Rosja: Debiut statku Federacja dopiero w 2024?

23 listopada 2018, 13:49
Feder
Ilustracja: Roskosmos

Rosyjskie zakłady RKK Energia pracują nad załogowym statkiem kosmicznym Federacja. Nowy pojazd ma zastąpić wysłużone kapsuły Sojuz. Federacja ma teoretycznie zaliczyć pierwszy lot w 2022 r., jednak producent zastrzega, że może to nastąpić dopiero w roku 2024.

O tym, że pierwsza, bezzałogowa kosmiczna misja Federacji ma szansę opóźnić się o dwa lata w stosunku do zakładanego wcześniej harmonogramu poinformował sam dyrektor RKK Energia, Siergiej Romanow, w wypowiedzi dla Kommiersanta z 16 listopada:

""W tej chwili realizujemy nasze propozycje dla Roskosmosu w sprawie prac, które muszą zostać ukończone, aby bezzałogowy start statku kosmicznego odbył się w 2022 roku. W przeciwnym razie, biorąc pod uwagę obecny stan pojazdu, możliwe byłoby jedynie wystrzelenie go z portu kosmicznego w 2024 roku. Musimy bardzo się starać, aby to nastąpiło w 2022 roku."

Jednocześnie Romanow podkreślił, że na pewno nie dojdzie do narażania życia kosmonautów poprzez wysyłanie ich w kosmos pojazdem, który nie będzie do końca sprawdzony. Plan zakłada, że pierwszy załogowy lot Federacji odbędzie się dwa lata po jej pionierskiej misji bezzałogowej.

W przyszłości Federacja ma być w stanie dostarczyć czterech kosmonautów z ładunkiem na Księżyc. Statek mierzy około 6,1 m długości, ważąc ok. 14,4 t. Będzie mógł samodzielnie operować na orbicie przez 30 dni, a po połączeniu ze stacją orbitalną pozostawać w kosmosie 12 miesięcy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Obserwator
niedziela, 25 listopada 2018, 15:46

W dniu 16.11.2018 r. rosyjska rakieta nośna Sojuz-FG pomyślnie wystartowała z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Warto wspomnieć, że rakiety tego typu były dotąd wykorzystywane jedynie do startów z pojazdami załogowymi. Do wynoszenia różnego rodzaju satelitów są obecnie wykorzystywane rakiety nośne Sojuz-2.1a. Warto wspomnieć, że start Sojuza-FG w dniu 11.10.2018 r, był pierwszym nieudanym lotem rosyjskiej rakiety nośnej z satelitą załogowym od 35 (słownie - trzydziestu pięciu) lat. W związku z powyższym stawiana również na tym forum, teza o problemach Rosji w dziedzinie kosmonautyki jest zupełnie nieuzasadniona...

S
niedziela, 25 listopada 2018, 14:07

@Marcin Taka rakieta jak Angara A3 nie istnieje i nigdy nie istniała.To po pierwsze.Po drugie natomiast 14t na LEO to zbyt mało żeby wynieść Federację choćby na ISS.Musieliby do tego użyć najcięższej Angary A5 kosztującej 2 razy więcej niż rakieta Sojuz co jeszcze bardziej pogrzebie finansowo Roscosmos którego ostateczny upadek zobaczymy zresztą dużo wcześniej jak tylko Amerykanie przestaną kupować miejsca w Sojuzach.

Wania
niedziela, 25 listopada 2018, 14:01

Do yaro. Tak glupota potrafi latać, ale czsem sie coś zepsuje i rakieta spada na ziemię co było widać przy ostatnim starcie załogowym rosyjskiej rakiety. Widzisz, że twój świat malowany przez propagandówkę typu sputnik już nie jest tak kolorowy. Ale to nie jest powód do ujadania. W Rosji kolejne opóźnienia (tak wiem od 2014 budują baraki dla angary - ciekawe jakim cudem doszło do tych 2 startów w 2014 roku) ale będzie lepiej. W Rosji wprowadzono 20% akcyzę na napoje gazowane i 30% na mięso. Będzie kasa dla budowniczych kosmodromów.

Davien
niedziela, 25 listopada 2018, 13:40

Yogol, a czym innym jest obecnie całkowicie juz przestarzały Su-27 jak nie maszyną na proste pokazy, do tego dosyć zawodną.

Davien
niedziela, 25 listopada 2018, 13:37

Marcin, nie ma czegos takiego jak Angara A3, powstały jedynie dwie wersjie czyli Angara 1.2 o udżwigu na LEO 3600kg i Angara A5 o udżwigu 24 ton na LEO. Angara A5 swój pierwszy lot komercyjny ma odbyc najwczesniej w 2023r wiec ....