług na rzecz Sił Zbrojnych USA.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Hty
wtorek, 11 sierpnia 2020, 00:15

Warto zauważyć że udźwig każdej z tych 4 rakiet na orbitę GTO wynosi między 10 a 27ton.Rosja nie potrafi zbudować rakiety o udźwigu 8ton na GTO.

wtorek, 11 sierpnia 2020, 15:13

Zaś większa cześć uwzględnia odzyskiwalnosć Fal

Wolak.
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 11:55

Ha ha ha ha ha ha. Ale brednie. Ta zachodnia propaganda jest głupsza od Trampa.

czytelnik D24
środa, 12 sierpnia 2020, 11:57

Ja omijam szerokim łukiem media które mają wg mnie niską wiarygodność. Zatem po co ty tutaj siedzisz? Czyżby służbowy obowiązek?

AB
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 21:46

No. Rosja w tym czasie na powrót z dwóch rd 180 próbuje zrobić jednego rd 170. A i jeszcze bohatersko, jak zwykle w przyszłym roku, wysyła na ISS moduł Nauka.

Davien
wtorek, 11 sierpnia 2020, 10:33

Ciekawe z ta Nauka, czyzby wynajeli Falcona od SpaceX? Bo inna opcja to wysyłanie Protonem-M a te mają podobno wycofac bo zawodne i za mocno truja.

AB
środa, 12 sierpnia 2020, 17:53

Oficjalnie wsadzili do komory próżniowej i jest git, ale przesunęli bo Corona. Z innych rzeczy twierdzą, że będą wysyłać sondę księżycowa Luna - 25. Oczywiście już w przyszłym roku.

Ukulele
środa, 12 sierpnia 2020, 13:53

Ariane V bez trudu dźwignie

Davien
czwartek, 13 sierpnia 2020, 20:32

Ledwo, ledwo, maks na LEO to 21 ton a Nauka wazy 20,5 tony.

Whiro
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 08:38

Spacex w przeciągu kilku lat zostawił ros kosmos w kącie jak uczniaka. Cały dorobek zsrr i Rosji nie daje rady z jedną firmą z USA. A jest jeszcze Blue origin, boeing....

Benito
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 00:12

Dobry artykuł

Pentagram
niedziela, 9 sierpnia 2020, 20:14

Putin zrobił wszystko ŻEBY zabić dojna krowę a,RD180 to NIEZŁY silnik No i kongres pokazał mu palca A,TERAZ za mizerne 700 mln usd WŁASNE silniki i rakiety Pełna komercja KOSMICZNA dziękuje Putinowi

Tweets Space24