Pakistan: Udany test pocisku balistycznego o zasięgu 1300 km [WIDEO]

9 października 2018, 14:11
Ghauri
Fot. ISPR

Pakistańczycy z powodzeniem przeprowadzili próbę systemu Ghauri Ballistic Missile. Tego rodzaju rakieta balistyczna może przenosić ładunki konwencjonalne bądź głowice jądrowe. W zasięgu pakistańskiej broni znajduje się wiele indyjskich miast.

Próbne wystrzelenie pocisku balistycznego Ghauri odbyło się w poniedziałek, 8 października 2018 r. Operację zrealizowało Dowództwo Sił Strategicznych Armii, a poinformował o niej wydział tejże armii odpowiedzialny za kontakty z mediami – Inter Services Public Relations (ISPR). Test miał na celu sprawdzenie gotowości operacyjnej i technicznej dowództwa pakistańskiego wojska do posługiwania się rakietami Ghauri.

Szef Dowództwa Sił Strategicznych Armii, gen. por. Muhammad Hilal Hussain, pozytywnie wypowiedział się w kontekście przeprowadzonej próby o standardzie szkolenia i gotowości operacyjnej Sił Strategicznych Armii. Test pocisku podziwiali również liczni wyżsi urzędnicy i przedstawiciele świata nauki. Zarówno premier Imran Khan, jak i prezydent dr Arif Alvi, docenili zaangażowanie inżynierów i naukowców w prace nad programem pakistańskiego pocisku balistycznego.

Rakieta Ghauri może przenosić głowice jądrowe bądź ładunki konwencjonalne na dystans do 1300 km. Z przedstawionego przez Islamabad komunikatu medialnego wynika, że „przeprowadzony test pocisku przyczynia się do konsolidacji potencjału nuklearnego Pakistanu, którego celem istnienia jest pokój i stabilność [osiągane] dzięki wiarygodnemu reżimowi odstraszania”.

KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Niuniu
wtorek, 9 października 2018, 21:21

Dziwy jest ten świat. O Pakistani i Indjach w kontekście atomu albo nic się nie mówi albo przytacza się niektóre wydażenia. Zero komentarzy i ocen. A przecież te kraje zrobiły to samo co KRLD. i co ponoć planuje zrobić Iran. Tylko, że KRLD i Iran są potępiane, obkładane sankcjami i straszy się nimi nawet małe dzieci a Indie i Pakistan są ok. Polecam amerykański serial \"Świat w opałach\" niby komedia ale jakoś na koniec trudno się śmiać.

Dalej patrzący
wtorek, 9 października 2018, 17:30

Artykuł stwarza fałszywe wrażenie, że ta rakieta - Ghauri [klon koreańskiej No Dong A]z zasięgiem 1300 km - to jakaś nowa jakość dla pakistańskiej projekcji siły jądrowej. Tymczasem Pakistan już w 2008 przeprowadził próby rakiety balistycznej Hatf VI [klon rakiety chińskiej] o zasięgu ponad 2 tys. km. Teraz terminologicznie to rakieta Shaheen-II o zasięgu - jak się okazało - 2,5 tys km. Co oznacza, że Pakistan może od 2008 zaatakować jądrowo np. Izrael. Który to Izrael od tamtego momentu siedzi jak mysz pod miotłą względem Pakistanu - zero gróźb, zero nalotów, zupełnie inna, bardzo grzeczna polityka - bo przecież państwu z atomem i projekcją atomu się nie grozi - - a przecież po złamaniu Iranu przez Izrael [i złamaniu innych pretendentów do hegemonii w regionie Bliskiego Wschodu] - droga do marszu na Zachód będzie wymieciona \"jak znalazł\" dla Pakistanu - jak na życzenie.... Ironia losu - sami Żydzi umożliwią Pakistanowi [zapewne najpierw pod zasłoną \"tylko\" Talibów] nowy pochód i powstanie nowego kalifatu. Kalifatu nie do ruszenia - bo pod tarczą i mieczem atomowych rakiet Pakistanu. Przy czym to Chiny dadzą Islamabadowi koncesję na marsz na Zachód - dla odtworzenia zniszczonej, strategicznej nitki Jedwabnego Szlaku [tej połączonej z portami \"sznura pereł\" - oraz dla stworzenia sobie strategicznego sprzymierzeńca i dostawcy weglowodorów - i to na specjalnych, preferencyjnych warunkach. A wtedy zamiana petrodolara na petrojuan [przynajmniej co do regionu islamskiego wydobycia wokół Zatoki, a wkrótce i z Azji Środkowej] będzie tylko formalnością... Oczywiście to Chiny zabezpiecza wschód Pakistanu wiążąc Indie...dość oczywista strategia wzajemnych korzyści silnych graczy... Dalszym efektem będzie wyparcie Rosji jako gracza dotychczas szachującego pas od Iranu po Syrię. I kolejnym efektem będzie wyparcie i Rosji i USA z Azji Środkowej. Taki będzie długofalowy efekt przejściowych \"zwycięstw\" Izraela. Nowy premier Imran Khan wprost zapowiada wielki zwrot w polityce, wprost mówi, że \"ma być jak za Mahometa\". Po rozwodzie z USA, Pakistan będzie czekał na dogodny moment. Pakistan już pogodził się z Talibami, a Talibowie już nie atakują armii Pakistanu - odwrotnie - teraz imamowie chwalą ja jako \"miecz Proroka\". Co więcej - Pakistan prowokacyjnie wystawia \"ofertę\" aby \"znormalizować\" stosunki z USA - ale na zasadach Pakistanu. Czyli - mówiąc otwartym tekstem i odzierając z frazesów- że to Pakistan \"ustabilizuje\" Afganistan, a USA winny się wycofać z Afganistanu. Na razie Pakistan wyczekuje i sie wzmacnia i rozpoznaje teren i przeciąga line pod przyszły sojusz z Chinami - ale i przeciąga linę odnośnie podziału profitów z Korytarza Północnego. Dopiero zniszczenie Iranu spowoduje reakcję Chin i scementuje nowy sojusz chińsko-pakistański - a to spowoduje marsz Pakistanu pod sztandarem oficjalnie Talibów na zachód. I tego nowego kalifatu nikt nie będzie bombardował - odwrotnie - będą go przyjmowali na czerwonych dywanach, aby zapewnić sobie \"business as usual\" - czyli zakupy ropy i gazu - i sprzedaż na nowy, wielki rynek zbytu.

Józuś
wtorek, 9 października 2018, 16:41

Biedny Pakistan ma rakiety balistyczne z głowicami A, podczas gdy bogata Polska (jesteśmy podobno w klubie 25) przez 25 lat prowadzi głębokie fazy koncepcyjno-analityczne na dostawę 15 sztuk moździerzy. Czy my w końcu kiedyś doczekamy się normalnych czasów?