Rosja oskarżana o szpiegostwo na orbicie geostacjonarnej

12 września 2018, 09:30
Fid
Artystyczna wizja satelity Athena-Fidus. Ilustracja: Thales Alenia Space

W trakcie zeszłotygodniowej konferencji dotyczącej strategii kosmicznej Francji, Minister Obrony Florence Parly oskarżyła Rosję o akt szpiegostwa wobec francusko-włoskiego satelity telekomunikacyjnego podwójnego przeznaczenia Athena-Fidus, który znajduje się na orbicie geostacjonarnej Ziemi.

Rosyjski satelita Luch-Olymp znany ze swoich zdolności nasłuchowych w zeszłym roku zbliżył się do francusko-włoskiego satelity komunikacyjnego i najprawdopodobniej usiłował „podsłuchać” zabezpieczoną komunikację wojskową, podała w zeszły piątek Minister Obrony Francji w trakcie konferencji na terenie jednego z ośrodków francuskiego Państwowego Ośrodek Badań Kosmicznych (CNES).

„Była tak blisko, że można sobie wyobrazić, że próbuje przechwycić naszą komunikację" – powiedziała w trakcie konferencji francuska szefowa resortu obrony, Florence Parly.  „Próba podsłuchania sąsiadów jest nie tylko nieprzyjazna. Nazywa się to aktem szpiegostwa.” – skomentowała.

Francuska minister dodała, że w odpowiedzi na nietypowe zachowanie rosyjskiej satelity „zostały podjęte odpowiednie środki”, w tym między innymi dalsza obserwacja obiektu Luch-Olymp, która wykazała, że satelita zachowywał się w podobny sposób także w stosunku do innych satelitów znajdujących się na orbicie geostacjonarnej.

Warto przypomnieć, że w zeszłym miesiącu przedstawiciele amerykańskiej dyplomacji oskarżyli Rosję o pracę nad systemami anty-satelitarnymi oraz wskazali na bardzo nietypowe zachowania rosyjskiego obiektu, który został wystrzelony w przestrzeń kosmiczną w październiku zeszłego roku.

Florence Parly odniosła się także do planów prezydenta Donalda Trumpa dotyczących utworzenia sił kosmicznych USA, których celem będzie umocnienie pozycji USA w przestrzeni kosmicznej. "Słyszałam, jak niektórzy się śmieją [z tych planów]" powiedziała Parly, ale "ja do nich nie należę" – dodała.

Orbita geostacjonarna jest jednym z obszarów przestrzeni kosmicznej o kluczowym znaczeniu strategicznym. Ze względu na swoje wyjątkowe właściwość jest ona bardzo atrakcyjną lokalizacją dla satelitów telekomunikacyjnych (w tym wojskowych) oraz meteorologicznych i na mocy art. 44 Konstytucji Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego uznana została za ograniczony zasób naturalny Ziemi.

KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Davien
środa, 12 września 2018, 19:01

Yaro, jak widze teraz ty te brednie Rogozina rozpowszechniasz:)) No ale jakos partactwo i niechlujstwo w zakładach robiacych Sojuzy ( co sami Rosjanie przyznali )trzeba ukryc:) Amerykanie uszkadzający statek którym mieli wracać:)) No takie bajki to tylko w Rosji:)

yaro
środa, 12 września 2018, 15:45

Ot ciekawostka -------- Komisja korporacji „Roskosmos”, która bada incydent z rozhermetyzowaniem na „Sojuzie”, jako główną wersję rozpatruje celowe uszkodzenie statku kosmicznego przez amerykańskich astronautów, donosi gazeta „Kommiersant”. Według gazety działania astronautów wyjaśniono ich chęcią jak najszybszego powrotu na Ziemię z powodu choroby jednego z nich. „Kommiersant” zaznacza, że ​​jeśli wersja zostanie potwierdzona, będzie to potężny cios dla rosyjsko-amerykańskiej współpracy w przestrzeni kosmicznej. Według źródeł gazety komisja po zbadaniu uszkodzeń statku doszła do wniosku, że dziura w poszyciu została już zrobiona w kosmosie, ale nie przy pierwszej próbie. Zaznaczono, że pozostały ślady charakterystyczne dla prac w pozbawionej powietrza przestrzeni. Jednocześnie źródło nie wykluczyło nieuprawnionego pobytu Amerykanów na rosyjskim statku, pisze gazeta. „Roskosmos” już zażądał od NASA kopii zapisów z wideorejestratorów astronautów i ich dokumentację medyczną. Jednocześnie rozmówca gazety zaznaczył, że jeśli Stany Zjednoczone odmówią współpracy w dochodzeniu, „wszelkie dodatkowe pytania dotyczące ich udziału w incydencie będą już zbędne”.