Polska w Kosmosie 2015: Obronność i współpraca priorytetami POLSA

30 listopada 2015, 17:28

Podczas konferencji „Polska w Kosmosie” generał broni Lech Majewski, wiceprezes Polskiej Agencji Kosmicznej ds. obronnych przedstawił wizję rozwoju i priorytety POLSY na najbliższe lata. Zgodnie z planami do 2030 roku polski sektor kosmiczny ma być w wybranych obszarach konkurencyjny w wymiarze globalnym oraz będzie mógł zapewniać Polsce niezależność zarówno w dostępie do danych satelitarnych, jak i ich zastosowaniu.   

Ważnym elementem założeń są zadania realizowane na potrzeby polskich sił zbrojnych, w tym przede wszystkim przygotowanie i wdrożenie narodowej strategii rozwoju sektora kosmicznego z uwzględnieniem potrzeb związanych z bezpieczeństwem oraz obronnością. Tym celom ma być podporządkowana analiza kierunków rozwoju technologii kosmicznych, w tym także tych „dual-use” czyli tworzonych zarówno dla rynku cywilnego, jak i zastosowań wojskowych w ramach programu modernizacji Sił Zbrojnych RP.

Polska Agencja Kosmiczna pragnie także uzyskać synergie działań w zakresie realizacji potrzeb wojska pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej, przemysłem i nauką. Przemysł zbrojeniowy ma także otrzymać wsparcie w rozwoju technologii kosmicznych, na które jest zapotrzebowanie w siłach zbrojnych. Jednym z zadań stojących przed POLSA jest także zdaniem generała Lecha Majewskiego wykorzystywanie zdolności satelitarnych w ramach organizacji międzynarodowych, przede wszystkim NATO i UE, oraz tworzenie mechanizmów wymiany danych wrażliwych z podmiotami zagranicznymi i ponadnarodowymi.

Czytaj więcej w analizie Defence24: <span>Kosmiczne wyzwania dla Polski. "Potrzebna narodowa strategia"</span>

Jeszcze w 2015 roku Polska Agencja Kosmiczna planuje ogłosić studium wykonalności trzech projektów. Będą to satelitarny system zobrazowań radarowych typu SAR (Synthetic Aperture Radar), a także architektura systemu świadomości sytuacyjnej z uwzględnieniem podsystemu obserwacji i śledzenia obiektów kosmicznych. Oba wspomniane systemy mają być wykorzystywane dla potrzeb wojska, służb bezpieczeństwa, systemów zarządzania kryzysowego oraz gospodarki.

Czytaj więcejPOLSA kupi oprogramowanie do śledzenia sytuacji w kosmosie

Trzecie studium wykonalności ma dotyczyć astronomicznego satelity obserwacyjnego w paśmie UV, który będzie przeznaczony do badania fotometrycznej zmienności obiektów w kosmosie zarówno w bliskim ultrafiolecie, jak i paśmie widzialnym. Projekt ma być realizowany wyłącznie przez polskie podmioty i ma za zadanie wypełnić ważną światową niszę w badaniach obiektów gorących.

Czytaj więcej: <span>Koncepcja polskiego satelity UVSat</span>

Wśród innych długofalowych priorytetów POLSA wymienia także przygotowanie studium wykonalności przyszłościowych technologii kosmicznych, transpondera satelity telekomunikacyjnego oraz systemu informatycznego dla programu obserwacji Ziemi Komisji Europejskiej Copernicus.  

Generał broni Lech Majewski podczas swojego wystąpienia opisał także plany działań Polskiej Agencji Kosmicznej ukierunkowane na partnerstwo nauki, przemysłu i administracji publicznej przede wszystkim w zakresie realizacji ważnych programów międzynarodowych Europejskiej Agencji Kosmicznej i Unii Europejskiej (np. Horizon 2020). W ramach realizacji tych celów Polska Agencja Kosmiczna ma m.in. rozwijać inicjatywy związane z udziałem polskiego przemysłu i jednostek naukowo badawczych w budowie kolejnej generacji systemów Galileo, EGNOS, Copernicus oraz systemów łączności satelitarnej. 

