Usługi kosmiczne z Rosji na czarnej liście Pentagonu

4 czerwca 2019, 18:38
4-4-2019-VS22-launch3-hr
Fot. JM Gullon/ESA-Cnes-Arianespace [arianespace.com]


Departament Obrony USA wydał decyzję o szerokim zakazie korzystania z usług oferowanych amerykańskim klientom przez przedstawicieli rosyjskiego sektora kosmicznego. Zabroniona została w szczególności współpraca z rosyjskimi operatorami rakiet nośnych oraz dostawcami komercyjnych rozwiązań satelitarnych dla naziemnych i orbitalnych zastosowań użytkowych. Tym samym Rosja staje się szóstym z państw świata na liście wykluczonych przez Pentagon ze świadczenia tego rodzaju usług, obok: Chin, Korei Północnej, Iranu, Sudanu i Syrii.

Zatwierdzenie decyzji o zakazie korzystania z usług rosyjskich operatorów rakiet nośnych i dostawców rozwiązań satelitarnych ogłoszono 31 maja br. w amerykańskim dzienniku urzędowym Federal Register. Przyjęto w nim zapisy wprowadzające permanentne wykluczenie Rosji z grona dopuszczanych zagranicznych usługodawców działających we wrażliwych sektorach branży kosmicznej. Wśród nich znalazły się przede wszystkim dziedziny świadczenia usług satelitarnych o znaczeniu dla cyberbezpieczeństwa, dostarczania platform i instrumentów satelitarnych, a także obsługi startów kosmicznych. W tym ostatnim zakresie zakaz ma wejść w życie z opóźnieniem, czyli od 1 stycznia 2023 roku.

W uzasadnieniu do wydanej decyzji Pentagon powołał się w pierwszej kolejności na „niedopuszczalne ryzyko” stwarzane przez dostawców komercyjnych usług satelitarnych z Rosji w sferze zapewniania cyberbezpieczeństwa USA. W tym obszarze restrykcje mają być stosowane bezpośrednio i bez okresu przejściowego. Ten ma dotyczyć natomiast obsługi startów kosmicznych i dostawy instrumentów orbitalnych.

Od 2023 roku będzie zatem obowiązywać pełen zakaz wykorzystywania rosyjskich rakiet nośnych, a także wysyłania w przestrzeń komiczną z udziałem Rosji komercyjnych satelitów. Pod tym względem Federacja Rosyjska dołączy do pięciu innych państw świata wykluczonych przez Departament Obrony USA: Chin, Korei Północnej, Iranu, Syrii i Sudanu.

Zakaz nie powinien zatem zagrozić realizacji takich startów, jak planowany na ten rok lot amerykańskiego satelity technologicznego MEV-1 (Mission Extension Vehicle 1), zakontraktowanego jako ładunek rakiety nośnej Proton-M. Pojawiają się jednak sugestie – zwłaszcza po stronie mediów z Rosji – jakoby zakaz korzystania z rosyjskich systemów nośnych miał utrudnić realizację takich wspólnych projektów, jak OneWeb (zakładający rozmieszczenie satelitarnej konstelacji oferującej szerokopasmowy dostęp do Internetu na całym świecie).

Warto wspomnieć, że zrealizowana dotąd jedna misja z elementami tej sieci satelitarnej wystartowała pod koniec lutego 2019 roku na pokładzie rakiety Sojuz ST-B z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. Przewoźnikiem był w tym przypadku koncern Arianespace, który pozyskuje swoje Sojuzy ze współpracy z rosyjską korporacją Roskosmos oraz zakładami przemysłowymi CSKB-Progress i Stowarzyszeniem Naukowo-Produkcyjnym S. A. Ławoczkina. Niezależnie od tego, w programie OneWeb przewiduje się również loty z ośrodków Bajkonur oraz rosyjskiego kosmodromu Wostocznyj.

