Marynarze kupują więcej pocisków balistycznych

23 listopada 2018, 15:04
Trident_D5_components
Ilustracja: Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin otrzymał kolejne zamówienia od koordynatorów US Navy Strategic Systems Programs (SSP). Chodzi o dostarczenie kolejnych partii pocisków balistycznych Trident II D5 oraz opiekę nad już dostarczonymi Marynarce Wojennej USA tego typu systemami. Zadania mają być zrealizowane do 2023 r.

Nowe kontrakty podpisane przez Lockheed Martin (LM) z US Navy stanowią w istocie kolejne uaktualnienia zawartych już wcześniej umów. Wartość zobowiązań względem LM, wynikająca z tych nowych ustaleń, opiewa łącznie na kwotę 90,4 mln USD.

Zamówione międzykontynentalne pociski balistyczne producent będzie konstruował wykorzystując zarówno swoje zakłady w Stanach Zjednoczonych jak i te zlokalizowane w innych częściach świata. Całość zadań związanych z dostarczeniem nowych rakiet i konserwacją tych zapewnionych amerykańskim siłom zbrojnym wcześniej ma w myśl nowego kontraktu zostać zrealizowana do dnia 30 września 2023 r.

Trident II D5 to pociski balistyczne odpalane przez Amerykanów z okrętów podwodnych klasy Ohio. Jest to morski segment triady atomowej USA. Waszyngton dysponuje obecnie 14 tego typu okrętami, a każdy z nich może zabrać na pokład do 24 pocisków Trident II D5.

Zasięg tej broni jest utajniony, ale szacuje się, że może przekraczać 11 tys. km. Pocisk może ponadto przenosić kilka głowic jądrowych, które oddzielnie wchodzą w ziemską atmosferę w drugiej fazie lotu, rażąc dzięki temu znacząco większy obszar.

Od 1989 r. pociski Trident II D5 przeszły pomyślnie 167 testów. Korzystają z nich również Brytyjczycy, którzy wyposażyli w tego rodzaju rakiety swoje okręty podwodne klasy Vanguard.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
biedny mały pastuszek John z przyczepy w Montanie
środa, 28 listopada 2018, 17:00

Łoj Davien co to się z Tobą porobiło jak przestałeś być cowboyem a zostałeś internetowym trollikiem. Kiedyś od razu wiedziałeś, jak wyłapać na lasso ze stada najdorodniejsza sztukę a teraz nie możesz zrozumieć co tłumacza Ci koledzy. Przecież nawet absolwent elementary school powinien zrozumieć, że cóż z tego, że nie ma jak to piszesz "lądowych wersji BGM 109" skoro jest wersja "morska" odpalana z mk. 41 a takie nasza dzielna i niezwyciężona armia będzie montować w Polsce i Rumunii. Co to za różnica, czy taka wyrzutnia "stoi" na krążowniku czy na "redzikowskiej ziemi"?

Davien
poniedziałek, 26 listopada 2018, 19:20

Funku, no dawno tak się nie usmiałem z twoich bredni:) No to żeby cię do końca dobic:"Under Article I of the NPT, nuclear-weapon states pledge not to transfer nuclear weapons or other nuclear explosive devices to any recipient or in any way assist, encourage or induce any non-nuclear-weapon state in the manufacture or acquisition of a nuclear weapon. Under Article II of the NPT, non-nuclear-weapon states pledge not to acquire or exercise control over nuclear weapons or other nuclear explosive devices and not to seek or receive assistance in the manufacture of such devices. Under Article III of the Treaty, non-nuclear-weapon states pledge to accept IAEA safeguards to verify that their nuclear activities serve only peaceful purposes" Rozumiem że znasz angielski:)) I to by było na tyle z twoich kłamstwek. A co do VLS w Rumunii i Redzikowie to nie, nie da się z nich wystzrelic Tomahawka bo wyrzutnie nie są do tego dostosowane, nie ma ladowych wersji BGM-109, wystarczy czy dale kłamiesz? NO ale wiadomo że wy wierzycie że same wyrzutnie lataja i przenoszą głowice:))