Czytaj więcej: <span>POLSA chce pośredniczyć między nauką a przemysłem</span>

Konferencja "Polska w Kosmosie" współfinansowana była przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ze środków na Działalność Upowszechniającą Naukę. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Ferdynand Barbasiewicz
wtorek, 1 grudnia 2015, 13:29

KOSMOS, POZYSKANIE WIELKIEJ I CZYSTEJ ENERGI W POSTACI PLAZMY FOTONOWEJ, KTÓRA W PRZYSZŁOŚCI SPRAWI LIKWIDACJĘ WSZELKIEGO SPALANIA NA ZIEMI I W KOMUNIKACJI KOSMICZNEJ. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu Drodzy Przyjaciele, a teraz jeśli stoisz, to proponuję usiądź bo informacja, którą Ci przekaże to może zwalić z nóg. W czerwcu 1978 roku, jak Ci wiadomo (czytaj w e-książce EDEN XXI WIEKU) opracowałem „ślimak kosmiczny” wykonany z foli polimerowej lustrzanej i żaroodpornej. Ślimak kosmiczny zamieszczony na wysokiej orbicie, około 100 tysięcy km nad biegunem północnym ZIEMI, który może pozyskiwać i zagęszczać potężną plazmę fotonową ze SŁOŃCA. Z pozyskanej plazmy będzie można zlikwidować wszelkie spalanie na ZIEMI dla celów egzystencjonalnych i obronnych, np. skuteczne zniszczenie asteroidy zagrażającej ZIEMI. Opracowanie to wówczas wysłałem do Centrum Badań Kosmicznych PAN. Po 9 latach w 1987 roku otrzymałem na piśmie odpowiedź, w której wyrażono niepokój, swoistą grozę, że gdyby kula plazmy fotonowej pozyskana z powierzchni o średnicy 700 metrów spadła na ZIEMIĘ to miała by moc równą wszystkich bomb atomowych i wodorowych razem wziętych w tamtym czasie. Wówczas opracowanie z załączoną odpowiedzią wysłałem do sekretarzy naukowych ambasad ZSRR i USA, przewidując, że polski kontrwywiad zablokuje moją korespondencję do ambasady amerykańskiej. Cztery lata później w 1991 roku Rosjanie zamieścili lustro kosmiczne na niskiej orbicie, które badano jako zabawkę obserwowaną w nocy, której silnie odbite oświetlało w obiegało punktowo o powierzchni około 1 km powierzchnię ZIEWMI. Wówczas prasa polska odnotowała to zdarzenia. W tym samym roku zaproponowałem zamieszczenie na wysokości 100.000 km nad kołem polarnym 7 ślimaków kosmicznych o podobnej wielkości z siedmioma lustrami o ściśle określonym kształcie odpowiednio ustawionymi lustrami, których ukierunkowane odbicie skoncentrowanej energii plazmowej tworzyłoby pionowy okrągły swoisty tunel plazmowo kwantowy, o precyzyjnej średnicy. Wyobraź sobie tunel kwantowy do 175.000 km nad biegunem północnym, do którego wznosi się rakieta kosmiczna z napędem odrzutowym z plazmy fotonowej, która uzyskuje prędkość wielokrotnie większa niż tradycyjne wówczas rakiety napędzane odrzutem spalanego paliwa. Przyjacielu, czy zdajesz sobie sprawę, ile paliwa spala rakieta startująca na orbitę wokół ziemską? Rakieta spala w czasie jednej sekundy podczas startu 15.000 ton paliwa. - Moja propozycja likwiduje całkowicie spalanie wszelkiego znanego paliwa a silniki plazmowe wytwarzają POTĘŻNE pole elektromagnetyczne w odrzucie, które daje „w tunelu kwantowym” nieporównywalnie większe przyśpieszenie niż metody tradycyjne oparte o spalanie. Wyobraź sobie, gdy rakieta napędzana plazmowym silnikiem odrzutowym zostanie wprowadzona w proponowany „tunel kwantowy” to jej niezwykle silne pole elektromagnetyczne o ładunku dodatnim w konfrontacji ze ścianą tunelu kwantowego uzyska w bardzo krótkim czasie (kilku sekund) takie przyspieszenie, które pozwoli osiągnąć planetę Marsa, w niewyobrażalnie krótkim czasie. Innym wariantem nie wykluczonym jest, że fizyka grawitacyjna „cząsteczki kosmicznej ciemnej materii i jej skondensowane źródła światła” oraz jej oddziaływanie może okazać się bardzo cennym wsparciem dla napędu odrzutowego silnego pola elektromagnetycznego pozyskanego z plazmy fotonowej. Inne przykłady