Rosjanie żegnają Protona. Rakieta przejdzie "na emeryturę"

28 czerwca 2018, 14:46
Proton_retire
Fot. Roskosmos

W wywiadzie dla serwisu RIA Novosti nowy szef rosyjskiej agencji kosmicznej Roskomos Dmitrij Rogozin potwierdził plany zakończenia programu Proton.

Zobacz także
Reklama

Rosyjska rakieta Proton zaczęła latać w przestrzeń kosmiczną jeszcze zanim człowiek postawił stopę na Księżycu. Po raz pierwszy wystrzelona w 1965 roku, rakieta ta była początkowo zaprojektowana jako dopalacz dla dwuosobowych misji, których celem miał być Księżyc. Niektóre z pierwszych misji wykorzystujących rakiety Proton wyniosły w kierunku ziemskiego satelity żywe organizmy, w tym dwa żółwie.

Obecnie rakiety Proton produkowane są w Państwowym Produkcyjno-Badawczym Centrum Kosmicznym im. M. Chruniczewa w Moskwie, a następnie transportowane do miejsca startu na kosmodrom Bajkonur w Kazachstanie. W tym ośrodku produkowane są także nowe rosyjskie rakiety typu Angara. Jednak według nowych planów produkcja Angary ma zostać przeniesiona do fabryki w Omsku na Syberii.

"Równoczesna produkcja przez Centrum Kosmiczne im. M. Chruniczewa starych, jak i nowych typów ciężkich rakiet nieuchronnie doprowadzi do finansowego załamania się przedsiębiorstwa. Ciągłe wsparcie państwa jest niemożliwe i nieefektywne, dlatego musimy skoncentrować się na tym, co najważniejsze, i to jest rakieta Angara w lekkich, średnich, ciężkich i w przyszłości superciężkich konfiguracjach. " - uzasadnia zmianę lokalizacji produkcji prezes Roskosmosu.

Rogozin nie określił jednak dokładnej daty zakończenia produkcji rakiet Proton. Różne niepotwierdzone informacje pojawiające się rosyjskiej prasie wskazują, że może ono nastąpić między 2021 a 2025 rokiem. Szef Roskosmosu stwierdził natomiast, że agencja planuje „wyprodukować niezbędną liczbę rakiet Proton zgodnie z podpisanymi już kontraktami, a następnie zamknąć projekt." Dokładna liczba rakiet, które mają zostać jeszcze dostarczone zamawiającym nie jest jednak znana.

W wywiadzie z RIA Novosti Rogozin odniósł się także do niedokończonego rosyjskiego segmentu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Trzy moduły od lat ciągle znajdują się w fazie produkcji, a pięć istniejących modułów utknęło w przedłużonej fazie testów. "Postawiłem sobie za cel uruchomienie rosyjskiego segmentu ISS" – podsumowywane Rogozin.

KomentarzeLiczba komentarzy: 24
no śmiało!
czwartek, 12 lipca 2018, 20:22

Ej miłośnicy Rosji,to kiedy wreszcie odpowiecie na pytanie dlaczego rosyjskie rakiety(Angara,Proton) są dużo słabsze od amerykańskich (Delta IV Heavy,Falcon Heavy ) mimo \"najlepszych na świecie\" rosyjskich silników?Ja wiem że lubicie kręcić i pisać różne bzdury i mity ale wyłóżcie wreszcie kawę na ławę i napiszcie co sprawia że najmocniejsze rosyjskie rakiety nie wyniosą nawet 8 t na GTO podczas gdy te dwie amerykańskie odpowiednio 14 i 26t?

Davien
środa, 11 lipca 2018, 01:38

Panie miotajacy, ma pan racje, Rosja w kosmonautyce nie jest w stanie dogonic osiagniec USA sprzed 50 lat wiec jak widac juz tylko płacz wam pozostał:)

Uhahany
niedziela, 8 lipca 2018, 17:28

Rusofilki podniecające się pochodzeniem von Brauna jak zwykle zapominają o tysiącach nazistowskich naukowców pracujacych po wojnie dla ZSRR i całych fabrykach V2 wywiezionych za Ural.Typowa \"amnezja\" u wielbicieli Rosji :)

chateaux
sobota, 7 lipca 2018, 22:03

@Obserwator. Nie zapominaj o Helmucie Gröttrupie, prawej rece Von Brauna, wywiezionym wraz 5000 innych nazistowskich naukowcow i inzynierow z Nordhausen do podmoskiewskich Podliszek i tam razem z Korolowem pracujacym nad radzieckimi rakietami.

miotanie nie nie da
sobota, 7 lipca 2018, 20:40

Stopień miotania się jankeskiego trollika Da..ena jednoznacznie wskazuje jaka przepaść dzieli w \"poważnej\" kosmonautyce Rosję i USA. Ale nie dziwmy się: cóż taka to jego praca.