Zwiad satelitarny pokazał rosyjskie bombowce w Wenezueli

13 grudnia 2018, 11:25
DG1
Fot. DigitalGlobe

Jak pokazują zdjęcia satelitarne, rosyjskie samoloty wojskowe bez przeszkód wylądowały w pobliżu Caracas. Chodzi o dwa bombowce strategiczne zdolne do przenoszenia broni jądowej. Ich wizyta w Wenezueli wspisuje się w rozgrywkę polityczną pomiędzy Moskwą i Waszyngtonem.

Zdjęcia na których widać rosyjskie maszyny ujawniła firma DigitalGlobe. Podobnie jak amerykańskie Space Systems Loral oraz kanadyjskie MDA wchodzi ona w skład grupy Maxar Technologies.

Fotografie zostały wykonane w poniedziałek 10 grudnia 2018 r. Tego samego dnia statki powietrzne przybyły do Wenezueli. Wylądowały na lotnisku w Maiquetia, 21 km od stolicy kraju, Caracas. By dotrzeć w to miejsce, pokonały ponad 10 tys. km.

Rosjanie wysłali na terytorium swojego południowoamerykańskiego sojusznika cztery maszyny. Dwa z nich to bombowce strategiczne Tu-160, zdolne do przenoszenia zarówno broni konwencjonalnej, jak i głowic jądrowych. Oprócz tego w grupie znalazł się transportowiec wojskowy An-124 oraz samolot pasażerski dalekiego zasięgu Ił-62.

image
Fot. DigitalGlobe

Moskwa nie zdradziła, czy bombowce są uzbrojone. Dokładny cel ich misji także nie jest jasny. Mają ponoć odbywać wspólne loty z maszynami należącymi do sił powietrznych Wenezueli. Nie wiadomo jak długo Tu-160 pozostaną w Ameryce Południowej.

Rosyjskie samoloty zjawiły się w Wenezueli na krótko po moskiewskich rozmowach Władimira Putina z prezydentem Wenezueli, Nicolasem Maduro. Rozmowy te dotyczyły ponoć m.in. rosyjskich inwestycji w wenezuelski przemysł związany z wydobyciem ropy naftowej.

Moskwa jest ważnym sojusznikiem Caracas. Wizytę rosyjskich bombowców w Wenezueli należy z pewnością traktować jako prztyczek w nos dla USA ze strony obydwu współpracujących reżimów. Tego rodzaju odwiedziny rosyjskich bombowców w kraju Maduro miały już miejsce w 2013 i 2008 r.

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział swojemu wenezuelskiemu odpowiednikowi, że takie dalekie wypady stanowią dla pilotów doskonałe źródło doświadczenia oraz pozwalają utrzymywać maszyny na odpowiednim poziomie gotowości operacyjnej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 27
vojtek zeglarz
czwartek, 13 grudnia 2018, 18:51

Wielkiej krytyki rosyjskich poczynan jakos nie widac ,ale szydercow amerykanskiej obecnosci w Europie przybywa z kazdym miesiacem,,,,

Grzegorz
czwartek, 13 grudnia 2018, 18:10

Skoro jankesi mogą mieć bazy dookoła Rosji, to Rosja też może dookoła jankesów.

AZXY
czwartek, 13 grudnia 2018, 17:32

'ze strony obydwu współpracujących reżimów'. Milo widziec, ze ktos w koncu zauwazyl rezim w Rosji.

wania
czwartek, 13 grudnia 2018, 15:43

Do Propolski. Trudno się doszukać logiki w twoim wpisie... To, że nie przeszkadza tobie, że rosyjskie samoloty poleciały do Wenezueli jest ok. To, że wolałbyś, żeby Rosja wszystkie swoje samoloty z całym wojskiem tam przerzuciła jest oczywiste dla ciebie jako mieszkającego w Polsce. Wtedy Redzikowo niech stoi bez wrogów wówczas.

anonim
czwartek, 13 grudnia 2018, 15:37

Nie ma co się bać. To tylko drgawki stupa.ruskie wiedzą że jeśliby nawet użyli z tych bombowców w jednym celu,to wszyscy zaoraliby ich pod ziemniaki.wiec sobie latają i palą paliwo