zastosowania plazmy fotonowej: a) Kanał Panamski wykonywano w czasie około 30 lat natomiast plazmą fotonową pozyskaną tylko z jednego „ślimaka kosmicznego” z działa laserowego zamieszczonego w gondoli pod ślimakiem, w swoistym laboratorium można by wykopać w czasie kilkunastu sekund na głębokość 50 metrów poniżej poziomu oceanu o szerokości 100 metrów. - Oczywiście z powodu bardzo wysokiej temperatury w procesie „wypalania” należy ludzi i zwierzęta oddalić na co najmniej 200 km od miejsca operacji; b) opisany w załączeniu pojazd w komunikacji morskiej z napędem plazmowo-odrzutowym bez znanych lotnisk, latający z prędkością 700 km/h tuż nad falą morską, pozyskujący energię z kuli plazmowej z jednego kontenera, mógłby latać przez kilka lat; c) z laboratorium gondoli „ślimaka” można by precyzyjnie regulować pogodę np. nadążne opady w nocy a dnie słoneczne; d) zapobieganie powodzi i suszy poprzez planowo-optymalne strefowe przyśpieszone odparowywanie wody oceanicznej dla kontrolowanej cyrkulacji stratosferycznej zwrotnikowo-biegunowej. Rosjanie w latach 1958-1963 nad rzeką Ussuri realizowali badania z zastosowaniem plazmy pozyskanej z potężnych agregatów prądowych, jako nowoczesnej broni indukcyjnej w wypalaniu w sekundę czołgów pływających w rzece Ussuri. W 1981 roku ta broń bardziej udoskonalona była na terenie Polski. – Można sobie wyobrazić jakie jest jej udoskonalenie obecne, dzisiaj. Warto wiedzieć, że dzisiaj można te ładunki indukcyjnej plazmy fotonowej wykrywać nadążnie i odbijać lustrem sterowanym elektronicznie, adresując „pocisk plazmowy” na nadawcę. Ale niszczenie zbiorników napędu rakiet bojowych, poprzez podgrzanie minimalnym ładunkiem plazmy fotonowej na nośniku laserowym z gondoli ślimaka kosmicznego jest w pełni realne. Natomiast na humanitarną głowicę bojową ze skrawkami foli o precyzyjnie określonym składzie chemicznym, niszczące silniki samolotów (helikopterów) i miny wyłączające napędy jednostek pływających na wodzie i jeżdżących na lądzie, - nie można niczym zniszczyć, stanowią wyjątkowo skuteczną obronę. Drogi Przyjacielu, możesz te informacje rozpowszechnić. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”. Z wyrazami szacunku łączę najlepsze pozdrowienia, - Ferdynand Barbasiewicz, autor metody molekularnej biocybernetycznej klawiterapii i czytaj na www.klawiterapia.com , e-książkę EDEN XXI WIEKU, ekologia, klimat, rolnictwo, zapobieganie powodzi i suszy, energia odnawialna, profilaktyka zdrowotna, obronność, bezpieczeństwo egzystencjonalne. . Ekologia, klimat, rolnictwo, zapobieganie powodzi i suszy, energia odnawialna, profilaktyka zdrowotna,. obronność, bezpieczeństwo egzystencjonalne. Profilaktyka zdrowotna w polityce militarnej. Ferdynand Barbasiewicz, autor Niniejszy Apel dotyczy zdrowia i życia ludzi w szczęściu i w bezpiecznych, godnych warunkach egzystencjonalnych, bez konfliktów geopolitycznych i wojennych. Bardzo proszę o rozpowszechnienie apelu. APEL DR FERDYNANDA BARBASIEWICZA, HUMANISTY DO PREZYDENTÓW PAŃSTW. PREMIEÓW, MINISTRÓW SPRAW ZAGRANICZNYCH, PARLAMENTARZYSTÓW I POLITYKÓW W RELACJACH MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH. Uwaga! Najwyższy czas nastał, by w przyszłych konfliktach międzynarodowych, gdzie nieuchronnie grozi użyciem siły militarnej. Sekretarz Generalny ONZ powinien mieć mandat nadany przez 4/5 Forum Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych do wprowadzenia pokojowych sił rozjemczych ONZ z niżej opisanym niezwykle skutecznym uzbrojeniem DEFENSYWNO - HUMANITARNYM. Propozycja personalna dla Sekretarza Generalnego ONZ jest warunkowana skutecznym i w odpowiednim czasie sprawnym dążeniem do zapobiegania ofiarom w ludziach i w niszczeniu infrastruktury egzystencji lokalnego