Polska w Kosmosie 2015: Postawić na niszowe technologie kosmiczne

27 listopada 2015, 17:22
Ilustracja: Instytut Lotnictwa
Fot. Instytut Lotnictwa

Podczas swojego wystąpienia na konferencji "Polska w Kosmosie" prof. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN, zwrócił uwagę, że nasz kraj powinien postawić przede wszystkim na niszowe technologie kosmiczne, których rozwój daje szanse włączenia się polskiego przemysłu do projektów europejskich. Zdaniem profesora do takich technologii należy zaliczyć anteny kosmiczne, projekt "kosmicznej śmieciarki", robotykę kosmiczną oraz rakiety do wynoszenia na SSO małych satelitów o masie do 250 kg. 

Podczas swojego wystąpienia na konferencji "Polska w Kosmosie" prof. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN, zwrócił uwagę, że Polska powinna postawić przede wszystkim na niszowe technologie kosmiczne, których rozwój daje szanse włączenia się polskiego przemysłu do projektów europejskich. 

Zdaniem profesora do takich technologii należy zaliczyć anteny kosmiczne, projekt "kosmicznej śmieciarki", robotykę kosmiczną oraz rakiety do wynoszenia na SSO małych satelitów o masie do 250 kg. Prace nad takimi systemami trwają już w naszym kraju. Anteny kosmiczne wykorzystywane przy powrotach satelitów na Ziemie są opracowywane na Politechnice Wrocławskiej, duży kontrakt na oprogramowanie do "kosmicznej śmieciarki" otrzymały niedawno firmy SKA Polska i OptiNav. Nad robotyką kosmiczną, czyli działaniami związanymi z serwisowaniem satelitów, a także eksploracją asteroid pracują polskie instytuty badawcze m.in. Centrum Badań Kosmicznych PAN, Politechnika Warszawska lub Akademia Górniczo-Hutnicza z Krakowa.  

Tematem, któremu prof. Piotr Wolański poświęcił szczególną uwagę, był projekt rakiety do wynoszenia małych satelitów o masie w przedziale od 100 do 250 kg na orbitę heliosynchroniczną (SSO). W Europie brakuje tego typu systemu, który jest w ocenie naukowca bardzo perspektywiczny biorąc pod uwagę postępującą miniaturyzację satelitów i, co za tym idzie, rosnące potrzeby w dziedzinie tanich środków do ich wynoszenia na orbitę. 

Biorąc pod uwagę, że Polska ma wieloletnie doświadczenie w budowie rakiet takich jak np. rodzina rakiet meteorologicznych Meteor opracowanych w latach 60. XX wieku oraz zdolnych do osiągnięcia wysokości 100 km, jak i współczesne badania nad silnikami rakietowymi, prowadzone w Instytucie Lotnictwa, nasz kraj mógłby się włączyć w program budowy europejskiego systemu do wynoszenia małych satelitów. Taki projekt o nazwie Sole Orbital Launcher jest realizowany wspólnie przez Włochy, Niemcy i Rumunię, które widzą Polskę jako partnera właśnie w dziedzinie technologi hybrydowych i dwuskładnikowych silników rakietowych napędzanych ekologicznymi materiałami pędnymi. Instytut Lotnictwa sonduje również możliwość utworzenia konsorcjum wraz z Ukrainą w celu stworzenia rakiet nośnych dla małych satelitów. Jak zwrócił uwagę prof. Wolański działania te nie spotkały się jednak z zainteresowaniem Ministerstwa Gospodarki, które odrzuciło wniosek o dofinansowanie projektu.

W przyszłym roku mają się z kolei rozpocząć testy rakiety sondującej ILR-33 "Bursztyn", która ma wznieść się na wysokość 100 km, a doświadczenia zdobyte przy tym projekcie mają zostać wykorzystane do konstrukcji trójstopniowej rakiety satelitarnej. Instytut Lotnictwa może również zaprojektować i zbudować silniki rakietowe przeznaczone do napędu satelitów oraz ostatnich stopni niewielkich rakiet kosmicznych. 

