SpaceX i Boeing na drodze do spełnienia wymogów certyfikacyjnych NASA?

24 września 2018, 12:47
Dr2
Ilustracja: SpaceX

W połowie września przedstawiciele SpaceX oraz Boeinga, czyli firm mających dostarczyć dla NASA statki mające umożliwić wykonywanie załogowych misji kosmicznych, odnieśli się do postępu prac w realizowanych przez nich projektach Dragon 2 oraz Starliner.

W lipcu tego roku, Government Accountability Office, będąca instytucją kontrolną kongresu, w swoim raporcie wskazała, że istnieją bardzo małe szanse, żeby SpaceX oraz Boeing dotrzymały ustalonych terminów na dostarczenie dla NASA pojazdów, które amerykańska agencja komiczna będzie mogła wykorzystać do wynoszenia w przestrzeń kosmiczną, w tym na Międzynarodową Stację Kosmiczną, amerykańskich astronautów. Zgodnie z dostępnymi danymi proces certyfikacji pojazdów opracowywanych przez dwóch komercyjnych dostawców opóźniły się już odpowiednio o 17 (Boeing) i 22 (SpaceX) miesiące względem pierwotnych terminów.

Jednym z kluczowych wymagań certyfikacyjnych, z którymi mierzą się Boeing oraz SpaceX jest spełnienie wymogu "utraty załogi", czyli osiągnięcia współczynnika prawdopodobieństwa śmierci lub trwałej niepełnosprawności jednego lub więcej członków załogi na statku kosmicznym podczas misji, który docelowo wynosić ma 1 na 270.

Podczas panelu dyskusyjnego na Amerykańskim Instytucie Aeronautyki i Astronautyki (AIAA), który odbył się 18 września, John Mulholland z Boeing oraz Benjamin Reed ze SpaceX, czyli dyrektorzy obu firm odpowiedzialni za pracę nad programami załogowych misji kosmicznych, powiedzieli, że wierzą, że ich pojazdy spełniły powyższe wymagania certyfikacyjne oraz związane z nimi wymogi bezpieczeństwa.

John Mulholland zaznaczył, że Boeing prowadzi prace niezależnie nad trzema pojazdami Starliner. Dwa pojazdy z przeznaczeniem na niezałogowe oraz załogowe loty testowe oraz jeden pojazd, który zostanie wykorzystany do przeprowadzenia tzw. testu „pad abort”, dotyczącego ewakuacji astronautów w przypadku zagrożenia ich życia, gdy statek kosmiczny jest jeszcze na stanowisku startowym. Harmonogram lotów testowych pojazdu Starliner ogłoszony przez firmę w sierpniu pozostaje natomiast bez zmian.

Do kwestii prac nad załogowymi komercyjnymi programami kosmicznymi odniósł się także  Elon Musk podczas konferencji, w trakcie której ogłoszona została tożsamość pierwszego komercyjnego turysty firmy (Yusaku Maezawa), który w 2023 r. ma okrążyć Księżyc na pokładzie rakiety BFR. „Mamy nadzieję, że w grudniu przeprowadzimy próbny lot Dragona 2, a następnie załogowy lot w przyszłym roku. Mam nadzieję, że nastąpi to w drugim kwartale przyszłego roku" - powiedział.

Oświadczenia te nie znajdują jednak jeszcze potwierdzeń ze strony NASA. Kathy Lueders, menadżer programów komercyjnych NASA, nie potwierdziła, że ​​SpaceX oraz Boeing rzeczywiście spełniają certyfikacyjne wymogi bezpieczeństwa. "Uczymy się z perspektywy NASA, jak zrozumieć oceny, które otrzymujemy od każdego z kontrahentów i jak je zastosować" – komentuje.

KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Davien
środa, 26 września 2018, 17:03

Do podszywacza z Olgino: moze juz daruj sobie wciskanie bajeczek pod cudzymi nick\'ami jak sie tak skompromitowałes że swojego sie boisz:)

Davien
wtorek, 25 września 2018, 18:43

Zbieracz, to włąsnie Rosja bez prac niejakiego Grottrupa które wykorzystał Korolow w R-7/Sojuzie nie latałąby nawet na orbite:) Jakos wahadłowce których dorobek to przewiezione więcej ładunków i Ludzi niz Rosja dała rade od czasów Gagarina nie były budowane przez von Brauna, a jak Korolow sam wział sie za rakiety to patrz N-1.

Davien
wtorek, 25 września 2018, 18:40

Rafał, ano wozi bo to jedyne co Rosja jeszcze potrafi czyli rola taniego taksówkarza do ISS. Jak to się Stanom opłaca to po co maja pzrepłacać:). W spokoju dopracowali sobie trzy statki, a Rosja została jedynie z antycznym Sojuzem:)

zbieracz
wtorek, 25 września 2018, 15:47

Czy amerykanie w ogóle polecą nie Sojuzami na ISS ? Wątpie - brakuje niemieckiego Von Brauna ?

Czytelnik
wtorek, 25 września 2018, 13:51

Po analizie powyższego zdjęcia SpaceX, uważam że: element łączący 2 moduły jest tożsamy z zatrzaskiem między modułami w moim mikserze znanej firmy , element poniżej zatrzasku jest typowym włącznikiem/wyłącznikiem elektrycznym ( pewnie służy do włączania światełek w tej makiecie ). Ogólnie stosując proporcje całość ma ok. 50 cm długości. Chyba opóźnienie się zwiększy...