społeczeństwa, jak: Ukraina, itp. miejsca na ZIEMI. Uzasadnienie: Jak wiemy z dotychczasowego doświadczenia w sytuacjach konfliktowych na świecie nim Rada Bezpieczeństwa ONZ podejmie jakieś decyzje rozjemcze (lub któryś z członków Rady zawetuje), to z reguły wcześniej użyte są działania zbrojne, giną ludzie i niszczone są warunki egzystencji społeczności ludzkiej zbrojnymi działaniami ofensywnymi. Jednostki wojskowo-policyjne rozjemcze szybkiego reagowania podległe Sekretarzowi Generalnemu ONZ, powinny być wyposażone w logistyczne, niżej opisane środki humanitarno-defensywne, które w badaniach symulowanych komputerowo uzyskały bardzo dobrą oceną skuteczności, w Instytucie Akademii Marynarki Wojennej. Opinię wyrażono na piśmie przez kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP w dniu 30 październik 2000 roku. NAJSKUTECZNIEJSZA I BARDZO TANIA OBRONNOŚĆ HUMANITARNO-DEFENSYWNA W DYSPOZYCJI PRAWNEJ SEKRETARZA GENERALNEGO ONZ DLA UTRZYMANIA SPOKOJU I POKOJU NA ŚWIECIE, BEZ OFIAR W LUDZIACH I BEZ NISZCZENIA INFRASTRUKTURY EGZYSTENCJI CZŁOWIEKA W WARUNKACH ROZWIĄZYWANIA KONFLIKTÓW GEŁOPOLITYCZNYCH, GROŻĄCYCH UŻYCIEM WOJSKOWYCH SIŁ OFENZYWNYCH PAŃSTWA AGRESORA. HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA DO NISZCZENIA SAMOLOTÓW I HELIKOPTERÓW AGRESORA, „oślepiania” radarów, wyłączania napędów okrętów i miny ze skrawkami foli do wyłączania silników czołgów i innych pojazdów wojskowych, obezwładnianie humanitarne piechoty agresora. Załączona propozycja może być pomocna także w walce z terroryzmem. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu i apelu, Poland Żołnierz, oficer, marynarz, a także doświadczony policjant po odpowiednich badaniach psychologicznych i specjalistycznym przeszkoleniu w sytuacji zbliżającego się kryzysu wojennego zakłada na głowę hełm, który jest wyposażony w swoistą kamerę elektroniczną czytnika ruchu obserwacyjnego odbicia źrenicy oka na określony obiekt lecący w powietrzu lub pływający na wodzie czy jeżdżący na lądzie. W pierwszym projekcie modułu, komputer zdolny do śledzenia w ułamku sekundy odbicia źrenicy oka obserwującego nadążnie lecący bojowy samolot, płynący okręt, jadący czołg, itp. pojazdy wojskowe agresora. W tym czasie oficer naciska przycisk kieszonkowego pilota. Wówczas komputer w ułamku tysięcznej sekundy naprowadza wzrokiem promień lasera na obserwowany samolot lub inne obiekty wojskowe nieprzyjaciela i lokalizuje precyzyjne odległość, pułap, kierunek i prędkość lotu, jazdy, itp. ruchu. Następnie działo, wyrzutnia rakietowa zainstalowana na żyroskopie elektromagnetycznym z amortyzacją odrzutu, na specjalnej platformie pojazdu wojskowego, gdzie w ułamku sekundy ustawia nadążnie kierunek strzału armaty, odpalenia rakiety z precyzyjnym programowaniem elektronicznego zapłonu w głowicy pocisku lub rakiety wyprzedzającego eksplozję na 2-3 km przed lecącym w powietrzu wrogim samolotem bojowym przeznaczonym do zniszczenia za 2 sekundy. Gdy nastąpi eksplozja głowicy pocisku lub rakiety na 2 km precyzyjnie w kursie lotu wrogiego samolotu, to wówczas powstanie okrągły obłok rozrzuconych gęsto o średnicy 200 metrów skrawków foli o ściśle określonym składzie chemicznym, w które nieuchronnie wpadnie wrogi samolot. Pilot wrogiego samolotu dostaje 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie maszyny. W podobny sposób niszczy się skutecznie bojowe samoloty bezzałogowe, helikoptery wojskowe agresora. Podobne działanie wykonuje pocisk wystrzelony z armaty lub rakieta, które rozrywa się tuż nad pokładem nadpływającego okrętu lub tuż przed nadjeżdżającym pojazdem, gdzie skrawki foli o precyzyjnie określonym składzie chemicznym, które skutecznie zostaną zassane z powietrzem i starannie okleją na precyzyjnie planowany