Nowe zasady organizowania rakietowych lotów badawczych nad polskimi poligonami

14 maja 2019, 16:15
AGH_Drawsko
Zdjęcie wykonane na Poligonie w Drawsku Pomorskim. Fot. AGH Space Systems via Facebook

Wraz z początkiem lipca 2019 roku przedstawiciele firm i instytutów dążących do wykonywania w Polsce rakietowych lotów naukowo-badawczych otrzymają nowe możliwości działania i prowadzenia testów na poligonach nieopodal Ustki i Drawska Pomorskiego. Gwarantują to zapisy niedawno opublikowanego rozporządzenia z 5 marca br., które upraszcza procedurę uzyskiwania niezbędnych zgód administracyjnych oraz zmienia kluczowe limity maksymalnej wysokości lotów. Nowe regulacje mają skrócić procedurę zdobywania niezbędnych pozwoleń z trzech miesięcy do zaledwie tygodnia.

Wchodzące niebawem w życie rozporządzenie ministra infrastruktury z 5 marca 2019 roku „w sprawie zakazów lub ograniczeń lotów na czas dłuższy niż 3 miesiące” określa zasady, zgodnie z którymi można korzystać z przestrzeni powietrznej nad obszarem działania wybranych poligonów wojskowych. Jednym z najważniejszych skutków nowego dokumentu będzie całkowite zniesienie limitu wysokości prowadzenia lotów badawczych z Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Wicku Morskim (nieopodal Ustki) – będą mogły teraz sięgać samej granicy kosmosu na umownej wysokości 100 km. Oprócz tego, podwyższeniu uległ również maksymalny dozwolony pułap startów na poligonie w Drawsku Pomorskim (FL660, co oznacza poziom ok. 22 km nad Ziemią).

Wprowadzone zmiany i ułatwienia są w dużej mierze owocem długoterminowych konsultacji wzajemnych i współpracy wielu zaangażowanych instytucji: Polskiej Agencji Kosmicznej, Służby Ruchu Lotniczego SZ RP, Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Założeniem nadrzędnym tych prac było skrócenie i łagodzenie procedury formalnej, jaką muszą przebyć podmioty branżowe oraz instytuty badawczo-rozwojowe, by móc legalnie przetestować własne systemy rakietowe o przeznaczeniu kosmicznym i pochodnym. Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli Polskiej Agencji Kosmicznej, od lipca tego roku czas załatwiania tych formalności skróci się z dotychczasowych trzech miesięcy do zaledwie jednego tygodnia. Założenie to dotyczy przede wszystkim pozwoleń uzyskiwanych z Ministerstwa Infrastruktury.

Proces organizowania niezbędnych zgód formalnych jest wieloetapowy, a uczestniczy w nim szereg różnych organów i podmiotów, również tych reprezentujących administrację. Rozpoczyna się wraz z przekazaniem stosownego wniosku o umożliwienie przeprowadzenia startu do Inspektoratu Szkolenia Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Bardzo ważnym punktem całego procesu pozostaje uzgodnienie z Centralnym Poligonem Sił Powietrznych dogodnego terminu i planu realizacji testów. Przy prowadzeniu startów rakietowych niezbędne jest zawsze zabezpieczenie akwenu morskiego przez Okrętowe Siły Ochrony Rejonu Strzelań.

Na zmianach skorzystają podmioty zaangażowane w Polsce w budowę rakiet. Przede wszystkim należy tu wymienić warszawski Instytut Lotnictwa, który kontynuuje prace nad swoją rakietą ILR-33 Bursztyn, oraz firmę SpaceForest z Trójmiasta. Obydwa ww. podmioty chcą, by w przyszłości ich rakiety były zdolne realizować loty suborbitalne, przekraczając Linię Karmana, czyli wysokość 100 km.

Inne projekty rakietowe wdrażają również Polskie Towarzystwo Rakietowe, AGH Space Systems oraz zespoły studenckie z Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej.

Testy technologii i systemów rakietowych zostały wymienione jako jeden z pięciu dużych obszarów wsparcia w projekcie Krajowego Programu Kosmicznego na lata 2019-2021. Dokument ten został w grudniu 2018 roku pozytywnie zaopiniowany przez Radę Polskiej Agencji Kosmicznej.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
zwykły obserwator
czwartek, 16 maja 2019, 10:38

Tak, limit wysokości to ewidentny sabotaż, dlaczego tak długo był utrzymywany? Szok. Poprzednia ekipa wyprzedawała tereny poligonów aby ukatrupić dalekosiężne strzelanie np. z Krabów. W tym samym celu co limity - dywersja warta porządnej kary.

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 18:37

Ograniczenia w wysokości lotów zostały nam narzucone pod koniec lat 70-ych przez Związek Radziecki co miało na celu zlikwidowanie polskiego potencjału rakietowego. Przywrócenie suwerenności na polskim niebie zajęło Rzeczpospolitej 30 lat i "jest owocem długoterminowych konsultacji wzajemnych i współpracy wielu zaangażowanych instytucji: Polskiej Agencji Kosmicznej, Służby Ruchu Lotniczego SZ RP, Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego." Przynajmniej wiemy kto przez 30 lat blokował polski potencjał rakietowy: polskie instytucje: PAK, Służba Ruchu Lotniczego SZ RP, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej oraz Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Gall Anonim
środa, 15 maja 2019, 14:07

Wreszcie krok w dobrym kierunku.

M
środa, 15 maja 2019, 13:38

Choć jest jeszcze sporo do zrobienia, to jest to bardzo dobra informacja i duży krok naprzód. Mam nadzieję, że również strona wojskowa pójdzie tym tropem i usprawni swoje procedury w stosunku do działań cywilnych, gdyż obecnie to właśnie traktowanie wszystkich miarą wojskową najbardziej te procedury wydłuża. Skrócenie czasu załatwiania formalności w administracji cywilnej jest pozytywnym sygnałem w tym temacie, jednak nie tu jest tak zwane "wąskie gardło". Ale oczywiście duży plus! Co do zdania: "Przy prowadzeniu startów rakietowych niezbędne jest zawsze zabezpieczenie akwenu morskiego przez Okrętowe Siły Ochrony Rejonu Strzelań." No właśnie... w ćwiczeniach wojskowych owszem. Natomiast kontrowersyjnie zapytam, czy wypłynięcie okrętów w morze jest na pewno zawsze niezbędne? A może wystarczyłaby koordynacja żeglugi aby w danym czasie nikt nie wpływał w niebezpieczny teren, wzmocniona rozpoznaniem akwenu z powietrza lub za pomocą radaru na krótko przed lotem rakiety?

Tweets Space24