Marsjański Graal SpaceX. Musk przyspiesza program BFR

8 listopada 2018, 14:43
BFS
Wizja statku BFS po oddzieleniu od dolnego stopnia rakiety BFR. Ilustracja: SpaceX

Zgodnie z zapowiedziami Elona Muska pierwsze testy lotne systemu nośnego Big Falcon Rocket mają nastąpić już w nadchodzącym roku. Do ich przeprowadzenia posłuży zmodyfikowany górny stopień rakiety Falcon 9. Jeśli nie będzie opóźnień, nowa rakieta projektowana przez Space Exploration Techologies może polecieć do Czerwonej Planety w połowie lat 20-tych obecnego stulecia.

Big Falcon Rocket to opracowywana przez SpaceX gigantyczna rakieta nośna, która ma służyć realizacji przyszłych misji marsjańskich, przede wszystkim tych załogowych. Z racji swoich rozmiarów bywa też nazywana Big Fu…ing Rocket. Cały system będzie bowiem w założeniu mierzyć 118 m wysokości i będzie szeroki na 9 m.

Szef SpaceX, Elon Musk, zapowiedział na Twitterze, że do prowadzenia pierwszych lotnych prób rakiety BFR będzie wykorzystywany zmodyfikowany drugi stopień szeroko użytkowanego Falcona 9.

Niektórych parametrów przyszłej konstrukcji BFR nie da się sprawdzić na Ziemi. Właśnie pod kątem ich badania firma użyje dostosowanego do tego górnego członu rakiety Falcon 9. Lotne testy z udziałem tego stopnia pozwolą przyjrzeć się specyfice lotu przyszłego pojazdu i zbadać związane z tym trudności. W szczególności, jak podkreślił Musk, dopiero realizacja lotu na orbitę pozwoli sprawdzić jak zda egzamin nowa lekka osłona termiczna, czy też powierzchnie statku przeznaczone do hamowania i kontrolowania jego lotu przy wejściu w atmosferę planety.

Zmodyfikowany górny stopień Falcona 9 nie będzie natomiast podejmował prób lądowania na Ziemi z wykorzystaniem swojego napędu. Nie jest to możliwe przede wszystkim ze względu na fakt, że zasilający ten człon pojedynczy silnik Merlin Vacuum dostosowany jest do pracy w warunkach kosmicznej próżni, a nie w gęstszych warstwach ziemskiej atmosfery.

Cały system BFR ma być konstrukcją wielokrotnego użytku. Będzie on się składał z dolnego stopnia realizującego wyłącznie zadania związane z napędzaniem oraz z górnego statku kosmicznego Big Falcon Spaceship (BFS). To właśnie na pokładzie BFS astronauci będą mogli polecieć na Marsa, być może już około 2025 r.

image
Koncepcja pojazdu Big Falcon Spaceship. Ilustracja: SpaceX

Big Falcon Spaceship będzie wyposażony w duże, przypominające skrzydła powierzchnie, przydatne przede wszystkim do hamowania w atmosferze planety, gdzie statek ma lądować, ale w pewnej mierze również do kontroli jego toru lotu. Owe trzy lotki wieńczą trzy nogi, na których pojazd będzie pionowo lądował. BFS będzie wyposażony w siedem silników Raptor.

Pierwsze testy elementu Falcona 9 wcielającego się w BFR mają się odbyć już w 2019 r. Ściślej rzecz biorąc powinny się zacząć najpóźniej do czerwca przyszłego roku.

Inne testy Big Falcon Rocket, w tym te dotyczące lądowania, SpaceX zamierza prowadzić w specjalnie przygotowanych pod tym kątem zakładach w Boca Chica, w stanie Texas.

BFR ze statkiem BFS mają docelowo służyć jako konstrukcje wielokrotnego użytku, zdolne jednorazowo przewieźć na Marsa po 100 osób. Musk chciałby z wykorzystaniem tej infrastruktury utworzyć na Czerwonej Planecie liczącą milion mieszkańców kolonię ludzką w ciągu 50 do 100 lat.

W przyszłości system nośny BFR mógłby zastąpić inne rakiety SpaceX przy realizowaniu misji na różne orbity okołoziemskie oraz do innych destynacji w Układzie Słonecznym. Nowa rakieta miałaby również pełnić rolę ultraszybkiego samolotu cywilnego, przewożąc pasażerów pomiędzy różnymi lokalizacjami na samej kuli ziemskiej.

Niezależnie od zaangażowania górnego członu Falcona 9 do prac wdrożeniowych przy BFR, Space Exploration Technologies nie ustaje w wysiłkach by móc odzyskiwać ów górny człon, tak jak robi to z dolnymi stopniami swojej flagowej rakiety.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Paranoid
piątek, 9 listopada 2018, 11:01

Zastanawia mnie jak on to finansuje i jak nad tym panuje od strony projektowej/zarządczej. To nie jest prosty biznes, jasne, że ma ludzi itp., ale jest to fenomen.

44
czwartek, 8 listopada 2018, 23:27

Czekam

Wstyd
czwartek, 8 listopada 2018, 22:18

A przez 50 lat wielka Rosja robi malutki statek Sojuz

kto leci
czwartek, 8 listopada 2018, 21:47

Słońce jaśniejsze niż 90% gwiazd a to oznacza że i szybciej się zużyje niż te mniej masywne. Osada na Marsie przedłuży żywot ludzkości w Układzie Słonecznym... ale potem i tak czeka wyprawa do następnej o wiele dłużej świecącej gwiazdy... ale na skutek działania natury taki statek wraz z zawartością zamieni się w skorodowaną kupę