Słynny radioteleskop poważnie uszkodzony. „Naprawa potrwa”

13 sierpnia 2020, 18:23
WEBAreciboDishDamage
Fot. University of Central Florida [ucf.edu]

Słynący ze swoich wielkich rozmiarów i malowniczego położenia radioteleskop Arecibo doznał rozległej w skutkach awarii. W jej wyniku doszło do zniszczenia sporego fragmentu mierzącej ponad 300 metrów średnicy czaszy tego rozbudowanego kompleksu badawczego.

Umiejscowiony w Portoryko radioteleskop - jeden z największych tego typu instrumentów na Ziemi - uległ 10 sierpnia o godz. 02:36 czasu lokalnego znacznemu uszkodzeniu w wyniku wyczepienia jednej ze stalowych lin mocujących konstrukcję odbiornika fal radiowych, zawieszonego wysoko nad dnem ogromnej czaszy. Wskutek nagłego zwolnienia naciągu mającej ponad 100 m długości liny pomocniczej i jej upadku, doszło do rozdarcia metalowej okrywy anteny radioteleskopu na długości przekraczającej 30 m. Uszkodzeniu uległo też kilka osłon podwieszonych przy urządzeniach działających nad czaszą oraz platforma, która umożliwiała dostęp do jednego z górnych segmentów.

Przyczyna wystąpienia awarii nie została jak dotąd podana - wiadomo, że doszło do niej w trakcie mechanicznej pracy instrumentu, który kontynuował wówczas obrót jeszcze przez kilkanaście dalszych minut. Rozważane są takie możliwości jak zmęczenie materiału i nawarstwione uszczerbki spowodowane oddziaływaniem niedawnych burz tropikalnych i huraganów, jakie nierzadko przechodzą nad terytorium Portoryko. Póki co, trwa ocena strat i możliwości przywrócenia sprawności radioteleskopu - wskazuje się jednak już teraz, że usuwanie szkód może potrwać kilka miesięcy, a być może nawet rok zanim zostanie przywrócona właściwa kondycja systemu.

Obserwatorium radioastronomiczne Arecibo działa już blisko 60 lat - powstało w 1963 roku. Inicjatywę jego stworzenia podjęły różne amerykańskie uczelnie, przy współpracy z National Science Foundation. Radioteleskop ma średnicę 305 metrów i do roku 2016 roku pozostawało pierwszym pod względem wielkości na świecie. Rekord ten pobił wtedy chiński radioteleskop FAST (Five-hundred-meter Aperture Spherical radio Telescope) o średnicy 500 metrów.

Radioteleskop Arecibo doświadczał w przeszłości różnych cięższych uszczerbków, które jednak nie wykluczyły go na dłuższy czas z użycia. W 2017 roku silny huragan Maria spowodował zerwanie lub uszkodzenie części spośród niemal 38 tys. paneli tworzących rozległą czaszę systemu. Usuwanie wyrządzonych wówczas szkód trwa do dzisiaj, ale mimo tego instrument nie zaprzestał prowadzenia obserwacji naukowych.

W ostatnim czasie obserwatorium Arecibo pozostawało już nieczynne z powodu lipcowych skutków cyklonu Isaias, jednak wznawiało swoją działalność. Zdążyło m.in. dokonać obserwacji asteroidy 2020 NK1 przy pomocy radaru planetarnego, potwierdzając, że obiekt ten nie stanowi zagrożenia dla Ziemi.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
podejrzliwy
piątek, 14 sierpnia 2020, 14:36

Ciekawe, że poważny wypadek w Arecibo zdarzył się akurat po tym, jak Chińczycy ukończyli budowę i uruchamianie swojego, większego...

konkretny
niedziela, 30 sierpnia 2020, 00:18

Chiny ukończyły budowę swojego radioteleskopu 4 lata temu. Wydaje się że od tego czasu amerykanie stracili serce do Arecibo. Świadczą o tym ciągłe kłopoty finansowe tego weterana radioastronomii. Analiza awarii "post factum" też coś mówi o zmianie priorytetów w ich podejściu do sprawy.

wtorek, 25 sierpnia 2020, 12:08

Jaki jest sens tego co napisałeś?