Internetowa zbiórka na polską superkonstelację. Rusza kampania SatRevolution

7 czerwca 2019, 17:12
Sat-Revolution-cel
Ilustracja: SatRevolution [satrevolution.com]


Na platformie internetowej Crowdway.pl uruchomiono społeczną zbiórkę, której celem jest pozyskanie 4,1 miliona złotych na sfinansowanie projektu wysłania superkonstelacji polskich satelitów, REC. Autorem kampanii jest rodzimy startup SatRevolution z Wrocławia, stojący za niedawnym wystrzeleniem na orbitę instrumentów Światowid i KRAKsat. Mając już na swoim koncie komercjalizację platformy NanoBus, SatRevolution kieruje teraz swoją uwagę na projekt rozmieszczenia ponad 1000 nanosatelitów na orbicie okołoziemskiej. Koncepcja REC spotkała się z zainteresowaniem spółki Richarda Bransona, Virgin Orbit.

Detekcja klęsk żywiołowych, telekomunikacja, sektor militarny i Smart City – to kilka z zastosowań technologii kosmicznej, jaką rozwija obecnie wrocławski startup, SatRevolution. REC, czyli Real-time Earth observation Constellation, jest stworzonym przez SatRevolution projektem konstelacji nanosatelitów obserwacyjnych, opartych na autorskiej platformie NanoBus. Spółka planuje wyniesienie na orbitę prototypowego nanosatelity obserwacyjnyego ScopeSat, bazowego elementu konstelacji REC w 2021 roku. W kolejnym powstanie pierwsza wersja konstelacji złożona z 16 satelitów. W 2023 roku w orbitę wystrzelonych będzie już 66 satelitów ScopeSat, wyposażonych w rozkładany moduł optyczny DeploScope.

Segment obserwacji Ziemi jest zdominowany przez kosztowne, duże i bardzo duże satelity. My chcemy stworzyć unikalną konstelację tańszych w eksploatacji, mniejszych urządzeń. Szacujemy, że jej wykorzystanie przyniesie ponad 100-krotną redukcję kosztów względem dużych satelitów.

Grzegorz Zwoliński, prezes i jeden z twórców SatRevolution SA.

Docelowo SatRevolution zamierza umieścić w orbicie nawet 1024 nanosatelity i uzyskać jakość obrazowania odpowiadającą dużym obiektom. "Chcemy osiągnąć częstotliwość odświeżania obrazu nawet do 30 minut i rozdzielczość aż 50 cm" – zapowiada Grzegorz Zwoliński. Zwraca też uwagę na ekologiczny materiał, z którego SatRevolution wytwarza satelity. "Nasze nanosatelity po 3 latach deorbitują się, czyli wyparowują. Jako jedni z nielicznych nie zaśmiecamy kosmosu" – podkreśla prezes.

Informacje o konstelacji REC dotarły do władz Virgin Orbit, spółki z grupy Virgin Group stworzonej przez Richarda Bransona i Nika Powella. "Virgin Orbit dostrzega wyjątkową wartość REC SatRevolution i jest zainteresowana nawiązaniem współpracy w zakresie uruchomienia konstelacji (…) z wykorzystaniem systemu rakiet Virgin Orbit LauncherOne" – stwierdził Stephen Eisele, wiceprezes ds. rozwoju biznesu Virgin Orbit LLC. "Virgin Orbit uważa, że proponowana konstelacja REC będzie wyjątkową ofertą w branży i wzbudzi duże zainteresowanie klientów. Dostrzegamy duży wpływ konstelacji REC na rynek obserwacji Ziemi" – napisał dalej w liście.

Szacujemy, że inwestycje w rozwój konstelacji REC będą kosztować łącznie do 70 mln zł. Z tej sumy 4 mln zł chcemy pozyskać do końca 2019 roku. Zebrane środki zostaną przeznaczone na rozwój satelity ScopeSat i instrumentu optycznego DeploScope.

Grzegorz Zwoliński, prezes i jeden z twórców SatRevolution SA.

