Rosyjskie media: Sojuza przedziurawili Amerykanie

12 września 2018, 11:26
Soju
Fot. NASA

O uszkodzenie rosyjskiego statku kosmicznego Sojuz koncern Roskosmos podejrzewa Amerykanów – informuje w środę 12 września dziennik „Kommiersant”, powołując się na źródła znające okoliczności badania incydentu w kosmosie.

„Amerykańscy astronauci mogli celowo wywiercić dziurkę w statku kosmicznym Sojuz MS-09, żeby jak najszybciej sprowadzić na ziemię swojego chorego kolegę” – według środowego „Kommiersanta” to główna wersja dotycząca przyczyn niedawnego incydentu na Sojuzie, przycumowanym do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Badaniem zajmuje się specjalna komisja powołana przez Roskosmos.

„Jeśli ta wersja się potwierdzi, to będzie to ogromny cios dla rosyjsko-amerykańskich relacji w kosmosie” – pisze gazeta.

Rosjanie, jak podkreśla dziennik, już poprosili NASA o nagrania z rejestratorów wideo astronautów z USA, a także o informacje na temat ich stanu zdrowia, chociaż sami przyznają, że szanse ich otrzymania są nikłe.

30 sierpnia w poszyciu rosyjskiego statku znaleziono 1,5-milimetrową szczelinę, przez którą zaczęło uciekać powietrze. Awaria, jak zapewniał później Roskosmos, nie była groźna dla powrotu statku na ziemię i szybko ją usunięto.

Początkowo informowano nieoficjalnie, że do usterki doszło na ziemi i pracownik, który odkrył niedoróbkę w postaci mikroszczeliny, zasklepił ją specjalnym klejem, toteż nie wykryto jej podczas prób hermetyczności statku. Usterka nie dawała o sobie znać także przez pierwsze dwa miesiące lotu orbitalnego. Potem jednak klej odpadł i odsłonił mikroszczelinę.

Szef Roskosmosu Dmitrij Rogozin zasugerował jednak kilka dni później, że do usterki mogło dojść już w kosmosie. „Komisja bada wersję naziemną, ale nie wyklucza też wersji o celowym przewierceniu poszycia, do którego mogło dojść już w przestrzeni kosmicznej” – mówił Rogozin.

Obecnie, jak pisze „Kommiersant”, jest to wersja wiodąca. Rosyjscy specjaliści uznali, że teoria o możliwej wcześniejszej niedoróbce czy usterce jest mało prawdopodobna. Amerykanie zaś mieli motyw – jeden z ich astronautów jest chory i powrót na ziemię umożliwiłby mu odpowiednie leczenie.

Na zdjęciach zamieszczonych w „Kommiersancie” rzeczywiście widać dziurkę, a także ślady wiertła wokół niej, co ma świadczyć o tym, że podjęto kilka prób wywiercenia otworu. Amerykanie nie mają wprawdzie swobodnego dostępu do rosyjskiego statku i wymagałby on zgody dowódcy, ale – jak mówią członkowie komisji – „wykluczyć nielegalnego dostępu Amerykanów nie można”.

PAP - mini

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
pinokio
poniedziałek, 1 października 2018, 14:48

troll dawien oplacany z usmanskiej ambassady ,ciagle rznie glupa.

Davien
środa, 26 września 2018, 17:23

Oj rozbawiony, rozbawiony:)) Dawno tak się nie usmiałem, a co do Sojuza to nawet w 50-cio letnia skorupe dawnego statku ksieżycowego Rosjanie musieli w końcu wcisnąć nowe wyposażenie bo nikt nawet jako taksówkarzy by ich nie zatrudnił a tylko to im pozostało co jak widac powoduje chóralny płacz w Olgino. Co do programu Constellation to przeobraził sie w Oriona I niedługo poleci a wasza Federacja nawet nie ma rakiety nosnej bo Sojuz 5 to 2028r. Wracajac do GAO to raczej i SpaceX i Boeing nieco lepiej wiedzą w jakim stopniu ich produkty sa gotowe do testów, no ale biorąc pod uwage klape rosyjskiego programu kosmicznego to musicie się czymś popodniecać:)

nad wyraz rozbawiony
sobota, 22 września 2018, 12:20

Davien: \"tak sie powtarzać na okragło\"... Jest takie mądre polskie przysłowie: \"Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli\". Zrozumiałeś? Przy okazji zapytam się także, czy przynajmniej wiesz co to są polskie znaki diakrytyczne? Pytania z oczywistych względów należy potraktować jako retoryczne... ;-) Wracając do meritum należałoby wspomnieć, że Government Accountability Office jest instytucją kontrolną Kongresu Stanów Zjednoczonych (United States Congress). Do uprawnień GAO należy m.in. przeprowadzanie audytów i wydawanie decyzji prawnych. W związku z powyższym twierdzenie, że podmioty komercyjne \"nie podzielaja tych obaw\", można najdelikatniej uznać za bardzo naiwne... ;-) Natomiast wzmożona aktywność tzw. kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji może świadczyć, o rosnącym zaniepokojeniu i wzbierającej frustracji, którym trzeba przecież w jakiś sposób dać upust... ;-) Warto jeszcze dodać, że Sojuz MS jest przygotowany do wykonywania długich misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Rosyjski statek kosmiczny posiada ulepszone panele baterii słonecznych, udoskonalone silniki służące do dokowania oraz kontroli wysokości, pozwalające zacumować do stacji ISS gdy zawiedzie jeden z silników, a także zapewnić bezpieczne wejście w atmosferę nawet w przypadku awarii dwóch silników. Sojuz MS ma ponadto nowoczesne systemy komunikacyjne, kontroli ruchu oraz nawigacyjne. Tymczasem Amerykanie nadal podejmują nowe programy kosmiczne, które co prawda nawet dobrze się zapowiadają, ale nie zawsze właściwie rozwijają (vide - Constellation Program)... ;-)

Davien
piątek, 21 września 2018, 17:22

Oj rozbawiony jak widac już rusofilia zrobiła swoje i nie masz czym mysleć:) Nawet Rosjanie sa przekonani że i Dragon-2 i CST-100 poleca w 2019r, podobnie jak Boeing i SpaceX tylko nasz rozbawiony zbłażnia sie dalej wypisując bzdury na komputerze. No cóz, biorąc pod uwage ze z chwila jak USA przestanie płacić za loty w Sojuzach to Roskosmos padnie z takim hukiem że go w Australii usłyszą. Tak więc juz tylko płacz wam pozostał:)

Davien
piątek, 21 września 2018, 10:01

Oj panie nierozbawiony tak sie powtarzać na okragło:)) Cos ten gotowiec zgrany a nowego nie chca dostarczyć, a to musi pana boleć:)) A co do GAO to ani SpaceX ani Boeing nie podzielaja tych obaw zwłaszcza w konteksc ie pózniejszych pytań GAO jakby zywcem wyjetych z rosyjskich lotów kosmiczmych. No ale musicie sie czymś podniecac po tym jak Rosji poza kiepskim i tanim taksówkarzem do ISS nic juz nie pozostało:)