Powiódł się pierwszy komercyjny start rakiety Electron. 6 satelitów na orbicie

15 listopada 2018, 05:37
bussiness
Fot. Rocket Lab

Firma Rocket Lab przeprowadziła w niedzielę 11 listopada udane wystrzelenie swojej niewielkiej rakiety nośnej Electron. Początkowo lot planowany był na ostatnie dni kwietnia, jednak ze względu na problemy techniczne dwukrotnie zmieniano termin zdarzenia. W ramach misji na 500-kilometrową orbitę wyniesionych zostało 6 nanosatelitów. Był to trzeci lot tej rakiety i jednocześnie drugi, który zakończył się powodzeniem.

Electron wystartował o 16:50 11 listopada (03:50 UTC) z centrum startowego położonego na cyplu Mahia Peninsula w Nowej Zelandii. Po około 2,5 minutach lotu doszło do separacji pierwszego stopnia i jednoczesnego uruchomienia silnika drugiego. Po kolejnych 30 sekundach (3 minuta lotu) również z powodzeniem odłączone zostały osłony chroniące satelity w trakcie lotu, tzw. owiewki.

Początkowo ładunek umieszczony został na orbicie 300 km - 500 km, a po około 40 minutach ustabilizowano tor lotu na wysokości 500 km. Wykorzystany został do tego wydrukowany w 3D działający na paliwo ciekłe silnik Curie. 

"[...] dzięki rakiecie Electron szybki i niezawodny dostęp do przestrzeni kosmicznej jest teraz rzeczywistością dla małych satelitów. Cieszymy się, że jesteśmy liderem w branży małych satelitów, po raz drugi osiągając orbitę i umieszczając na niej kolejne ładunki." – mówi Peter Beck, prezes firmy. Dzięki zakładom produkcyjnym, które umożliwiają szybką i masową produkcję rakiet, a także prywatnej platformie startowej licencjonowanej do 120 startów rocznie, przedsiębiorstwo jest w stanie zaoferować usługę wyniesienia ładunku w kosmos w relatywnie krótkim czasie.

Założyciel Rocket Lab podkreślał również, że mimo tego, że w 2018 roku firma przeprowadziła już dwa udane starty, jej pracownicy nie spoczywają na laurach. W ciągu kilku tygodni planują przeprowadzić kolejną misję tym razem dla NASA, którą Beck określił jako “niezwykle ekscytującą”. Zakłada ona wyniesienie na orbitę 19 cubesatów, które zostały wyłonione w konkursie organizowanym przez amerykańską agencję CubeSat Launch Initiative.

Początkowo sobotni start miał odbyć się pod koniec kwietnia (między 20 kwietnia a 3 maja br.), jednak zespół wykrył pewne błędy w działaniu kontrolera silnika. W związku z tym, w celu zbadania dokładnie problemu i poprawienia wszystkich nieprawidłowości, zdecydowano się przesunąć termin lotu na 14-dniowe okno startowe w czerwcu, które rozpoczynało się 23.06 i kończyło 06.07. Niestety również wtedy zaistniała podobna usterka, w związku z czym inżynierowie ponownie poprosili o dodatkowy czas.

W ramach "It's Business Time" na orbicie umieszczonych zostało w sumie sześć ładunków, w tym satelita GeoOptics Inc., zbudowany przez Tyvak Nano-Satellite Systems oraz dwa cubesaty Lemur-2 od Spire Global, której statki znajdowały się na rakiecie Rocket Lab już wcześniej, w styczniu tego roku i zostały wysłane w przestrzeń w ramach "Still Testing".

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Urko
wtorek, 20 listopada 2018, 17:01

@ nie istotne? - Oh, to wszystko normalne amerykańskie firmy, tak samo jak powiązana z nimi finansowo firma Grishin Robotics

Paranoid
piątek, 16 listopada 2018, 10:40

Kolejna prywatna firma, trzymam kciuki. Szkoda, że my mamy tylko strategię kosmiczną. Zawsze mnie zastanawia jak są w stanie ci przedsiębiorcy zbudować tak skomplikowaną maszynerię ...

nie istotne?
czwartek, 15 listopada 2018, 18:55

I nikt nie wie dlaczego start odbył się z Nowej Zelandii oraz jakiej proweniencji są firmy Tyvak Nano-Satellite Systems i Spire Global.