Nowy satelita szpiegowski Francji już na orbicie

20 grudnia 2018, 14:06
CSO
Ilustracja: CNES

Rakieta Sojuz wyniosła satelitę rozpoznawczego dla francuskiego ministerstwa obrony. Urządzenie będzie w stanie dostarczać zobrazowań powierzchni Ziemi o wyjątkowo wysokiej rozdzielczości. Zarazem jest to dopiero pierwszy element budowanej przez Paryż konstelacji, na którą łącznie będą składały się trzy satelity obserwacyjne.

Najnowszy francuski satelita w przestrzeni kosmicznej to CSO-1. Litery CSO stanowią akronim od Composante Spatiale Optique, co oznacza „kosmiczny komponent optyczny”.

Satelitę wyniosła na orbitę rakieta Sojuz ST-A. Wystartowała z europejskiego kosmodromu w Gujanie Francuskiej. Miało to miejsce w środę 19 grudnia 2018 r. o godznie 17:37 CET.

CSO-1 trafił na heliosynchroniczną niską orbitę okołoziemską (LEO) o wysokości 800 km. Satelita waży 3565 kg i będzie eksploatowany przez co najmniej dekadę. Obok ministerstwa obrony posłuży on francuskiej agencji ds. uzbrojenia DGA oraz francuskiej agencji kosmicznej CNES, dla której będzie mógł wypełniać pozamilitarne zadania związane z obserwacją Ziemi.

Francuski satelita będzie wykonywał optyczne zobrazowania powierzchni Ziemi w bardzo wysokiej rozdzielczości. Obserwacje ma prowadzić zarówno w zakresie światła widzialnego, jak i podczerwieni. Głównym wykonawcą urządzenia jest firma Airbus Defence and Space. Za optykę było natomiast odpowiedzialne przedsiębiorstwo Thales Alenia Space.

CSO-1 to pierwszy element konstelacji, która docelowo składać się będzie z trzech urządzeń. CSO-2 poleci w 2020 r. również rakietą Sojuz. Natomiast satelitę CSO-3 wyniesie w 2021 r. pojazd Ariane 6. CSO-3 trafi na podobną orbitę jak CSO-1 i również będzie zajmować się ogólnym rozpoznaniem. Zaś CSO-2 zostanie umieszczony na istotnie niższej orbicie o wysokości zaledwie 480 km. Jego zadaniem będzie identyfikowanie konkretnych celów militarnych.

W programie CSO partnerami Francji są Niemcy, Belgia i Szwecja. Te kraje będą miały dostęp do danych z nowej konstelacji. Najprawdopodobniej w 2019 r. do tego grona dołączą Włochy.

Pierwotny plan zakładał wystrzelenie satelity CSO-1 dzień wcześniej. Opóźnienie wynikło z niesprzyjającej pogody.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
chateaux
wtorek, 1 stycznia 2019, 19:45

No tak, wojskowe satelity rozpoznania kraju NATO wynoszone przez rosyjskie rakiety.... Nic tylko umacniac europejski sojusz obronny.

AB
piątek, 21 grudnia 2018, 12:50

Arinae jest fajna, silna, ale droga. Jej celem było pierwotnie wynoszenie na orbitę mini wahadłowców Hermes. Hermesa w końcu skasowano ale Ariane 5 okazała się idealna dla wynoszenia komercyjnych satelitów na orbitę geostacjonarną. Jednka Europa potrzebowała mniejszej i tańszej rakiety, dlatego powołano wspólną spółkę dla wystrzeliwania Sojuzów z Gujany Francuskiej. Z czasem pojawiła się Vega do wynoszenia małych małych ładunków, potem przyszło Space X i przemodelowało rynek. Do tego spadło zapotrzebowanie na satelity wystrzeliwane na GEO. Europa próbuje zbudować zatem tańszą Ariane 6, jednak wszystko wskazuje na to, że rakieta bez dotacji się nie utrzyma. Operator Ariane, do niedawna lider startów komercyjnych, obecnie apeluje o pięć gwarantowanych lotów rocznie dla swojej nowej rakiety. W połączeniu z agresywnym zachowaniem Rosji źle to wróży europejsko - rosyjskiej współpracy na polu astronautyki.

Zodiak
piątek, 21 grudnia 2018, 11:52

Francuski satelita wywiadowczy wyniesiony na orbitę przez ruską rakietę. Czy ci Francuzi już zupełnie powariowali? Przecież mają swoje rakiety Ariane

Juhuuuu
czwartek, 20 grudnia 2018, 19:29

Eee tam, nasze zmodernizowane śmigłowce MI-2 i tak będą lepsze.

Qerte
czwartek, 20 grudnia 2018, 19:23

A my na co czekamy? Dialogi techniczne etc.