POLSA chce pośredniczyć między nauką a przemysłem

21 października 2015, 12:02
Sonda Rosetta

Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej POLSA opowiada się za wsparciem transferu nowoczesnych technologii i innowacji z instytucji naukowych do przemysłu. Agencja ma pomagać przy opracowywaniu rozwiązań prawnych i formalnych, niezbędnych do przekazywania rozwiązań między podmiotami. 

Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej POLSA prof. Marek Banaszkiewicz opowiedział się w wywiadzie dla serwisu Newseria za wsparciem transferu nowoczesnych technologii i innowacji z instytucji naukowych do przemysłu. Ze względu na znaczące osiągnięcia polskich naukowców pracujących w projektach związanych z badaniami kosmosu, POLSA pragnie wdrożyć programy wspierające przekazywania technologii dla przemysłu. Głównym problemem, stojącym na przeszkodzie realizacji tego zadania, jest brak rozwiązań prawnych i formalnych, związanych z zachowaniem praw autorskich pomysłów oraz rozliczania zysków. Niewykluczone jest także utworzenie nowych konsorcjów naukowo-przemysłowych na potrzeby aplikacji do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), której Polska jest członkiem od 2012 roku. Możliwość pozyskiwania środków finansowych z tej organizacji ma być zresztą dla polskiego przemysłu impulsem do zwiększenia innowacyjności oraz jednym z głównych motorów rozwoju w dziedzinie technologii kosmicznych. Udział polskich firm w programach ESA, takich jak sonda kosmiczna Rosetta, teledetekcja czy rentgenowskie obserwacje Słońca, jest już zresztą wysoko oceniany za granicą.

Profesor Marek Banaszkiewicz odniósł się także do kwestii budżetu agencji. W 2015 roku wynosi on 10 mln złotych i prawdopodobnie nie zostanie w całości wykorzystany, ale zdaniem prezesa POLSA optymalne byłoby jego zwiększenie pod kątem planowanych przyszłych projektów. 

Czytaj więcej: Polska Agencja Kosmiczna pomoże polskim firmom w zdobywaniu zamówień od ESA

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Tess
sobota, 6 sierpnia 2016, 11:16

Ab fab my gooldy man.

wrrr
środa, 21 października 2015, 12:38

Turcja posiada już własne satelity i środki do ich wynoszenia na orbitę, a u nas jak zwykle - Pan Prezes i kilku jego przydupasów z POLSA kosztujących polskich podatników 10 mln PLN/rok.

Kilo
środa, 21 października 2015, 18:40

Jak na razie to oglosili konkurs na logo, nagroda glowna 10 tys PLN. Wplynelo 400 prac. O co chodzi z ta polska agencja kosmiczna? Moze o to, ze w latach 2007 - 2013 wplacilismy do europejskiego funduszu na rzecz badan kosmicznych 122,5 mln EUR, a wyciagnelismy w tym czasie na badania jedynie okolo 4 mln EUR? Wiec jest nadwyzka do zgarniecia ktora trzeba przytulic. A jak przytulic? Oczywiscie, posredniczac, wspierajac, doradzajac I konsultujac. Bo chyba nikt oprocz forumowych fantastow nie sadzi, ze my cokolwiek wyniesiemy na orbite w najblizszej przyszlosci? Bedzie jak z polskim atomem, tylko troche biedniej moze bo to badania a nie energetyka. Przy okazji, kim jest Katarzyna Tylingo-Chmielewska z Gdanska, ktora zostala dyrektorem biura operacyjnego? http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kosmos-bez-ukladow-Katarzyna-Tylingo-Chmielewska-o-pracy-w-POLSIE-n91558.html Na specjalistow nie wylonili zwyciezcow bo chca minimum doktoratow, ale na zarzadzajacego pani pracujaca w salonie samochodowym bedzie OK.