O potencjale wykorzystania danych satelitarnych debatowano na konferencji w Senacie

23 stycznia 2019, 17:40
Senat
Fot. Paweł Ziemnicki/Space24.pl

Przedstawieniu i omówieniu technik satelitarnych z punktu widzenia zwiększenia efektywności działania administracji publicznej poświęcono konferencję „Możliwości wykorzystania technik satelitarnych przez administrację publiczną w Polsce”, zorganizowaną 21 stycznia 2019 r. w Senacie przez Komisję Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej we współpracy z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk i Wydziałem Prawa i Administracji Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie.

Otwierając konferencję, wicemarszałek Bogdan Borusewicz przypomniał, że Senat miał znaczący udział w uchwaleniu ustawy o Polskiej Agencji Kosmicznej. Przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej senator Piotr Zientarski podkreślił, że zgodnie z tą ustawą Polska Agencja Kosmiczna ma wspierać m.in. rozwój technik kosmicznych, w tym inżynierii satelitarnej, a także badania i ich wyniki do celów użytkowych i gospodarczych, zapewniać wsparcie eksperckie organom administracji publicznej.

W opinii prof. dr hab. Marii Sierpińskiej, rektora Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie, wykorzystanie technik satelitarnych jest jednym z celów, które chce osiągnąć administracja publiczna. Może to bowiem wpłynąć na usprawnienie obsługi obywateli, a w skali całego kraju – przyczynić się do generowania wyniku finansowego państwa i zwiększenia wpływów do budżetu.

Dyrektor Centrum Badań Kosmicznych PAN prof. dr hab. Iwona Stanisławska wyraziła nadzieję, że efektem konferencji będą konkretne wnioski dla administracji publicznej w zakresie zastosowania technik satelitarnych.

W Centrum Badań Kosmicznych powstał system regularnego i automatycznego tworzenia map terenu Polski i Europy. Jest to jeden z podstawowych elementów wykorzystania danych satelitarnych i tworzenia infrastruktury naszego państwa.

prof. dr hab. Iwona Stanisławska, dyrektor Centrum Badań Kosmicznych PAN

„Polska administracja publiczna będzie wykorzystywać dane satelitarne dla szybszej i skuteczniejszej realizacji swoich zadań, a krajowe przedsiębiorstwa będą w stanie w pełni zaspokoić popyt wewnętrzny na tego typu usługi oraz eksportować je na inne rynki” – to jeden z trzech celów Polskiej Strategii Kosmicznej, przyjętej w 2017 r., który przypomniał prezes Polskiej Agencji Kosmicznej dr Grzegorz Brona. Poinformował, że techniki i dane satelitarne to zobrazowania, nawigacja i telekomunikacja. W nawigacji Europa korzysta z programu Galileo, telekomunikacji – GovSatcom, ale podstawę wykorzystania technik satelitarnych stanowią dane pozyskiwane dzięki wewnętrznemu programowi UE Copernicus. Przystąpienie przez Polskę do niego przyniosło efekty, a pierwszy z nich to podpisanie z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) tzw. umowy na budowę segmentu współpracującego ESA, co zapewni wszystkim podmiotom w Polsce równy z innymi krajami europejskimi dostęp do danych satelitarnych. Drugi skutek to stworzenie w naszym kraju największej działającej platformy przechowującej wszystkie dane satelitarne UE. Polska Agencja Kosmiczna zawarła te dążenia Polski w Krajowym Programie Kosmicznym, który czeka na przyjęcie przez rząd. W znacznej mierze będzie uwzględniać wsparcie technologii satelitarnych, tak żeby można je było najbardziej efektywnie wykorzystać w staraniach o poprawę skuteczności działania administracji publicznej.

Krajowy Program Kosmiczny w znacznej mierze będzie obejmować wsparcie technologii satelitarnych i tych technologii związanych z obserwacjami Ziemi tak, żeby można było wykorzystać w sposób najbardziej efektywny te technologie do poprawy działania administracji. Dane satelitarne możemy wykorzystać w bardzo szerokim zakresie.

dr hab. Grzegorz Brona, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej

Anna Nałęcz-Kobierzycka z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii mówiła o zwiększaniu wykorzystania technik satelitarnych jako jednym z priorytetów europejskiej polityki kosmicznej. Przypomniała, że europejską politykę kosmiczną realizują Unia Europejska i Europejska Agencja Kosmiczna. W październiku 2016 r. podpisały one deklarację, wyrażającą ich wspólną wizję europejskiej polityki kosmicznej. Obie instytucje przykładają w niej wagę do ścisłej i zintegrowanej współpracy w ramach europejskiego podejścia do przestrzeni kosmicznej. Strategia Unii Europejskiej w tym zakresie zakłada m.in. rozwijanie rynku usług i aplikacji, które wykorzystują dane satelitarne. Anna Nałęcz-Kobierzycka omówiła unijne programy obserwacji Ziemi Copernicus i nawigacji satelitarnej Galileo. Poinformowała też o polskim sukcesie. Jedna z firm – pionierów technologii kosmicznych w Polsce – w 2017 r. podpisała z Europejską Agencją Kosmiczną kontrakt na budowę zaawansowanego centrum, które świadczyć ma usługi dostępu m.in. do danych pozyskiwanych przez satelity konstelacji Sentinel oraz innych danych uzyskiwanych w ramach programu Copernicus.

Unia Europejska i Europejska Agencja Kosmiczna w październiku 2016 r. opublikowały wspólną deklarację dotyczącą strategicznych celów polityki kosmicznej. Pierwszym z tych celów jest maksymalizacja wykorzystywania technik satelitarnych przez europejskie społeczeństwo i gospodarkę, głównie poprzez zwiększanie użycia tych danych w administracji publicznej.

