Amerykanie powrócą na Księżyc do 2024 roku?

27 marca 2019, 08:58
NASA_Moon
Fot. NASA

Wiceprezydent USA Mike Pence wezwał we wtorek 26 marca do przyspieszenia amerykańskiego programu kosmicznego tak aby amerykańscy astronauci powrócili na Księżyć w ciągu najbliższych 5 lat, czyli do roku 2024 r.

Przemawiając podczs posiedzenia Narodowej Rady Kosmicznej w ośrodku agencji NASA w Huntsville, w stanie Alabama, Pence oświadczył - nawiązując do słynnych słów pierwszego człowieka na Księżycu Neila Armstronga - że "nadszedł czas na kolejny wielki krok".

Nieżyjący już Armstrong oraz drugi astronauta Buzz Aldrin wylądowali na księżycowym Morzu Spokoju w lipcu 1969 r. w ramach misji Apollo 11. Program Apollo, jak dotąd jedyny program załogowych lotów na Srebry Glob, zakończył się po sześciu udanych misjach w 1972 r.

Tym następnym krokiem będzie powrót amerykańskich astronautów na Księżyc w ciągu najbliższych 5 lat, ustanowienie tam stałej bazy i przygotowanie się do lotu na Marsa.

Mike Pence, wiceprezydent USA

Wiceprezydent podkreślił, że cele te należy osiągnąć "wszelkimi dostępnymi środkami" i dlatego NASA musi stać się "chudsza, sprawniejsza i bardziej wiarygodna". Zaznaczył, że jeśli okaże się to niezbędne zarówno rakiety jak i lądowniki NASA będą zastąpione prywatnymi.

"Musimy podwoić nasze wysiłki. Wyznaczone cele można osiągnąć, ale tylko jeśli zwiększymy tempo" - zadeklarował Pence.

Administrator NASA Jim Bridenstine napisał w odpowiedzi na Twitterze: "Wyzwanie przyjęte. Bierzmy się do pracy". Przewiduje on, że pierwszy lot nowego statku kosmicznego SLS, na razie bez załogi, może odbyć się już w przyszłym roku.

Według planów NASA Amerykanie mają tym razem wylądować w rejonie księżycowego Bieguna Południowego. Naukowcy sądzą, że w tamtejszych kraterach może istnieć woda w postaci lodu.

Reuter zauważa, że cele nakreślone przez Pence'a wymagać będą wydatków sięgających dziesiątków miliardów dolarów. Donald Trump potrzebuje bowiem ambitnego ogólnonarodowego programu przygotowując się do walki o reelekcję w 2020 r. Chce też pozostawić w tyle najgroźniejszych rywali w podboju kosmosu - Rosję i Chiny.

PAP - mini

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Davien
czwartek, 28 marca 2019, 11:57

Panie mati, Rosja nie moze nic wysłać, bo nie dysponuje zdolna do tego rakietą. Ich najlepsza rakieta ma udżwig na GTO całe 7 ton co jest zdecydowanie za mało na wysłanie statku z człowiekiem, no chyba ze pozycza falcona Heavy dod SpaceX:)) Chiny - no na upartego mogłyby próboac ale jak na razie ich jedyna rakieta zdolna do tego nie jest zbyt niezawodna.

mati69
środa, 27 marca 2019, 22:20

Panie Otto, zarówno Rosja jak i Chiny mogą z powodzeniem wysłać już teraz swojego krajana na Księżyc, tylko w ich przypadku byłby to lot w jedną stronę. Za 100 lat na Księżycu będą normalne stacje naziemne, będzie się rozwijać górnictwo kosmiczne, Hel-3, ludzie będą tam latać na wycieczki, itd.. Uważacie, że tak nie będzie ? 200 lat temu ludzie jedli kolację przy świeczkach.

Davien
środa, 27 marca 2019, 16:09

Panie otto, maja zarówno rakiete nosną jak i statek Orion, który juz swój pierwszy lot ma za sobą, obecnie buduja 3, za rok leci Starship a do tej pory SpaceX nie miało problemów zeswoimi rakietami. Ladownik to nawet moga skopiować Eagle'a z pierwszych lotów na Księzyc i zbudować cos na jego podobieństwo, LM zresztą ma juz projekt ladownika wiec jak widac maja wszystko co im potrzebne nawet bez budowy stacji gateway, a juz do niej tez powstaja moduły.

Davien
środa, 27 marca 2019, 10:59

No maja praktycznie wszystko co potrzebne do tego zadania:)