OneWeb „w pościgu” za Starlinkiem. Wystrzelenie drugiego pakietu satelitów

25 marca 2020, 20:10
2648352732
Fot. Roskosmos/KC Jużnyj [roscosmos.ru]

Rakieta nośna Sojuz-2.1b misji ST28, startująca z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie, dokonała 21 marca udanego rozmieszczenia obfitego ładunku satelitów komunikacji internetowej spółki OneWeb. Pakiet zawierał 34 jednakowe instrumenty i był drugim takim wprowadzonym na niską orbitę okołoziemską przez brytyjską firmę w tym roku. Start odbywał się w ramach umowy operacyjnej z europejskim konsorcjum Arianespace, które utrzymuje obecnie w zawieszeniu starty swoich systemów nośnych z Gujany Francuskiej.

Ulokowana w Londynie firma OneWeb rozpoczęła budowę swojej użytkowej konstelacji telekomunikacyjnej nieco ponad miesiąc temu – pierwszy start z ładunkiem 34 satelitów sieci przeprowadzono 6 lutego 2020 roku, również z Bajkonuru w Kazachstanie. Podobnie jak teraz, sprzęt wyniesiono na orbitę z użyciem rosyjskiej rakiety nośnej Sojuz-2.1b, używanej przez Arianespace dzięki udziałom w spółce Starsem, wielonarodowym przedsiębiorstwie z kapitałem rosyjskim.

Europejski operator był wcześniej odpowiedzialny także za udane przeprowadzenie – w lutym 2019 roku – testowej misji sześciu wczesnych wersji satelitów OneWeb. Start ten wykonano jeszcze z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej, także z wykorzystaniem systemu nośnego Sojuz. Misję zakwalifikowano jako udaną.

Aktualne wystrzelenie doszło do skutku 21 marca o godz. 20:06 czasu lokalnego (18:06 czasu polskiego, CET) w ramach misji ST28. OneWeb potwierdził jeszcze tego samego dnia, że wszystkie 34 satelity zostały oddzielone od górnego stopnia rakiety, Fregat-M. Na kolejnym etapie misji obiekty rozpoczęły samodzielne wykonywanie manewru podnoszenia orbity z poziomu 450 km nad Ziemią na docelową pozycję oddaloną od Ziemi o 1200 km.

Mając już na orbicie 68 potencjalnie sprawnych instrumentów użytkowych, OneWeb spodziewa się, że dostawa podstawowych usług bazujących na satelitarnym sygnale szerokopasmowego Internetu rozpocznie się pod koniec tego roku - gdy na orbicie znajdzie się około 300 satelitów. Globalne pokrycie swoim sygnałem brytyjska spółka chce zapewnić natomiast w 2021 roku z wykorzystaniem 588 instrumentów. Oprócz tego, OneWeb chce umieścić w przestrzeni okołoziemskiej jeszcze 60 zapasowych instrumentów, aby ukończyć całą zaplanowaną konstelację złożoną z 648 składników.

image
Ilustracja: OneWeb [oneweb.world]

 

Do tego czasu firma zamierza wystrzeliwać regularnie kolejne pakiety sprzętu – mniej więcej co miesiąc. Niemniej jednak, dyrektor generalny OneWeb, Adrian Steckel zapowiedział w lutym, że firma spauzuje cykl startowy na czas kwietnia, by wdrożyć do produkcji przeprojektowany schemat konstrukcyjny przyszłych satelitów. Dodał, że kolejne starty mogą być przeprowadzane w bardziej zróżnicowanym tempie.

OneWeb zakontraktował z Arianespace 22 osobne starty kosmiczne, z których trzy miały już miejsce. Spółki uzgodniły na ten rok realizację jeszcze dziewięciu misji, choć nie wiadomo do końca, jak na te plany wpłynie zaistniała pandemia choroby COVID-19. Część z zaplanowanych misji – zarówno z użyciem rakiet Sojuz, jak i debiutującej rakiety Ariane 6 – chciano przeprowadzić z obecnie zamkniętego (tymczasowo) centrum kosmicznego Kourou w Ameryce Południowej. Arianespace wprowadziło tam jednak 16 marca blokadę, zawieszając do odwołania starty z Gujany Francuskiej po postanowieniach rządu centralnego w Paryżu. Stąd też wszystkie zadeklarowane już obecnie na konkretny termin loty przypisano do kosmodromów w Azji – Bajkonuru oraz Wostocznego.

image
Fot. Roskosmos/KC Jużnyj [roscosmos.ru]

 

W kontekście silnej rynkowej konkurencji ze strony SpaceX (rozwijającego konstelację Starlink), wyższych od pierwotnie zapowiadanych kosztów wytworzenia satelitów, a także domniemanych kłopotów finansowych głównego inwestora (japońskiego SoftBank Corp.), serwis Bloomberg donosił niedawno o możliwym bankructwie firmy OneWeb. Dziennikarze magazynu SpaceNews zwrócili z kolei uwagę na potencjalne niedoszacowanie kosztów inwestycji, które w początkowej fazie projektu założyciel OneWeb, Greg Wyler deklarował w kwocie 4 mld USD. W lutym 2020 roku podano natomiast, że firma dysponuje zasobem wartym nieco mniej, bo 3,4 mld USD. To zdaniem komentatorów wyraźnie odbiega od wyliczeń, jakie bazują na realnym koszcie wytworzenia wszystkich składników konstelacji.

Satelity OneWeb powstają głównie w zakładach produkcyjnych na Merritt Island u wybrzeży Florydy - we współpracy OneWeb z koncernem Airbus Defence and Space. Koszt jednostkowy takiego satelity miał mieścić się w granicach 500 tys. USD, jednak realnie może to być kwota nawet dwukrotnie wyższa. Sugestie na temat związanej z tym trudnej sytuacji OneWeb są jednak zbijane przez rzecznik firmy, Heidi Dillard, określającej podobne doniesienia mianem „plotek i spekulacji”.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
AB
czwartek, 26 marca 2020, 11:46

Jeśli to prawda, to Roscosmos, niedługo straci swego ostatniego dużego komercyjnego klienta.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 01:55

Nie tylko to, niedługo wchodzi Ariane-6 co stanowi praktycznie gwóżdż do trumny na loty Sojuzów z Kourou, w USA od 2023r koniec z rosyjskimi silnikami, nadchodzą raczej kiepskie lata dla Roskosmosu. A Dragon 2 ma leciec w tym roku.

AB
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:41

Akurat Ariane-6, też wisiała trochę na One Webie (dziewiczy lot tej rakiety, miał być przeznaczony dla tej mega konstelacji). No ale teraz kiedy jest już potwierdzone, że One Web zwalnia ludzi i prosi o ochronę przed wierzycielami, to wszyscy co nie są Space -x są w plecy z wyjątkiem Rocet Laba (nie ich segment). Oczywiście Roscosmos jako, że to był ich ostatni duży komercyjny klient, dostanie najbardziej.

Piotrek
niedziela, 29 marca 2020, 13:56

Jesteś niedoinformowany. Drugi dragon zrobił bum przy testach systemu spadochronowego.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 16:25

Doprawdy?? Bo jakos lata i poleci ponownie z załoga w tym roku:)

AB
poniedziałek, 30 marca 2020, 16:20

Drugi dragon jest i ma się świetnie. Bum zrobiła jego makieta.