czas filtry powietrza silników w/w pojazdów. Podobnie skrawki foli oklejają radary, czyniąc bojowy sprzęt wroga nieużytecznym, np. na godzinę lub w dłuższym czasie. Broń ręczna, karabin sterowany przez żołnierza z miernikiem laserowym, z nasadowym granatem ze skrawkami foli przyjmuje namiar obiektu do wyłączenia silnika poprzez oklejenie filtrów oraz oślepienia radaru lub obezwładnienia piechoty agresora. W głowicy pocisku lub rakiety w czasie kilkutysięcznej sekundy uruchamia się program w elektronicznym zapalniku pocisku w taki sposób, żeby eksplozja nastąpiła np. na 2-3 km przed samolotem lub stosownie bliżej przed ruchomym innym obiektem napastnika. Gdy głowica pocisku osiągnie właściwą pozycję w stosownej odległości przed samolotem lub innym obiektem. Następuje programowana eksplozja głowicy, która rozrzuca dla samolotu bojowego w promieniu 100 metrów bardzo cienkie i mnogie skrawki foli o ściśle określonym składzie chemicznym, które zapalają i niszczą silniki samolotu będącego w powietrzu. Skrawki foli dla niszczenia napędu samolotów wroga w postaci zagęszczonej kulistej chmury utrzymują się w powietrzu tylko jedną minutę a następnie samoistnie utylizują się, zanikają. Pilot samolotu napastnika dostaje bezwzględne 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie samolotu. Drugi prosty układ elektroniczny równolegle, podobnie zainstalowany w hełmie lub na samolocie bez załogowym pracuje na wykrywaniu silnej emisji podczerwieni spalin o bardzo wysokiej temperaturze emitowanej przez samoloty, helikoptery i rakiety w czasie lotu w dni pochmurne, nocą, mgła, itp. Komputer drogą laserową ocenia w ułamku tysięcznej sekundy pułap, odległość, kierunek i prędkość lotu. W tym samym czasie komputer określa trajektorię wyprzedzenia kierunku lotu dla pocisku/rakiety z humanitarną głowicą bojową, która po wystrzeleniu rozrywa się na 2-3 kilometry przed samolotem wielozadaniowym nieprzyjaciela, równo w linii i kierunku lotu, tworząc chmurę o średnicy 200 metrów (w kształcie jak znane fajerwerki), w którą nieuchronnie wpadnie za 2-3 sekundy samolot i w ułamku sekundy zostaną zniszczone jego turbiny, silniki odrzutowe, a samolot musi spaść na ZIEMIĘ. Posiadam także bardzo skuteczny system niszczenia wszelkich rakiet krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu, które przy bardzo dużej prędkości i tarcia w oporze powietrza utrzymują krytycznie wysoką temperaturę powłoki rakiety. A jeśli dodamy do powierzchni rakiety przeciwnika skrawki foli z określonego składu chemicznego to w kilka sekund podniesie się wyraźnie temperatura powłoki rakiety i doprowadzi do wcześniejszej eksplozji zasilania paliwowego. Wówczas rakieta nie osiągnie celu albowiem będzie skutecznie zniszczona, spadnie. - Siedem ładunków skrawków foli wystrzelonej z jednej głowicy rakiety obronnej rozmieszczają się planowo w linii kierunku lotu wrogiej rakiety, w którą w ułamku tysięcznej sekundy nieuchronnie wpadnie, rakieta wroga. A skład chemiczny skrawków z dodatkiem ferrytu do foli sprawi mnogie przyklejenie się ich do powłoki zewnętrznej rakiety. A następnie w wyniku tarcia z powietrzem skrawki foli zapalą się i gwałtownie podniosą temperaturę substancji napędu rakiety, aż do eksplozji zasilania paliwowego. Można drugą rakietą przedłużyć nagrzanie obudowy zasilania paliwowego rakiety wroga. Natomiast jeśli rakieta pobiera powietrze do spalania paliwa to sprawa jest prosta w niszczeniu napędu skrawkami foli. Uwaga! Odpowiednia programowa regulacja elektroniczna zapłonu głowicy obronnej zachodzi w odniesieniu do wyłączenia napędu wszelkich innych pojazdów będących w ruchu na wodzie i ziemi poprzez oklejenie skrawkami foli filtrów powietrza. Proszę sobie wyobrazić niemiecki atak pancernika