Statek obcych przemknął przez Układ Słoneczny?

9 listopada 2018, 12:26
oumuamua-asteroid-space-ESO-1120
Ilustracja: ESO

Oumuamua (1I/2017 U1) to pierwszy zaobserwowany w Układzie Słonecznym obiekt odbywający lot międzygwiezdny. Od momentu jego odkrycia w październiku 2017 roku jest on źródłem wielu dyskusji i rozważań, związanych między innymi z jego niegrawitacyjnym przyspieszeniem. Dwóch naukowców z Uniwersytetu Harvarda wskazuje w swoim artykule, że jedną z możliwości wyjaśnienia tego zjawiska jest stwierdzenie, że ciało to jest sondą – żaglem słonecznym – wysłaną celowo do Układu Słonecznego przez obcą cywilizację.

Omuamua odkryta została 19 października 2017 roku przez kanadyjskiego fizyka i astronoma Roberta Weryk w ramach programu systematycznej i ciągłej obserwacji nieba (Pan-STARRS). Znajdowała się wtedy około 0,2 jednostki astronomicznej od Ziemi.  Początkowo oceniono, że zaobserwowany obiekt jest kometą, jednak po tygodniu dalszej analizy sklasyfikowano go jako planetoidę. Finalnie uznano ponownie, że jest to kometa, ponieważ wskazują na to właściwości fizyczne jego powierzchni oraz wykazuje niegrawitacyjne przyspieszenie (około 0,005 mm/s2), które powodowane może być ciągłym wyrzucaniem w przestrzeń gazu lub pyłu.

Shmuel Bialy i profesor Abraham Loeb – autorzy udostępnionej niedawno publikacji zatytułowanej „Czy nacisk promieniowania słonecznego może wyjaśnić tajemnicze przyspieszenie Oumuamua?” udowadniają, że jedną z możliwości wyjaśnienia przyspieszenia jest założenie, że 1I/2017 U1 to żagiel słoneczny. Wykazują oni, że byłoby to zgodne z innymi zebranymi danymi, jeśli jego grubość ciała wynosiłaby między 0,3 - 0,9 mm. Wyjaśniałoby to również zaobserwowaną zmianę prędkości. Przedstawiony został również dowód na to, że obiekt taki przetrwałby podróż międzygwiezdną do Układu Słonecznego. Jedna z umieszczonych w podsumowaniu pracy hipotez zakłada, że Oumuamua, to tak naprawdę “sonda wysłana na Ziemię celowo przez obcą cywilizację”. Jeśli propozycja badaczy byłaby prawdziwa, ciało musiałoby być wyjątkowo cienkie i mieć równie wyjątkowo dużą powierzchnię.

Część osób ze świata nauki negatywnie podchodzi do publikacji. Tak skomentował ją Alan Fitzsimmons, astrofizyk z Uniwersytetu Queen's: 

"Podobnie jak większość naukowców, chciałbym, aby istniały przekonujące dowody na istnienie życia poza Ziemią, ale to nie jest to."

"Wykazano już, że obserwowane cechy są zgodne z ciałem podobnym do komety wyrzucanej z innego systemu gwiezdnego, a ponadto niektóre z argumentów w tym badaniu opierają się na liczbach obarczonych dużą niepewnością." – dodaje. 

Na podstawie przeprowadzonych obserwacji ustalono, że mimośród orbity 1I/2017 U1 jest równy 1,199 i jest największy wśród obiektów obserwowanych w Układzie Słonecznym. Duża wartość, wskazuje, że obiekt nigdy nie był grawitacyjnie związany z Układem Słonecznym. Ciało zbliżało się do centrum naszego układu z przyspieszeniem, aż do peryhelium, przez które przeszło 9 września 2017 roku osiągając szybkość wynoszącą 87,7 km/s (względem gwiazdy), następnie 14 października minęło Ziemię. Aktualnie ruchem opóźnionym oddala się od Słońca z wektorem prędkości skierowanym pod kątem 66° względem kierunku, z którego przybyło.

Obserwacje Oumuamua wskazały, że obiekt jest wyjątkowo długi i wąski – 400 x 40 metrów. Żadne inne odkryte ciało niebieskie nie wykazuje takiego kształtu.

Jedną z możliwości dalszego badania 1I/2017 U1 jest wysłanie w jej kierunku sondy badawczej. Analizę wykonalności takiej misji wykonał Instytut Badań Międzygwiazdowych (Institute for Interstellar Studies). Potencjalne trajektorie korzystałyby z asysty grawitacyjnej podczas przelotu w pobliżu Jowisza i Słońca, pozwalając na dogonienie Oumuamua.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna, odpowiedzialna między innymi za nazywanie nowo odkrytych ciał niebieskich, ustaliła, że małe obiekty odbywające loty międzygwiezdne będą oznaczane w sposób podobny do komet. Właściwymi formami nazwy Oumuamua są: 1I; 1I/2017 U1; 1I/ʻOumuamua oraz 1I/2017 U1 (ʻOumuamua). Samo określenie wybrane przez zespół Pan-STARRS wywodzi się z języka hawajskiego i można przetłumaczyć je jako “pierwszy posłaniec”.

Badanie naukowców z Harvarda zostanie opublikowane w przyszłym tygodniu w The Astrophysical Journal Letters, jednak już teraz dostępne jest online pod tym adresem.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
pit
czwartek, 15 listopada 2018, 14:46

To kalmariański krązownik!

Piter
czwartek, 15 listopada 2018, 14:29

Wygląda jak kalmariański krążownik

Davien
czwartek, 15 listopada 2018, 04:55

Czy amerykanie odkryli ! Ja osobiście im wierze ? Nawet że są nie zwyciężeni ? A czemu nie !

Wojciech
wtorek, 13 listopada 2018, 21:27

Nadchodzi kosmiczne ujawnienie obcy już dawną są wśród nas nie ingerują w nasze życie tylko obserwują - niedługo wszyscy dowiemy się że nie jesteśmy sami w kosmosie!