Anna Nałęcz-Kobierzycka, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii

O Krajowym Programie Kosmicznym jako instrumencie wspierania rozwoju wykorzystania technik satelitarnych w Polsce mówiła Beata Mikołajek-Zielińska z Polskiej Agencji Kosmicznej. Celem opracowania i wdrożenia Krajowego Programu Kosmicznego jest zbudowanie systemu optymalnych narzędzi wsparcia finansowego, doradczego i edukacyjnego dla sektora kosmicznego i instytucji realizujących polską politykę kosmiczną. Nadrzędnym celem polskiej strategii kosmicznej jest uzyskanie przez krajową branżę kosmiczną 3% obrotów europejskiego rynku kosmicznego do 2030 r.

Po to by zrealizować cele pierwszy i drugi Polskiej Strategii Kosmicznej musimy wspierać przede wszystkim tzw. downstream. (...) Ten komponent usługowy kreuje największe zyski. Dzięki rozwojowi tego komponentu mamy szanse osiągnąć zakładane 3% obrotów dla polskiego sektora kosmicznego na rynku europejskim.

Beata Mikołajek-Zielińska, Dyrektor Departamentu Wojskowych Technologii Satelitarnych w Polskiej Agencji Kosmicznej

Dr Elżbieta Mreńca z Wydziału Prawa i Administracji Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie, Komisji Nauk Kosmicznych Oddział PAN w Gdańsku, mówiąc o wykorzystaniu technik satelitarnych przez administrację publiczną, podkreśliła, że mogą one pomóc administracji podnieść jakość usług świadczonych obywatelom w gminie, regionie, kraju. Administracja wykorzystuje je m.in. w planowaniu przestrzennym, ochronie środowiska, zarządzaniu kryzysowym. Dr Elżbieta Mreńca podała przykłady dobrych praktyk – konkretnych zastosowań wykorzystania technik satelitarnych – przez samorząd woj. mazowieckiego (system „Zintegrowana platforma wymiany danych”, wspomagający dowodzenie i realizację zadań Straży Miejskiej Warszawy) oraz przez Jastrzębie-Zdrój (wykorzystanie danych pozyskanych przez satelitę TerraSAR-x do monitoringu osiadania ziemi). Postulowała powołanie w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego zespołu ds. wykorzystania technik satelitarnych przez administrację publiczną.

Oprócz Krajowego Programu Kosmicznego najlepszym wehikułem, który wspomaga rozwój technik satelitarnych, są programy Europejskiej Agencji Kosmicznej. Są one jak do tej pory motorem napędowym polskiego sektora kosmicznego. Już niedługo ZPSK rozpocznie konsultacje wśród firm i instytutów badawczych zrzeszonych w Związku, jeśli chodzi o to, do jakich programów opcjonalnych Polska powinna przystąpić w następnej perspektywie finansowej Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Paweł Wojtkiewicz, prezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego

Podczas konferencji mówiono także o możliwościach wykorzystania informacji satelitarnej m.in. w rolnictwie, ochronie środowiska i zarządzaniu kryzysowym.

Retransmisję wideo z konferencji można zobaczyć pod poniższymi linkami:

Senat RP / PZ

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Beata Mikołajek-Zielińska
piątek, 25 stycznia 2019, 12:35

Szanowny Galu Anonimie - a w którym miejscu Pan usłyszał/przeczytał moje stwierdzenie, że konkurencyjność na rynku usług satelitarnych zapewnia sam downstream? Przesłuchałam swoje wystąpienie, żeby się upewnić, że mimo iż bliżej mi raczej do wieku podeszłego niż okresu niemowlęctwa, to jednak oznak zaawansowanej demencji starczej jeszcze u siebie nie obserwuję. Otóż nigdzie nie ma takiego wniosku. Mówiłam o tym, że sektor downstream wytwarza największy zysk, jeśli chodzi o sektor satelitarny, co jest prawdą z bardzo prostego powodu - firm działających w tym zakresie jest najwięcej i jednocześnie jest najwięcej klientów na tego typu usługi. I mówiłam też o tym, że trzeba wspierać sektor downstream, bo to on głównie tworzy produkty dla administracji publicznej, oparte na danych satelitarnych - co jest chyba również prawdą. Może zatem należałoby włożyć troszkę więcej wysiłku w słuchanie/czytanie ze zrozumieniem? Bo równie dobrze mógłby Pan stwierdzić, że pani dyrektor jest w błędzie bo Ziemia nie jest ośrodkiem Wszechświata - to stwierdzenie na takich samych przesłankach jak Pańskie. Nawiasem mówiąc, zupełnie zgadzam się z tym, że sam downstream to za mało i uważam, że będziemy w pełni konkurencyjni na rynku usług satelitarnych dopiero wtedy, gdy będziemy mieć swoje satelity obserwacyjne (i to na pewno nie chodzi o jednego satelitę) i będziemy sprzedawać dane satelitarne, najlepiej takie wysokorozdzielcze. Naszą konkurencyjność na pewno znacznie podniosłoby również posiadanie satelitów telekomunikacyjnych i stworzenie własnego systemu nawigacji wzorem Francji czy UK. Jest to jednak temat do rozważań podczas konferencji poświęconej planom mocarstwowym Polski w przestrzeni kosmicznej, a nie takiej, dla której zagadnieniem nadrzędnym było wykorzystanie technik satelitarnych przez administrację publiczną.

Gall Anonim
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:45

Sam downstream to za mało, aby być konkurencyjnym na rynku usług satelitarnych. P. Dyrektor Mikołajek-Zielińska jest tu w błędzie.