Ewiak Ryszard
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:35

Na razie jeszcze możemy spać spokojnie. Dokąd jednak zmierzamy? W Księdze Liczb czytamy: "I okręty od strony Kittim [z Zachodu (US Navy)] i utrapią Aszszura [Rosję] i utrapią Ebera [pozostałych przeciwników, w tym Iran i Chiny] i również to [na] zawsze będzie zniszczone" (Liczb 24:24). To będzie samobójcza misja. Ta armada po wypełnieniu zadania, nie powróci do domu. Księga Objawienia ostrzega: "I wyszedł inny koń barwy ognia, a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali - i dano mu wielki miecz'" (6:4). Jezus tak go scharakteryzował: "budzące postrach także i niezwykłe zjawiska z nieba potężne będą" (Łukasza 21:11). W wielu starożytnych manuskryptach tekst ten kończy się zwrotem: "i mrozy". Peszitta aramejska: "i mrozy wielkie będą". My to dzisiaj nazywamy zimą nuklearną. W Marka 13:8, zaraz po słowach: "będą niedobory żywności" są także słowa: "i nieporządki". Aramejska Peszitta: "i zamęt", (zamieszanie) o stanie porządku publicznego. Z powodu użycia tej broni wystąpią także znaczące wstrząsy, braki żywności i epidemie wzdłuż i wszerz regionów (Łk 21:11). Jak widać, mamy tu szczegółowy obraz globalnej wojny jądrowej. Wielu dopasowuje go do fałszywej nauki o roku 1914 i rozciąga te wszystkie szczegóły do ponad stuletniego okresu. Jezus ostrzegał przed takimi, mówiąc: "Strzeżcie się, abyście nie zostali zwiedzeni. Liczni bowiem przyjdą w imieniu moim mówiąc: Ja jestem. I: Czas jest blisko. Nie podążajcie za nimi" (Łukasza 21:8). "Liczni bowiem przyjdą w imieniu moim mówiąc: Ja jestem namaszczony i wielu zwiodą" (Mateusza 24:5). Zgodnie z zapowiedzią Jezusa już w XIX wieku pojawiło się wielu uzurpatorów, podających się m.in. za pomazańców, i głoszących: "Czas jest blisko". Od samego początku błędnie interpretują znak Jezusa. Wcześniej dopasowali go do okresu 1799 - 1914. To wszystko o czym mówił Jezus (w Łk 21:10,11 i Mt 24:7) nie miało trwać ponad sto lat. To wszystko miało towarzyszyć tylko tej wojnie i miało być jedynie "początkiem bólów porodowych" (Mt 24:8). Należy też zwrócić uwagę na fakt, że poprzednie wielkie wojny XIX i XX wieku rozpoczynały się konfliktami między państwami. Żadna z nich nie była więc znakiem zakończenia epoki. Jezus ostrzegał: "Kiedy zaś usłyszycie o wojnach i niepokojach, nie wpadajcie w panikę. Ma bowiem to stać się najpierw, ale nie zaraz zakończenie" (Łukasza 21:9). Wojna będąca znakiem zakończenia epoki, zacznie się od konfliktu etnicznego: "Powstanie bowiem naród przeciw narodowi", podobnie jak w 2008 w Gruzji (Mateusza 24:7). Wówczas, występująca w roli "króla północy" - Rosja znów ruszy na pomoc swoim sojusznikom. Jednak tym razem (a będzie to już po powrocie "króla północy") Amerykanie także nie opuszczą sojuszników i niespodziewanie zaatakują (Daniela 11:29,30). Jezus nie przesadził, stwierdzając: "Przepowiedziałem wam wszystko" (Mr 13:23).

Usjs
niedziela, 25 listopada 2018, 14:18

@kruk 30 lat bez modernizacji a i tak celniejsze,bardziej bezawaryjne i o większym udźwigu niż rosyjski złom zwany Buławą który oblał połowę testów.Dodajmy jeszcze że kazdy amerykanski okret podwodny zabiera od 4 do 8 pocisków balistycznych więcej niż rosyjskie tj dziesiątki głowic termojądrowych.

Fanklub Daviena
niedziela, 25 listopada 2018, 12:13

Bajkarzu Davien - kogo dotyczy traktat, to każdy sobie może przeczytać i zrozumieć, bez twoich kłamstw w roli "wyjaśnień". Do niedawna łgałeś w żywe oczy, że z VLS mk 41 w Redzikowie i Rumunii nie da się wystrzelić Tomahawka, ale nawet Defence 24 przyznało, że jednak się da...