Schleswig-Holstein 1 września 1939 roku na Polską Bazę Wojskową Westerplatte, kiedy to wystarczyła by eksplozja jednej głowicy pocisku ze skrawkami foli na pokładzie tego pancernika. Potężne silniki niemieckiego pancernika produkujące prąd elektryczny, który decyduje o sprawności sterowania armatami, torpedami i radarami na pokładzie, nagle wyłącza się totalnie napęd okrętu. Następuje totalny bezruch wszystkich urządzeń, łącznie z oślepieniem radarów. Zasilanie akumulatorowe ma działanie w krótkim czasie. W tych warunkach następne pociski z Westerplatte spokojnie utrzymują w bezruchu silniki i radary wrogiego pancernika. Podobnie można by bez większego starania się niszczyć wówczas samoloty niemieckie, które w czasie II wojny światowej latały znacznie niżej niż obecne oraz wszelkie pojazdy bojowe wroga na lądzie i wodzie. Skrawki foli mogą oślepiać najnowsze radary, które mają w swojej roboczej aktywności dodatnią jonizację a skrawki foli ujemną. Skrawki foli mogą zanikać w dowolnie zaprogramowanym od przeznaczenia czasie, np. od 10, 100 i więcej minut. Dlaczego nazwałem tę głowicę humanitarną? Bo ja jestem z natury i wykształcenia humanistą, daję pilotowi 2 sekundy na opuszczenie katapultą przeznaczonego nieuchronnie do zniszczenia samolotu lub helikoptera wojskowego nieprzyjaciela będącego w ruchu, itp. innych obiektów będących w ruchu, także na lądzie lub na wodzie. Szanowni decydenci polityczni, w działaniach kryzysowych a nawet wojennych zabijanie ludzi, żołnierzy wroga oraz niszczenie infrastruktury egzystencji ludzi jest największym nieszczęściem XXI wieku. Bardzo proszę szanować, chronić w miarę możliwości życie wszelkich ludzi, w tym przyszłych jeńców w działaniach wojennych, którzy z reguły są ofiarami głupoty, niekompetencji polityków z powodu braku psychologicznej selekcji kadrowej i właściwych konkursów, a także niewłaściwego przygotowania w nieudanych negocjacjach pokojowych. A w konsekwencji ich nieudolności w krytycznym momencie przekazują decyzje zdesperowanym emocjonalnie dowódcom wojskowym, którym zwalono nagle odpowiedzialność za utrzymanie bezpieczeństwa w żle wyposażonej i byle jak szkolonej armii. Jeśli chodzi o zneutralizowanie piechoty wroga lub terrorystów to do skrawków foli można dozować w zależności od warunków w jakich przebywają żołnierze wroga, ewentualnie terroryści z zakładnikami neuroparalizator obezwładniający lub usypiający. Neuroparalizator działa tak szybko, że żołnierz nie zdąży założyć gaz maski i będzie do 2 minut, nieprzytomny, uśpiony(?). Ponadto można zainstalować humanitarne miny w strefie zagrożenia przygranicznego dla wyłączenia silników pojazdów wojskowych wroga, a nawet oklejenia w ułamku sekundy ubrania i obuwia żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów, co także ich znacznie zniewoli ograniczając sprawność ruchową na programowany czas. Proszę sobie wyobrazić lub przenieść wyobraźnię na aktualną sytuacje na południowym wschodzie Ukrainy lub w Syrii, Iraku, i w wielu innych państwach, gdzie bezkarnie zorganizowani terroryści prowadzą działania militarne. – Do oddzielnego opracowania operacyjnego pozostaje problem taktyki reagowania wojsk lądowych i morskich na przejęcie obezwładnionych żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów i ich sprzętu. Pozostaje problem artylerii przeciwnika, który można rozwiązać poprzez wczesne rozpoznanie stanowisk wroga i odpowiednie ostrzelanie humanitarną głowicą bojową. Atak artylerii wroga można przetrwać także budując odpowiednio umocnione stałe i ruchome stanowiska obronne w strefie przygranicznej dla własnej artylerii, a także w połączeniu z możliwością zastosowania humanitarnej głowicy bojowej wobec obsługi dział wroga lub jego wyrzutni rakietowych. Proponuję rozpowszechnić i nagłośnić treść tego apelu, listu tak skutecznie, żeby wszystkie państwa świata zastosowały u siebie „Humanitarną głowicę bojową”, która jest bardzo skuteczna i bardzo tania, to wreszcie nie byłoby działań militarnych wobec innych państw. Koniec z barbarzyńskim niszczeniem, bombardowaniem tego co stworzył człowiek i NATURA. