Kłopoty rakiety Sojuz podczas lotu z egipskim satelitą obserwacyjnym

27 lutego 2019, 11:19
52181565_2291490347772306_1962574083157655552_n
Fot. Roskosmos via Facebook

Pierwszy w tym roku start rosyjskiego systemu nośnego Sojuz przysporzył operatorom kontroli lotów z kosmodromu Bajkonur nieoczekiwanych problemów. Wszystko za sprawą domniemanych kłopotów z funkcjonowaniem trzeciego segmentu napędowego rakiety, który przestał działać zanim statek Fregat z satelitą EgyptSat-A na pokładzie osiągnął zakładany pułap. Ostatecznie niedomiar wysokości udało się skompensować dzięki dłuższemu działaniu silników kapsuły załadunkowej, z powodzeniem umieszczając jej zawartość na pożądanej orbicie transferowej.

Start rakiety Sojuz 2.1b z satelitą EgyptSat-A nastąpił 21 lutego br. o godzinie 17:47 czasu polskiego (CET) z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Zgodnie z pierwotnym zamierzeniem, krótko po starcie pojazd obrał kurs w kierunku północnym z zamiarem wejścia na wyznaczoną orbitę polarną. Lot przebiegał bez zakłóceń aż do momentu zatrzymania silników trzeciego segmentu rakiety nośnej, co nastąpiło ok. 9 minuty czasu trwania misji. Okazało się wówczas, że pojazd znajduje się na zbyt niskim pułapie względem zakładanego, tj. 57 km poniżej nominalnej trajektorii.

Jak jednak wkrótce potwierdzono, odchylenie udało się szybko skompensować dzięki dłuższemu obciążeniu silników czwartego segmentu systemu, czyli statku towarowego Fregat z egipskim satelitą na pokładzie. Wkrótce po przeprowadzeniu odpalenia przedstawiciele korporacji Roskosmos podali komunikat o wykonaniu operacji „ze ścisłą zgodnością co do przewidywanego planu lotu”. Obecność satelity EgyptSat-A na założonej orbicie (o pułapie przekraczającym 650 km) wkrótce potwierdziły też amerykańskie systemy monitorowania przestrzeni kosmicznej.

Powodzenie misji nie przesłoniło jednak zaistniałych kłopotów z anormalną pracą trzeciego segmentu rosyjskiej rakiety. Niepewne działanie Sojuza 2.1b podczas egipskiej misji skłoniło obsadę centrum kosmicznego w Gujanie Francuskiej, oczekującego na start innej rakiety Sojuz – w wersji ST-B – do odłożenia co najmniej o 24 godz. startu orbitalnego planowanego dotychczas na dzień 26 lutego br. Warto tutaj zauważyć, że misja ta była już wcześniej przedmiotem reogranizacji harmonogramu z powodu własnej usterki w działaniu podzespołów Sojuza oczekującego na start z kosmodromu Kourou. W pierwotnym założeniu, lot tej rakiety miał nastąpić już 20 lutego, zabierając ze sobą ładunek mieszczący pierwszą szóstkę satelitów superkonstelacji telekomunikacyjnej OneWeb.

Co się tyczy aktualnej misji egipskiego satelity obserwacji Ziemi (EO) EgyptSat-A, będzie on pełnił rolę urządzenia rozpoznawczo-monitorującego, wypełniającego zarówno zadania obronne, jak i cywilne z zakresu obrazowania obszarów rolnych oraz monitorowania zasobów surowcowych. Jest to w sumie trzeci satelita tej serii, po instrumentach EgyptSat-1 (wystrzelony w 2007 roku) oraz EgyptSat-2 (uruchomiony w 2014 roku, łączność z nim utracono niecały rok później). Ważący ponad tonę EgyptSat-A stanowi znacząco usprawniony zamiennik swojego poprzednika. Wartość nowego satelity, skonstruowanego przez rosyjskie przedsiębiorstwo państwowe RKK Energia w porozumieniu z egipskim Narodowym Urzędem ds. Teledetekcji i Nauk o Kosmosie (NARSS), oceniana jest na 100 mln USD.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
buahaha z Buahaha:)))
czwartek, 28 lutego 2019, 18:49

@buahaha to niby jaka to rosyjska rakieta odpowiada za dostarczenie Izraelskiego modułu na Księżyc ?, aż czerwienię się z ciekawości, Falcon w połączeniu z Rosyjska rakietą - a to Ci kuriozum bua ha ha ha

Buhaha:)))
czwartek, 28 lutego 2019, 15:44

@Niuniu Wyjaśnij jakiego szpagatu na logice dokonałeś ze winisz Falcona 9 za to że dostarczył ładunek na prawidłową orbitę a nie widzisz kompromitacji w tym że zawiódł jeden z elementów rosyjskiej rakiety?Bycie rusofilem musi być zabawne skoro z wpadek Rosji robicie sukces a z sukcesu SpaceX porażkę:) Jeszcze co do misji Sojuza to ciekawe co powiedzą ubezpieczyciele na kolejną awarię tej rakiety:) Bo to jest awaria choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość i następnym razem może się nie udać skompensować niedoboru wysokości orbity co z pewnoscią przełoży się na jeszcze wyższe stawki ubezpieczenia ładunków lecących ros.rakietami a co za tym idzie droższymi startami:)

obserwator
czwartek, 28 lutego 2019, 15:36

Niuniu, co nie zmienia faktu że rosyjska technika kosmiczna stała się bardziej zawodna nawet od indyjskiej. Tak mówią statystyki. Jedzie głównie na wyrobionej wcześniej opinii (w tym przez ukrywanie porażek) i archaicznej rakiecie Sojuz.

AB
czwartek, 28 lutego 2019, 15:23

Panie niuniu. Najpierw się naucz odróżniać rakietę od ładunku, który ona dostarcza. "Ruski złom" - to twój cytat, miał problemy z dostarczeniem Egipskiego satelity. Jeżeli czujnik zaniżył ilość paliwa w stopniu, na tyle, że zagroziło to misji, to ja nie mam pytań. Falcon 9 dostarczył bez problemów Izraelskiego satelitę dokładnie tam gdzie miał go dostarczyć, po czym wrócił na Ziemię, gdzie zostanie ponownie (już po raz czwarty) użyty. To, że Izraelski lądownik nie potrafi tej orbity opuścić, bo słońce oślepiło mu szukasz gwiazd i lądownik nie potrafi nawigować, to już problem owego lądownika. Trochę szkoda, no ale jak pisałem w innym wątku misja nie jest jeszcze stracona.

Niuniu
czwartek, 28 lutego 2019, 14:23

Egipski satelita dostarczony rosyjskim Sojuzem na zaplanowaną orbitę - wniosek forumowiczów - ruski złom itd. Izraelski lądownik wystrzelony amerykańskim Falcon 9 lata gdzieś dookoła ziemi zamiast zmierzać w kierunku księżyca - wnioski forumowiczów - Falcon 9 działa perfekyjnie. % z plusem za logikę i czytanie ze zrozumieniem. PS . Ile to Naszych "cudów techniki i wyrafinowania technologicznego" trafia na jakąkolwiek orbitę okołoziemską?