Jak podaje dziennik Izwiestija, znacznemu skomplikowaniu może ulec również sytuacja operatora platformy morskiej „Sea Launch”, należącej do prywatnej rosyjskiej firmy S7 Space. Wskazuje się w tym przypadku na niedawny transfer mobilnej platformy startowej z Los Angeles do Władywostoku. „Decyzja Pentagonu może negatywnie wpłynąć na współpracę międzynarodową w ramach organizacji regularnych, komercyjnych wystrzeleń aparatów kosmicznych na orbity docelowe” – podaje z kolei rosyjski portal Sputnik, cytując oświadczenie Roskosmosu w przedmiotowej sprawie.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Olo
środa, 5 czerwca 2019, 17:05

Rosja powinna zamknąć współpracę z dniem ogłoszenia decyzji.

trust
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:25

Dokładnie tak powinna zrobić.

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 14:49

Zenek, ano beda latac Dragonami-2, CST-100, Orionami, a Rosji nawet na starty Sojuzów stac nie będzie, zreszta kto by korzystał wtedy z tych antyków:)

demaskator bredni
środa, 5 czerwca 2019, 18:14

Davienku Dragon wybuchł w najważniejszym momencie, w tej chwili dla NASA jest spisany na straty. Na razie to niczym nie latają i przez 3 lata latać ne będą. A może coś o robocie pogadamy na ISS leci rosyjski robot a USA podobno taka potęga w robotyce do dziś nie potrafi czegoś podobnego skonstruować i wysłać na ISS.

AB
środa, 5 czerwca 2019, 22:53

Dlatego drogi demaskatorze (czy tez miłośniku Daviena, Mały Pastuszku, czy kim tam naprawdę jesteś), amerykanie prowadzą projekty dwóch kapsuł (plus oczywiście Orion). Jak jednej się wybuchło to poleci druga. Żaden kraj na świecie nie buduje więcej niż jedna kapsule. Nawet jeśli ta jak Federacja jest makietą z dykty.

GB
środa, 5 czerwca 2019, 19:30

Po pierwsze NASA aktywnie włączyła się do wyjaśnienia przyczyn wybuchu. Po drugie oficjalnie już wiadomo że wybuch nastąpił po aktywacji silników SuperDraco ale jeszcze przed ich włączeniem. Po trzecie takie testy są po to aby ograniczyć do minimum ryzyko dla załogi. Po czwarte SpaceX ma kilka statków Dragon2 w budowie i ten który jest już na ukończeniu posłuży jeszcze w tym roku do testu ewakuacji podczas startu. Kolejny zajmie miejsce w misji Demo-2, itd. Dla NASA zalogowy Dragon absolutnie nie jest spisany na straty, inaczej przerwała by współpracę ze SpaceX, a tak nie jest, a wręcz przeciwnie aktywnie uczestniczy w wyjaśnieniu eksplozji. O co chodzi z tym rosyjskim robotem??? To jakiś wytwór propagandy Rogozina? Niech on lepiej zajmie się wysłaniem modułu Nauka na ISS bo lata mijają a tego modułu jak nie ma tak nie ma. Jak tak dalej pójdzie to zamknie się ISS a ten moduł nie poleci. Ile to już lat? 10-15 lat jak miał znaleźć się na stacji kosmicznej a tu nic...

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 14:48

Halny, jakby to teraz wprowadzili to uderzyłoby to tez w USA a od 2023r ucierpi wyłacznie Rosja:) A co do słabosci Ameryki w kosmosie: to nie USA ale Rosja jest przywiazana do LEO i zmuszona robic za taksówkarza dla bogatych wiec juz daruj sobie ten desperacki płacz.

Fan
środa, 5 czerwca 2019, 14:47

Bardzo dobra decyzja. Wiązanie się z Rosją na każdej płaszczyźnie prędzej czy później obróci się przeciw związanemu . Spójrzmy zresztą na to jak wyszły kraje bloku wschodniego po II wś na "opiece" Rosji a jak wyszły Niemcy na opiece z USA.

heh
środa, 5 czerwca 2019, 14:43

Czyli slawne silniki RD-180da do kosza. Amerykanie koncza prace nad swoimi silnikami i nie otrzebuja juz do niczego rosyjskich produktow. W 2024 upadna zaklady produkujace silniki RD-180 a ich inzynierowi wyjada za granice.