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”, - motto życiowe autora. Zaoszczędzone pieniądze na likwidacji tradycyjnego i aktualnego uzbrojenia należy przeznaczyć na realizację projektów opisanych w mojej e-ksiązce: EDEN XXI WIEKU, czytaj na stronie: www.klawiterapia.com Łączę wyrazy szacunku i przesyłam najlepsze pozdrowienia, - Ferdynand Barbasiewicz, autor projektów, także pojazdów latających na fali z szybkością 700-800 km/h, które w komputerowych badaniach symulowanych Instytutu Akademii Marynarki Wojennej uzyskały bardzo dobrą ocenę wyrażoną na piśmie w dniu 30 października 2000 roku, z podpisem kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP. Pojazdy latające na fali nie wymagają lotnisk, powinny stopniowo eliminować pasażerską komunikację lotniczą nad morzami i oceanami. Czytaj także w …Edenie o niezwykłej komunikacji tunelowej oraz oceniaj inne projekty. Kontakt z autorem: centrum@klawiterapia.com Tel/fax +48 22 7298053. POJAZD LATAJĄCY NA FALI, cztery polskie projekty, prototypy do wykonania w naszym kraju. Duży pojazd latający na fali „Bazamat” i „Córa” z uwagi na prędkość podróżną 700 km/h mogą mieć nadzwyczajne zastosowanie w ratownictwie morskim/oceanicznym. Duży pojazd latający na fali „Bazamat” z uwagi na prędkość podróżną w przyszłości wyeliminuje komunikację lotniczą i transport wodny nad morzami i oceanami, nie wymaga lotnisk i portów może pływać nawet na większych rzekach i lądować, …nawet na plaży. „Bazamat” może przyjąć na pokłady nawet 5.000 pasażerów z większym bagażem, którzy odbędą podróż w luksusowych warunkach w tym samym czasie jak w znanej komunikacji lotniczej. Duży pojazd latający na fali „Bazamat” z uwagi na prędkość podróżną nad morzami i oceanami może być rewelacyjnym lotniskowcem ofensywno/obronnym. – Czytaj oglądaj więcej na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat Ferdynand Barbasiewicz, autor. W dniu 23 sierpnia 2000 roku miałem przyjemność osobiście przedłożyć panu admirałowi Ryszardowi Łukasikowi, dowódcy Marynarki Wojennej RP projekt wynalazczy z dokumentacją techniczną „pojazdu latającego na falach”. Wyrażając się ściślej przedłożyłem kilka wariantów pojazdów różnej wielkości, do wstępnej merytorycznej i logistycznej oceny. W dniu 30.10.2000 roku uzyskałem odpowiedz pisemną Dowództwa Marynarki Wojennej, gdzie stwierdza się m.in. „...koncepcja pojazdu latającego na falach będąca wizją idealnego narzędzia nowoczesnej strategii walki jest ciekawa i nie pozbawiona aspektu realizacyjnego w oddalonej przyszłości”. Oceniono jedynie pojazd największy, ofensywny – stwierdzając, że tak dużymi pojazdami mogą się zainteresować tylko nasi sojusznicy z NATO (US Navy, Royal Navy i Marynarka Francji), mające floty strategiczno - obronne. Według mojego rozpoznania i oceny Marynarka Wojenna RP powinna zainteresować się przede wszystkim mniejszymi wariantami („córa”, uniwersalny i skuter) dla celów obronnych, które są min. wyposażone w nowoczesne systemy uzbrojenia. Szacunkowa cena „córy” z pełnym wyposażeniem równa będzie w przybliżeniu wartości rynkowej trzem samolotom bojowym wielozadaniowym. Natomiast wartość obronna „córy” w warunkach wodno-lądowych jest wielokrotnie sprawniejsza niż trzy samoloty bojowe wielozadaniowe. „Córa” ma na swoim pokładzie 3 helikoptery, 4 pojazdy uniwersalne wodno-lądowe o sile bojowej większej niż najnowsze czołgi. Każdy pojazd uniwersalny