Mija pół wieku od pierwszego przelotu wokół Księżyca

21 grudnia 2018, 07:53
Apollo8
Słynne zdjęcie Ziemi wykonane przez załogę Apollo 8. Fot. NASA

Rozpoczęty 21 grudnia 1968, a zakończony wodowaniem 27 grudnia lot Apollo 8 to pierwsza misja kosmiczna, podczas której ludzie opuścili orbitę okołoziemską, okrążyli Księżyc i zobaczyli Ziemię z perspektywy niemal 400 tys. kilometrów.

Misję Apollo 8 (druga misja załogowa w ramach programu Apollo) zorganizowała amerykańska agencja kosmiczna NASA. Ludzie po raz pierwszy opuścili wtedy orbitę okołoziemską, po raz pierwszy okrążyli Księżyc. Pierwszy raz człowiek osobiście zobaczył niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca i patrzył na jego powierzchnię z odległości zaledwie 110 kilometrów. Był to zarazem pierwszy załogowy lot z Kennedy Space Center, ulokowanego w pobliżu Cape Canaveral Air Force Station na Florydzie.

Lot ku Księżycowi trwał 68 godzin, zaś 10 okrążeń lotu modułu załogowego wokół księżyca trwało 20 godzin. Celem misji było zebranie informacji o możliwych miejscach lądowania, a ponadto test procedur, rakiety Saturn, statku Apollo oraz infrastruktury naziemnej. Misja Apollo 8 dowiodła, że podróż na Księżyc i z powrotem jest możliwa. Zrealizowała wszystkie wyznaczone zadania.

Systemy rakiety Saturn V i statku Apollo działały prawidłowo, bez żadnych poważnych odstępstw od normy. Badający przebieg lotu technicy stwierdzili, że rakieta nośna razem ze statkiem kosmicznym osiągnęły 99,9999 procent niezawodności - pięć mało ważnych usterek na pięć milionów części. Nieoczekiwane osiągnięcie tak dużej doskonałości ogromnie przyspieszyło program. Szybko po sobie nastąpiły loty Apollo 9 (pierwsze testy modułu księżycowego na orbicie okołoziemskiej) oraz Apollo 10 (testy modułu księżycowego na orbicie okołoksiężycowej).

Załoga Apollo 8 podróżowała w module dowodzenia, natomiast w misji nie brał udziału lądownik księżycowy, który nie był jeszcze gotowy. Zamiast niego poleciał więc balast.

Pierwotny plan zakładał, że misja będzie tylko testem na orbicie okołoziemskiej, jednak program zmieniono na bardziej ambitny w obawie przed postępami programu radzieckiego. Głównym celem całego trudnego i kosztownego programu Apollo było bowiem wykazanie supremacji ekonomicznej i technicznej USA. Amerykański pojazd przystosowano zatem do lotu wokół Księżyca, ale bez modułu księżycowego. Gdyby wydarzyła się awaria, taka jak później w przypadku Apollo 13, astronauci nie mogliby przeżyć (załogę Apollo 13 uratowały dodatkowe układy podtrzymywania życia modułu księżycowego).

Pojazd wszedł na orbitę wokółksiężycową rano 24 grudnia 1968 roku i okrążał Księżyc przez kolejnych 20 godzin. Astronauci robili zdjęcia i poszukiwali ewentualnych miejsc do lądowania. Zaś podczas transmisji telewizyjnej w wigilię Bożego Narodzenia odczytali fragmenty Księgi Rodzaju (była to pierwsza telewizyjna transmisja, ukazująca powierzchnię Księżyca, a zarazem program o największej widowni w historii ludzkości). Tego samego dnia astronauci wykonali słynne kolorowe zdjęcie Ziemi, na którym jest ona małą, niebieską kulką wysoko ponad białą powierzchnią Księżyca.

