Na spotkanie piekielnej Wenus. "Pancerny" łazik czeka na ultraodporne czujniki

25 lutego 2020, 16:04
rover-2-16
Ilustracja: NASA [nasa.gov]

NASA Jet Propulsion Laboratory, odpowiedzialne za trwający już od kilku lat rozwój mechanicznego pojazdu zdolnego do ekstremalnie trudnej eksploracji Wenus, ogłosiło otwarty nabór pomysłów dotyczących rozbudowy pojazdu o ultraodporne czujniki. Konkurs zakłada stworzenie systemu wykrywania przeszkód terenowych, który będzie efektywnie działał w wenusjańskich temperaturach sięgających 450 stopni C oraz pod wpływem "zabójczego" ciśnienia atmosferycznego. Zwycięski projekt zostanie nagrodzony kwotą 15 tys. USD.

NASA ogłosiła publicznie, że poszukuje naukowców, którzy będą w stanie zaprojektować czujniki specyficznego, mechanicznego łazika do zadań specjalnych, jaki budowany jest przez inżynierów z Jet Propulsion Laboratory w kalifornijskiej Pasadenie na potrzeby przyszłej misji eksploracyjnej na Wenus.

Zamysł realizacji projektu wenusjańskiego łazika AREE - Automaton Rover for Extreme Environments (pol. Automatyczny Łazik dla Ekstremalnego Środowiska) sięga jeszcze 2015 roku - prace nad jego rozwojem wciąż trwają. Pojazd ma działać w oparciu o ograniczoną do minimum elektronikę pokładową, która w bardziej rozbudowanych wersjach nie przetrwałaby starcia z klimatem planety. Sercem pojazdu ma być napędzany wiatrem komputer mechatroniczny.

Jak przypominają eksperci, atmosfera Wenus wytwarza ciśnienie zdolne zmiażdżyć poszycia okrętów podwodnych, a temperatura na planecie osiąga ponad 450 stopni C. Dlatego też dotychczas wysłane na planetę sondy i próbniki nie przetrwały tam dłużej niż kilka godzin. Zdaniem NASA AREE będzie w stanie utrzymać swoją aktywność na Wenus przez nawet kilka miesięcy.

Ziemia i Wenus to właściwie bliźniacze planety, ale w pewnym momencie Wenus obrała inny kierunek i stała się niegościnna dla życia, przynajmniej w takiej formie, jakie je znamy. Dzięki badaniu Wenus będziemy mogli zrozumieć jak do tego doszło.

Jonathan Sauder, starszy inżynier mechatroniki w NASA

Z racji tego, że powierzchnia Wenus jest szczelnie zasłonięta gęstymi chmurami złożonymi głównie z kwasu siarkowego, problemem jest rozpoznanie warunków, w jakich będzie zmuszony poruszać się łazik. Początkowo chciano, żeby pokonywał zadane dystanse na pajęczych nogach. Później jednak zrezygnowano z tego pomysłu na rzecz gąsienic lub specjalnie wykonanych sprężystych, metalowych kół. Mają one zapewnić maszynie większą stabilność.

NASA wciąż jednak pracuje nad częściami do łazika i szuka projektu czujników, które umożliwią pojazdowi omijanie przeszkód na drodze.

Agencja ogłosiła publiczny konkurs na najlepsze projekty sensorów. Nabór aplikacji odbywa się na stronie platformy crowdfundingowej o nazwie herox.com i potrwa do 29 maja 2020 roku. Dla zwycięzców przeznaczono łącznie 30 tys. USD: 15 tys. dla pierwszego nagrodzonego projektu i kolejno 10 tys. i 5 tys. dla dwóch następnych.

"To świetna możliwość, żeby zaprojektować część, która może stać się realnym elementem sprzętu kosmicznego. NASA zdaje sobie sprawę z tego, że dobre pomysły mogą pochodzić z różnych źródeł" - wskazał w wypowiedzi dla mediów Ryon Stewart, koordynujący nabór zgłoszeń.

Opracowanie: PAP/MK

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.