ma na swoim pokładzie 4 skutery wodno-lądowe dwuosobowe (łącznie 16 pojazdów uniwersalnych), stanowiące bardzo sprawną piechotę morską. Cena szacunkowa pojazdu „Córy” z pełnym wyposażeniem (pojazdy uniwersalne, skutery i inne uzbrojenie, humanitarne głowice bojowe, itp.), kształtuje się w szacunkowej cenie wartości 260.milionów dolarów. Pojazdy uniwersalne są znacznie tańsze niż nowoczesne czołgi a możliwości logistyczno-taktyczne, manewrowe i bojowe są bezkonkurencyjne. Ponadto „Córa” ma: 3 wyrzutnie rakietowo-taktyczne, także z humanitarną głowicą bojową do bardzo skutecznego niszczenia napędów samolotów, helikopterów, rakiet, a także wyłączania napędów wszelkich pojazdów bojowych na lądzie i wodzie. Poza tym w wyposażeniu są wyrzutnie torped, bomb głębinowych, i inną broń. „Córa”, uniwersalny i skuter mogą pływać do 20 metrów pod wodą. Posiadają znakomite możliwości maskujące, gdy jest na powierzchni wody i gdy jest pod wodą, sonary, monitoring podwodny, radary i nawigację satelitarną. Córa ma niezwykłe możliwości manewrowe a także prędkość podróżną osiągającą przy sprzyjających warunkach nawigacyjnych nawet 700 km/h. Może lądować przy brzegu, na plaży. Nie wymaga obsługi kosztownych portów lotniczych i morskich. Może prowadzić działania bojowe z rzek w warunkach śródlądowych. Duże pojazdy baza-mat, „córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są niezatapialne, albowiem platformy tych pojazdów są w 4/5 wypełnione w bardzo licznych komorach styropianem (jak plaster miodu) i warstwowo specjalnej jakości watą mineralną zamiast opancerzenia. Ponadto „Bazamat”, „Córy”, pojazdy uniwersalne i skutery są kompatybilne w działaniach taktyczno-obronnych i strategiczno-ofenzywnych wodnych i wodno-lądowych z innymi formacjami. W/w pojazdy po zneutralizowaniu głowicą humanitarną wrogich jednostek pływających i pojazdów wojskowych na ladzie są zdolne do sprawnego „abordażu”, którym wyłączono na określony czas silniki i radary humanitarną głowicą bojową. oraz na krótko „oślepiono” na pokładzie załogę, orientację zewnętrzną. - Problemy obronne stanowiące istotę Narodowych Sił Zbrojnych zostały pominięte. A przecież w/opisane pojazdy są wyjątkowo korzystne pod każdym względem w zastosowaniu obronnym. Stwierdzono także, że Oddziały Dowództwa Marynarki Wojennej nie prowadzą prac naukowych w zakresie badań podstawowych nad nowymi (nigdzie nie stosowanymi) środkami bojowymi jak i ich nosicielami.” Poinformowano także, kto zajmuje się takimi badaniami i gdzie należy kierować korespondencję w tej sprawie. Stwierdzono, że decyzję w sprawie badań i wdrożeń jest władny podjąć tylko Minister Obrony Narodowej. Odpowiedź podpisał pan kontradmirał Zbigniew Badeński - Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP. – Oczywiście te same pisma łącznie z dokumentacją techniczną, zgodnie z zaleceniami wysłałem pocztą internetową do: Ministra Obrony Narodowej, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Stoczni w Gdyni i Szczecinie, Centrum Budowy Okrętów w Gdańsku, Komisji Obrony Narodowej w Sejmie RP, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, a także wedle wskazań Dowództwa Marynarki Wojennej do flot Sojuszniczych NATO: US Navy, Royal Navy i Marynarki Francji. W odpowiedzi otrzymałem na piśmie miłe podziękowania. – Więcej informacji jest na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat i www.klawiterapia.com/dyskpo .. Łączę najlepsze oczekiwania i pozdrowienia – Ferdynand Barbasiewicz, płk w st. spoczynku.

Jock
czwartek, 12 maja 2016, 00:52

Oh boy !!!! Toute une référence !! LolMais, en effet, les gars sont au départ plus &loseo; ramantiquuq »Mais avec l’expérience, en frequentant les femmes, mettons qu’on en revient un moment donne! Oh que oui!!!