Dowódcą misji był Frank Borman, pilotem modułu dowodzenia – James Lovell, zaś pilotem modułu księżycowego – William A. Anders. Rezerwową załogę stanowili dwaj późniejsi zdobywcy Księżyca – Neil A. Armstrong (dowódca) oraz pilot modułu dowodzenia Edwin E. Aldrin Jr. Rezerwowym pilotem modułu księżycowego był Fred W. Haise Jr, który należał później do załogi rezerwowej Apollo 11 , a poleciał pechowym Apollo 13.

Cała misja trwała 6 dni, 3 godziny i 42 sekundy. Podczas wejścia w atmosferę odnotowano największą prędkość osiągniętą w tamtym czasie przez człowieka – 11,04 km/s. Wodowanie odbyło się 27 grudnia na Pacyfiku. Moduł dowodzenia jest obecnie eksponatem w Muzeum Nauki i Przemysłu w Chicago.

PAP - mini

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
AB
piątek, 21 grudnia 2018, 16:51

No przecież Rozgozin obiecał, że Rosjanie poleca na Księżyc i sprawdzą :). Problem w tym, że na razie nie są w stanie wysłać poza orbitę Ziemi nic co by działało. Od początku swojego istnienia Federacja Rosyjska nie może wysłać, żadnej sondy międzyplanetarnej. Czyli na dowody Rozgozina trochę sobie poczekamy...

mobilis in mobili
piątek, 21 grudnia 2018, 16:39

Ok.3 miesiące wcześniej oblotu księżyca (jednak bez wejścia na stałą orbitę) dokonał sowiecki pojazd nazwany oficjalnie Sonda (Zond) 5.Pod tym pseudonimem krył się załogowy pojazd kosmiczny będący "odchudzonym" wariantem planowanego statku do wysłania ludzi na księżyc (SOJUZ LOK).Zond 5 nie miał na pokładzie ludzi tylko zwierzęta doświadczalne-w ZSRS uznano że jest zbyt mało dopracowany by zaryzykować lot załogowy...Po 6 dniach kapsuła powrotna wodowała na Oceanie Indyjskim gdzie podjęły ją oczekujące statki naukowe.Gdyby zaryzykowano posadzenie w niej kosmonautów to byliby to pierwsi ludzie w pobliżu Księżyca. Ten sukces zdopingował USA do przyspieszenia programu APOLLO i wysłania ludzi na orbitę Księżyca już w grudniu 1968 roku.Rosjanie do dziś plują sobie w brodę że nie wykorzystali okazji ale obiektywnie rzecz biorąc decyzja o bezzałogowych lotach Zonda-Sojuza była słuszna.Następny pojazd z tej serii rozbił się podczas lądowania w Kazachstanie-gdyby na pokładzie byli ludzie spotkałby ich ten sam los co Władymira Komarowa.

bender
piątek, 21 grudnia 2018, 15:57

Rozmawiałem w zeszłym tygodniu z przeuroczą, wykształconą Rosjanką mieszkającą na Zachodzie. Gorąco mnie przekonywała, że Amerykanie nie wylądowali na Księżycu. Była zdumiona, że ja w to wierze i jeszcze posługuje się dowodami. A jak tam nasi portalowi kryptorosjanie? Też uważacie chłopaki, że przepaść technologiczną da się zniwelować zwykłym wyparciem? A tymczasem NASA w Houston przywraca blask dawnemu centrum kontroli lotów, które sterowało misjami księżycowymi Apollo, w tym lądowaniem Apollo 11. Plan jest taki, żeby w 30 rocznicę tego lądowania wszystkie archaiczne telefony, komputery i monitory działały jak za dawnych dni. Remont zresztą przyda się też pomieszczeniu widowni, gdzie wciąż przyprowadza się wycieczki. Ponoć ma błyszczeć jak w czasach chwały. Z jedną drobną różnica: zdemontowane zostaną wszystkie popielniczki. Taki znak współczesnych czasów.