NASA komercjalizuje Międzynarodową Stację Kosmiczną

11 czerwca 2019, 12:23
sts088-343-025
Fot. NASA [nasa.gov]


Amerykańska agencja kosmiczna ogłosiła w piątek, 7 czerwca br., otwarcie procesu odpłatnego udostępniania podmiotom zewnętrznym wolnych zasobów i przestrzeni użytkowej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Oferta kierowana jest zarówno do klientów indywidualnych chcących zakosztować turystyki kosmicznej, jak i organizacji oraz firm poszukujących możliwości prowadzenia badań lub produkcji na orbicie okołoziemskiej. Komercjalizacja ISS ma rozwiązać szereg wyzwań związanych z kosztami utrzymania stacji, stymulując przy tym rozwój sektora kosmicznego i wykorzystanie warunków orbitalnych przedsiębiorstwom z spoza tego rynku.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) to obiekt działający od prawie 20 lat. Jej integrację na orbicie rozpoczęto w roku 1998, natomiast pierwsza załoga zadokowała 2. listopada 2000 roku. Łącznie na jej pokładzie przebywało ponad 170 osób. Główną funkcją ISS jest działanie jako kosmiczne laboratorium, w którym astronauci z wielu krajów realizują badania naukowe.

W związku z rozwojem programu Artemis, czyli planowanym na 2024 rok ponownym lądowaniem Amerykanów na Srebrnym Globie oraz postępem w pracach nad Księżycową stacją kosmiczną Gateway, NASA postanowiła rozpocząć komercjalizację pracującej na niskiej orbicie okołoziemskiej ISS. Plan zakłada umożliwienie zewnętrznym podmiotom wykorzystywania stacji do różnorakich działań, takich jak komercyjne wytwarzanie dóbr w warunkach mikrograwitacji. Agencja ogłosiła także, że już w przyszłym roku mogą rozpocząć się loty turystyczne na stację.

Uczestnik takiej wyprawy będzie mógł spędzić na orbicie nie więcej niż miesiąc. W trakcie pobytu na ISS NASA ma zapewniać podstawowe zasoby niezbędne do przeżycia, czyli powietrze, wodę oraz pożywienie. Możliwe będzie również korzystanie z agencyjnych systemów transmisji danych.

Usługi te świadczone będą oczywiście za niemałą opłatą. Za każdy dzień spędzony na stacji zapłacić będzie trzeba około 35 tys. dolarów amerykańskich. Koszt odebrania lub przesłania na Ziemię jednego gigabajta danych wynosić ma natomiast około 50 USD. Łączna cena miesięcznego pobytu na ISS będzie wynosiła około miliona USD. Warto zaznaczyć, że kwota ta nie uwzględnia transportu na orbitę i powrotu, który będzie wiązał się z nawet 50-krotnie większym wydatkiem.

Kosmiczni turyści nie będą jedynym źródłem przychodów NASA w kontekście dalszego użytkowania ISS. Agencja jest otwarta również na propozycje od prywatnych przedsiębiorstw zainteresowanych wykorzystaniem specyficznego środowiska panującego na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Umożliwienie dostępu do miejsca, w którym przez cały czas panuje mikrograwitacja, ma związek z przewidywanym rozwojem nowych branż, których produkty będą mogły powstawać tylko w takich warunkach.

Ważnym elementem nowej polityki ma być również umożliwienie prowadzenia kampanii promocyjnych prywatnych przedsiębiorstw z wykorzystaniem ISS. Wszystkie te działania mają na celu odciążyć NASA przede wszystkim finansowo od utrzymywania stacji. Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej wydaje około 3 do 4 miliardów dolarów amerykańskich rocznie na jej utrzymanie.

Zgodnie z aktualnymi informacjami amerykańska agencja kosmiczna ma zostać odcięta od środków na utrzymanie ISS w 2024 roku. Jednocześnie na ten sam czas planowane jest pierwsze w tym stuleciu lądowanie ludzi na Księżycu. Projekt NASA zakłada uruchomienie we współpracy z prywatnymi przedsiębiorstwami i zagranicznymi partnerami stacji Gateway na orbicie Księżyca i jednocześnie zmniejszenie udziału w finansowaniu działalności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Już teraz ponad 50 firm wykorzystuje ISS do badań i rozwoju. Nowa polityka NASA znacząco powiększa listę możliwości działania na stacji i ma ułatwić dostęp do tego środowiska.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:42

Panie AB, najciekawiej sie zrobi po wejściu Dragona-2 i CST-100 oraz Ariane 6 kiedy nagle Sojuzy stana się zbedne i dla USA i dla Francji bo Ariane jest tańszy niz Sojuz. Czyzbysmy obserwowali wypychanie Rosji nawet z LEO? Wejscie w latach 2021-22 Vulcana oznacza koniec Atlasa i RD-180. Nieciekawe czasy idą dla Roskosmosu.

AB
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:47

Ależ dokładnie Yaro. Zawiozą to Dragonem, który już odbył podróż kosmiczną..

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:54

Yaro, bez kłopotu zawiozą Dragonem-2 czy CST-100, nie potrzebuja archaicznycfh Sojuzów składanych przez pijanych mechaników z wiertarkami( MS-09 sie kłania) Ty lepiej pomyśl co za 4 lata zrobi Roskosmos jak mu dolarów zabraknie a USA i Francja wypchna go nawet z LEO:)

yaro
środa, 12 czerwca 2019, 19:51

Ha haha a czym oni te podmioty na te stację zawiozą ? Rozpadającym się Dragonem2 czy może innym kompletnie nie przetestowanym statkiem. PR godny PRL'u w latach 1950-57.