Po Marsie pora na Jowisza. Postępy Astroniki w pracach nad misją JUICE

25 listopada 2019, 10:08
LPPWI
Fot. Astronika [astronika.pl]

Polska firma inżynierii kosmicznej Astronika zakończyła finalne testy i rozpoczęła produkcję dwóch urządzeń, które znajdą się na pokładzie sondy lecącej ku Jowiszowi i jego księżycom. Start sondy w ramach misji JUICE, organizowanej przez Europejską Agencję Kosmiczną, zaplanowany jest na 2022 rok.

Głównym celem misji jest zbadanie warunków panujących na księżycach gazowego giganta i dostarczenie odpowiedzi na jedno z kluczowych pytań dotyczących układu słonecznego: czy tak daleko od Słońca można znaleźć wodę w stanie ciekłym? Polska firma zaprojektowała dwa rodzaje urządzeń niezbędnych do dokonania odpowiednich pomiarów: system anten RWI (Radio Wave Instrument) oraz cztery instrumenty z czujnikami pomiaru potencjału plazmy LP-PWI (Langmuir Probe – Plasma Wave Instrument).

Jak twierdzi Łukasz Wiśniewski, wiceprezes Astroniki, dzięki udziałowi w takich misjach jak JUICE, polski sektor kosmiczny rozwija swoje kompetencje, wzrasta również pozycja naszego kraju w Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Zgodnie z planem urządzenia, które zaprojektowaliśmy, będą zbierać dane około 2030 roku - podróż do Jowisza potrwa mniej więcej osiem lat - ale już teraz możemy korzystać z doświadczenia, które zdobyliśmy. Trwają bowiem prace przy misji HERA, kolejnej niezwykle ważnej dla Polski pod kątem dalszego rozwoju i użycia unikatowej formuły wykorzystanej w antenach RWI. Należy podkreślić, że Polska już teraz uznawana jest za lidera tej technologii w całej Europie.

Łukasz Wiśniewski, wiceprezes firmy Astronika

Produkty Astroniki uzyskały kwalifikację po przejściu pozytywnie szeregu testów, zarówno środowiskowych, jak i funkcjonalnych (m.in. na symulowanie braku grawitacji), co dało zielone światło do produkcji modeli lotnych, które polecą w kierunku Jowisza.

Przy budowie urządzeń Astronika skorzystała z szeregu innowacji technologicznych, takich jak opatentowana formuła wytworzenia rurek, z których składają się anteny, czy specjalistycznych powłok kosmicznych. Obydwa systemy są bardzo lekkie (ważą mniej niż 2 kg), co jest wyjątkowo niską wagą, biorąc pod uwagę siły jakie będą na nie oddziaływać - chociażby przy starcie rakiety. Cały mechanizm LP-PWI został tak zaprojektowany, aby wytrzymał wszelkie obciążenia podczas misji, ale też nie zniszczył sam siebie podczas otwarcia sondy.

Na etapie projektowania konstruktorzy Astroniki musieli wziąć również pod uwagę temperatury, na jakie będą narażone urządzenia: od około 280 st. Celsjusza w okolicy Wenus do nawet -200 st. Celsjusza, kiedy sonda znajdzie się w cieniu Jowisza. To zmusiło ich do sięgnięcia po szczególne rozwiązania konstrukcyjne, na bazie których powstał zgłoszony do ochrony patentowej kolejny produkt: inercyjny tłumik energii.

JUICE to kolejny ważny projekt z udziałem inżynierów Astroniki. W 2018 w ramach misji NASA InSight stworzyli oni penetrator, którego zadaniem jest zagłębianie się 5 m pod powierzchnię Marsa.

Źródło: Astronika

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
kołalsky
wtorek, 26 listopada 2019, 09:00

Fajnie że oprócz tzw. celebrytów, śpiewaków i speców od mody ostało się jeszcze w Polsce kilku zdolnych naukowców. "Westerplatte broni się jeszcze"...

P.M.
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:53

W PRL-u mogliśmy realizować się w pełnej edukacji „społecznej”. Chciałeś pogłębiać wykształcenie np. na studiach podyplomowych, także w kontakcie z przedwojennymi wykładowcami z II RP – to był pozytyw, ale brakowało tzw. luzu przy nowinkach projektowych, wyjątki - vide inż. Karpiński - zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer K-202. Było to spowodowane myślą wczesnej władzy PRLu, „nowości techniczne tylko z ZSRR”. Znane było powiedzenie Gomółki „ .. Polacy potrafią (tylko to im wolno !) produkować proste urządzenia, w tym produkcja rolnicza – chyba że na tzw. licencji ZSRR (to często kopie lat 30-tych z USA). Przyszła 1-wsza reforma za Gierka. Współcześni neofici spijali wówczas śmietankę, my tworzyliśmy nowoczesną myśl techniczną (na owe czasy) - obecnie twierdzą, że Polska po 1970 roku to nie była nowoczesnym krajem (w bloku RWPG) tylko „Afryka”, wszystko przestarzałe. Co za buta – odsyłam do relacji inż. Andrzeja Gwiazda (Solidarność 1980), który to na początku lat 90-tych (?) rozmawiając w kongresie USA o przystąpieniu Polski do Nato i UE i otrzymała jednoznaczną odpowiedź:: „... pod warunkiem zlikwidowania przemysłu, w innym przypadku Polskie produkty (nowoczesne) spowodowały by kryzys gospodarczy ich krajów.” Przeszłość Polski w wykształconych i twórczych Polakach. Pozdrawiam, b. pracownik m.inn.