Czytaj więcej: Polski Bursztyn w Kosmosie 

Konferencja "Polska w Kosmosie" współfinansowana jest przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ze środków na Działalność Upowszechniającą Naukę. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Sky
piątek, 27 listopada 2015, 20:40

Odnośnie "niszowe technologie kosmiczne": : anteny kosmiczne - Anteny nie są niszową technologią, wręcz przeciwnie: Są jednym z najbardziej popularnych technologii w branży. W europie jest kilkadziesiąt firm zajmujących się tą kwestą, od małych po wielkie koncerny typu OHB i wejście na ten bardzo konkurencyjny rynek nie jest proste. Mówienie, że są to niszowe technologie wzbudza we mnie poważne wątpliwości. : "projekt "kosmicznej śmieciarki"" - obecnie Polska nie posiada żadnego poważnego projektu, rozumiem te zapewnienia nad pracami na politechnikach, jednak to wszystko można podsumować jednym zdaniem: burza mózgów. Tym czasem w ESA trwają zaawansowane prace nad projektem e.Deorbit w ramach programu Clean Space. W grudniu ma zostać podjęta decyzja o finansowaniu tego satelity - jeśli Polska ma pracować nad projektem 'kosmicznej śmieciarki' to zamiast iść pod prąd powinna dorzucić się do tej inicjatywy w zamian za współpracę naukową oraz udział Polskiego przemysłu. Kiedy przyjdą prace nad następcami e.Deorbit - powinniśmy mieć w nich aktywny udział już od wczesnej fazy projektowej i czerpać doświadczenia garściami od krajów które pracują nad tymi projektami już długie lata i mają bez porównania większy potencjał ich realizacji niż osamotniona Polska. : "robotykę kosmiczną" - to jest tak ogólnikowe określenie, że nie jestem w stanie wypowiedzieć się na jego temat. : "rakiety do wynoszenia na SSO małych satelitów" - to również nie jest żadna nisza. Obecnie ilość rakiet w tym sektorze można policzyć na palcach jednej ręki, z czego jak autor artykuły słusznie zauważa: w Europie obecnie nie ma żadnego. Jednak trzeba patrzeć nie na to co jest teraz tylko na to co będzie za 5 lub więcej lat - wtedy kiedy potencjalna Polska rakieta mogłaby być gotowa do wejścia na rynek. Tym czasem już od pewnego czasu rozwijana jest cała gama pojazdów przystosowanych do wynoszenia satelit tej klasy. W samej Europie powstają 3 rakiety rozwijane przez firmy komercyjne - zapewne o znacznie niższych kosztach niż jakikolwiek program robiony za państwowe pieniądze w Polsce. Czy Polska potrafiłaby wyprodukować rakietę w konkurencyjnej cenie za państwowe pieniądze jednocześnie nie posiadając żadnego poważnego doświadczenia nawet w rakietach suborbitalnych? Moim zdaniem nie ma na to cienia szans. Odnośnie doświadczenia Polskie w budowie rakiet Meteor - obecnie nie ma ono żadnego znaczenia. To doświadczenie w praktyce wymarło, zostało najpierw zatarte przez PRL a później przez czas. Również mówienie o tym jakoby ktokolwiek widział Polskę jako partnera w silnikach hybrydowych czy ekologicznych jest bardzo mocnym nadużyciem. Osobiście pierwsze słyszę aby ktokolwiek mówił o tym poważnie - to jest bardziej "chciejstwo" po stronie Polskiej niż cokolwiek innego. W Europie owszem, jest bardzo mocny nacisk na silniki tego typu, jednak zajmują się nimi przede wszystkim państwa Beneluxu, Niemcy, Francuzi, Włosi i jako partnerów dobierają sobie Japończyków. W Polsce nie ma ani hamowni z prawdziwego zdarzenia ani większej komory próżniowej do testów silników rakietowych. Nawet jeśli coś wyprodukujemy - jak to miało miejsce z silnikiem na Xenon - nie potrafimy tego przetestować w stopniu który budziłby wystarczające zaufanie partnerów zagranicznych aby kupić taki produkt, za to Polska sama praktycznie nie posiada własnych satelit aby samemu podjąć ryzyko zastosowania tych silników. Współpracę z Ukrainą mocno bym odradzał, chyba, że będziemy gotowi na opłacenie realizacji takiej rakiety nośnej bez względu na wszystko. Dla zainteresowanych polecam historię rakiety Tsyklon-4 i ich współpracę z Brazylią (która co prawda sama ostatecznie wycofała się ze względów finansowych, jednak bogata historia notorycznych problemów po stronie Ukraińskiej powinna dać nam sporo do myślenia). Co do rakiety sondującej - jak najbardziej popieram. Dobry początek odbudowy straconych doświadczeń oraz perspektywa uzyskania dodatkowej platformy badawczej dla Polskich naukowców. Rozwój Bursztyna do rakiety nośnej dla mikrosatelit - pobożne życzenia. Zanim Bursztyn odbędzie pierwsze 5 lotów kwestia Sole Orbital Launcher będzie już rozstrzygnięta, a na potrzeby rynku domowego byłoby to wyłącznie wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Ebony
sobota, 6 sierpnia 2016, 08:37

Learning a ton from these neat arectlis.