Podwójny ładunek ICEYE dotarł pomyślnie na orbitę

5 lipca 2019, 17:06
61372191_1106250749560276_4932112809459712000_o
Widok na Zatokę Tokijską z satelity ICEYE-X2. Fot. ICEYE via Facebook [iceye.com]

Przeprowadzony 5 lipca start rakiety Sojuz 2.1b umożliwił dostarczenie na orbitę okołoziemską dwóch nowych satelitów fińsko-polskiej spółki ICEYE. Podobnie jak poprzednie egzemplarze, X4 i X5 pomogą udoskonalić i rozszerzyć działanie autorskiego systemu lekkich satelitów obserwacji radarowej (SAR).

Potwierdzone 5 lipca o godz. 7:41 CEST pomyślne wystrzelenie rakiety nośnej Sojuz 2.1b rozpoczęło jednocześnie misję dwóch nowych satelitów obserwacji Ziemi firmy ICEYE. Jak podano, wstępny rozruch przedmiotowych instrumentów, X4 i X5, przebiegł bez komplikacji – łączność została nawiązana i rozpoczęto procedurę uruchamiania obu satelitów. Obiekty powędrowały w przestrzeń kosmiczną w ramach misji łączonej, zarządzanej przez operatora Exolaunch.

Od momentu uruchomienia swoich poprzednich satelitów SAR, ICEYE kontynuuje rozwijanie systemu pod kątem lepszej rozdzielczości obrazowania, ilości gromadzonych jednorazowo danych oraz terminów dostaw przetworzonych informacji do klientów. Metoda obrazowania satelitarnego SAR, jaką oferuje firma ICEYE, jest dostępna zarówno dla klientów rządowych, jak i komercyjnych – w różnych segmentach, zwłaszcza bezpieczeństwa morskiego, reagowania kryzysowego, ubezpieczeń i finansów.

„Satelity SAR ICEYE nie wymagają wieloletniego okresu rozwoju poprzedzającego ich wystrzelenie. Naszym partnerom i odbiorcom zapewniamy przyspieszoną skalę realizacji zamówień na dostawy konkretnych danych” - zadeklarował Rafał Modrzewski, dyrektor zarządzający i współzałożyciel firmy ICEYE. „Zarówno rząd, jak i klienci komercyjni mają dostęp do rosnących zdolności zbierania danych satelitarnych SAR przez ICEYE. Jesteśmy na dobrej drodze do dostarczania już niebawem zobrazowań z użyciem dwóch nowych satelitów - czekamy też z niecierpliwością na nasze kolejne starty, które są do zrealizowania jeszcze przed końcem tego roku” – zapowiedział.

Mając wcześniej na koncie uruchomienie dwóch lekkich satelitów SAR w 2018 roku, ICEYE jest teraz na dobrej drodze do osiągnięcia łącznie liczby pięciu obiektów satelitarnych uruchomionych w 2019 roku. Poszerzy to znacząco możliwości komercyjnej działalności spółki w oparciu o system przetwarzania i dystrybucji danych SAR.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
bender
wtorek, 9 lipca 2019, 21:40

Jestem pod wrażeniem. Do końca 2020 mają mieć 18 satelitów na orbicie i zdolność obrazowania radarowego dowolnego miejsca na Ziemi co 1-3 godziny. Spółka z kilkunastoma milionami USD kapitału.

rozbawiony wiadomo kim i czym
poniedziałek, 8 lipca 2019, 15:31

Warto wspomnieć, że w dniu 5 lipca 2019 roku rosyjska rakieta nośna Sojuz-2.1b wyniosła na orbitę okołoziemską ogółem 33 satelity z 12 krajów, w tym USA. Wśród nich znajdowały się satelity Vigoride spółki Momentus z Santa Clara w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej. Celem tej misji kosmicznej jest testowanie napędu mikrofalowo-elektrotermalnego, którego paliwem jest woda. Amerykańska firma planuje przy pomocy tzw. kosmicznego holu przenieść na wyższą orbitę satelitę El Camino Real, składającego się z 16 modułów. Całą serię 8 satelitów Lemur-2 do profilowania atmosfery oraz identyfikacji statków morskich wysłała amerykańska firma Spire Global. Jako ciekawostkę można jeszcze dodać, że niemiecka spółka Exolaunch podjęła się sprzedaży miejsc na pokładzie rosyjskiej rakiety nośnej, także dla przedsiębiorstw amerykańskich... ;-)

Nestor
czwartek, 11 lipca 2019, 02:26

Cud ze nie wybuchla biarac pod uwage skale 'niefrasobliwosci' o ktorych slychac glosno (z reszta chyba kilka osob siedzi, inne mialy 'wypadki' - jak to w sowietach). Sowieci maja przegwizdane. Za chwile ilosc firm wynoszacych na orbite beda dziesiatki - i kazda lepsza i tansza niz rakiety na bimber.

Wojciech
sobota, 6 lipca 2019, 19:57

Obrazowanie radarowe jest 100x lepsze niż optyczne. Nie przeszkadza ani noc ani chmury czy opady. Dobrze, że Polacy weszli w ten układ. Jedno co mnie zastanawia to stanowisko MON, który twierdzi że polskie wojsko NIE POTRZEBUJE własnego satelity obserwacyjnego. Ja bym takich generałów z marszu wysłał na emeryturę.