Reklama

NAUKA I EDUKACJA

Nastała astronomiczna jesień. Niebo w ostatnim kwartale 2019 roku

Ilustracja: pixabay.com/ShiftGraphiX
Ilustracja: pixabay.com/ShiftGraphiX

Rankiem 23 września (o godzinie 9.50) Słońce przekroczyło punkt równonocy jesiennej (tzw. punkt Wagi), znacząc tym samym początek astronomicznej jesieni. Niebo w ostatnim kwartale 2019 roku powinno zadowolić amatorów nocnych obserwacji, oferując m.in. korzystne warunki do śledzenia największych gazowych olbrzymów - Saturna i Jowisza, a także rojów meteorów. Ponadto nadarzy się również rzadka okazja do obejrzenia tranzytu Merkurego na tle tarczy Słońca.

Okres od momentu równonocy jesiennej do przesilenia zimowego uznawany jest za astronomiczną jesień. W tym czasie dzień jest krótszy od nocy i z każdym dniem różnica ta zwiększa się (Słońce zachodzi coraz wcześniej i wschodzi coraz później). Jednak rzeczywiste zrównanie długości dnia z długością nocy nie nastąpi 23 września, a dopiero około 2,5 doby później. Noc z 25 na 26 września potrwa równo 12 godzin, poprzedni dzień 12 godzin i 2 minuty, a następny 11 godzin i 58 minut. Przyczyną tej rozbieżności jest aktualna definicja wschodu i zachodu Słońca, według której za momenty tych zjawisk uznaje się pojawienie się nad horyzontem pierwszego fragmentu tarczy Słońca (lub zniknięcie za horyzontem ostatniego skrawka Słońca, w przypadku zachodu), a nie środka tarczy słonecznej.

W pierwszych jesiennych miesiącach: wrześniu i październiku dominujące na niebie są ciągle gwiazdozbiory letnie, w szczególności tzw. Trójkąt Letni, którego wierzchołki stanowią jasne gwiazdy z konstelacji Łabędzia, Lutni i Orła. W późniejszych godzinach zaczyna z kolei wschodzić charakterystyczny gwiazdozbiór nieba zimowego – Orion, w przypadku którego jasne gwiazdy tworzą symboliczną sylwetkę człowieka.

Charakterystycznym i wartym uwagi elementem tego gwiazdozbioru są zarówno centralnie ułożony Pas Oriona (z ulokowaną nieopodal Wielką Mgławicą w Orionie – M42; najjaśniejszą mgławicą dyfuzyjną na niebie, widoczną nawet nieuzbrojonym okiem), jak i widniejąca u szczytu konstelacji (w jej lewej partii) gwiazda Betelgeza, czyli Alfa Orionis. Ten czerwony nadolbrzym, oddalony od Ziemi o blisko 500 lat świetlnych i będący już u schyłku swojego gwiezdnego życia, pozostaje dziesiątą pod względem jasności gwiazdą na nocnym niebie (magnitudo +0,45). Niebawem jednak - co w kosmicznej skali może oznaczać nawet ponad milion lat - Betelgeza rozbłyśnie z dodatkowo zwielokrotnioną siłą, już jako supernowa. Wówczas można spodziewać się, że jej jasność na kilka tygodni zrówna się z tą, jaką ma Księżyc w pełni, a sama eksplodująca gwiazda będzie widoczna także w dzień.

image
Wielka Mgławica Oriona - M42. Fot. NASA, ESA, M. Robberto (Space Telescope Science Institute/ESA), Hubble Space Telescope Orion Treasury Project Team [nasa.gov]

 

Z planet na wieczornym jesiennym niebie dość nisko nad horyzontem można będzie zobaczyć Saturna i Jowisza. Merkury i Wenus zachodzą zbyt szybko o zmierzchu, aby je można było wygodnie obserwować. Dopiero pod koniec jesieni Wenus zacznie być widoczna lepiej. Z kolei Mars wschodzi nad ranem. Posiadacze teleskopów mogą spróbować zapolować na Urana i Neptuna, które będą widoczne przez większą część nocy (Uran w konstelacji Barana, a Neptun w gwiazdozbiorze Wodnika).

Pełnie Księżyca w jesiennym okresie przypadną na dni 13 października, 12 listopada i 12 grudnia, a nów nastąpi 28 września, 28 października i 26 listopada. Srebrny Glob kilkakrotnie minie w bliskiej odległości planety, na przykład z Jowiszem spotka się 3 października, a z Saturnem 5 października. Następna koniunkcja ze wspomnianymi planetami będzie 31 października (z Jowiszem) oraz 2 listopada (z Saturnem).

11 listopada nastąpi rzadkie zjawisko przejścia Merkurego na tle tarczy Słońca, czyli tzw. tranzyt. W Polsce będzie widoczne przy zachodzie Słońca - zobaczymy tylko początek tranzytu planety. Poprzednie okazje do obejrzenia na żywo w Polsce tranzytu Merkurego były w latach 2003 i 2016, a następna przypadnie dopiero w 2032 roku.

image
Gwiazdozbiór Oriona w całej okazałości - widoczne główne gwiazdy i obszary gwiazdotwórcze (mgławice i skupiska gazu). Fot. Wikipedia/Rogelio Bernal Andreo (CC BY-SA 3.0)

 

Choć noce "spadających gwiazd" kojarzone są raczej z okresem letnim, jesienią też da się dostrzec roje meteoroidów. Orionidy będą aktywne od 2 października do 7 listopada, z maksimum w terminie 21 października. Może ich spadać nawet 20 w ciągu godziny. Są związane z kometą Halleya. Z kolei od 6 do 10 października aktywne pozostaną Drakonidy, mające związek z kometą 21P/Giacobini-Zinner.

Najaktywniejszym rojem meteorów z aktywnością przypadającą na okres jesienny są z kolei Geminidy. Można je dostrzec od 4 do 17 grudnia, maksimum mają 14 grudnia. Aktywność w maksimum może wynieść nawet 120 zjawisk na godzinę. Co ciekawe, rój ten nie jest związany z kometą, a planetoidą: 3200 Phaeton.

Co więcej, jesienią łatwo też dostrzec wieczorem na niebie gwiazdę, wokół której krąży planeta BD+14 4559 b, dla których Polacy mogą wybrać nazwy w ramach konkursu IAU100 NameExoWorlds, z okazji stulecia Międzynarodowej Unii Astronomicznej. Obecnie na stronie Międzynarodowej Unii Astronomicznej można zagłosować na jedną z siedmiu propozycji. Aby dostrzec gwiazdę wystarczy lornetka lub niewielki teleskop. Świeci ona w konstelacji Pegaza. Jej dokładne położenie można sprawdzić na przykład w darmowym programie Stellarium lub inną komputerową czy mobilną aplikacją astronomiczną.

Opracowanie: PAP/MK

Reklama

Komentarze

    Reklama