Do zaangażowania w projekt REC spółka zaprosiła inwestorów. Na platformie Crowdway.pl uruchomiła właśnie zbiórkę do 4,1 mln zł, w ramach której oferuje pakiety inwestycyjne od 400 zł do 50 tys. zł. Oprócz akcji spółki, przygotowała benefity – od pamiątek i zdjęć z nanosatelity, przez nazwanie jednego z nanosatelitów imieniem inwestora, po zaproszenie na wystrzelenie obiektu w kosmos.

W najbliższym czasie głównym źródłem przychodów SatRevolution będzie sprzedaż konstrukcji i podzespołów do nanosatelitów. "Planujemy zwiększenie sprzedaży NanoBusów z dwóch sztuk w 2018 roku do jedenastu w 2022" – zapowiedział Damian Fijałkowski. "Docelowo, w miarę rozwoju inwestycji w konstelację REC i wynoszenia kolejnych satelitów na orbitę, zamierzamy osiągnąć 2-procentowy udział w globalnym rynku, z przychodami 660 mln zł w 2025 roku i 870 mln zł w 2026" – dodał CFO spółki.

Kolejne, większe rundy finansowania przewidujemy w latach 2020-2021. W planach mamy pozyskiwanie dotacji, inwestora strategicznego, a w perspektywie kilku lat debiut na warszawskiej giełdzie. Będzie to też efektywna możliwość wyjścia z inwestycji dla crowdinwestorów.

Damian Fijałkowski, CFO SatRevolution SA i trzeci z jej współzałożycieli

SatRevolution SA to polska spółka o globalnym zasięgu, która projektuje i dostarcza małe satelity obserwacyjne dla sektorów komercyjnego i publicznego. Jest autorem i dostawcą platformy NanoBus – konstrukcji nośnej z zestawem podsystemów niezbędnych do funkcjonowania nanosatelity w kosmosie. Rozwiązanie stanowi podstawę konstrukcji satelitów w standardzie CubeSat, czyli miniaturowego satelity, stosowanego w edukacji czy badaniach kosmosu.

W kwietniu br. w kosmos wystrzelone zostały satelity: Światowid – pierwszy, polski satelita obserwacyjny Ziemi, który ma stanowić podwaliny pod REC oraz KRAKsat – nowatorski eksperyment ferrofluidowego koła zamachowego na niskiej orbicie okołoziemskiej (projekt realizowany z AGH w Krakowie). Obecnie w międzynarodowej stacji są przygotowywane do wprowadzenia w przestrzeń kosmiczną. Trzeci satelita został sprzedany francusko-rosyjskiemu konsorcjum z udziałem Roskosmos i będzie wykorzystywany do badań zorzy polarnej w warunkach słabego oświetlenia (misja AMICal Sat realizowana we współpracy z Centrum Kosmicznym Uniwersytetu w Grenoble).

Jeszcze kilka lat temu sektor kosmiczny był zmonopolizowany przez krajowe agencje kosmiczne, które cieszyły się poparciem rządowym. Sytuacja zmieniła się wraz z wejściem do branży prywatnych firm kosmicznych. Obecnie rynek technologii satelitarnych i kosmicznych rozwija się bardzo dynamicznie. W latach 2000-2005 średnia liczba inwestorów nie przekraczała dziesięciu, zaś w 2018 roku wzrosła do 137. Globalne przychody z tego sektora szacuje się na poziomie 277 mld USD, a rynek nanosatelitów, na którym działa SatRevolution wzrośnie w ciągu najbliższych 3 lat, z ok. 1,5 do prawie 3,5 mld USD. Dynamicznie wzrasta także liczba nanosatelitów na orbicie. W 2012 było ich 25, a obecnie liczba sięga ponad 400. Z informacji przesyłanych za ich pomocą korzystają sektor komercyjny (71%), naukowy (21%) i rządowy (8%).

Źródło i opracowanie: SatRevolution/MK

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Rozmaryn
niedziela, 9 czerwca 2019, 22:30

Przecież to jest totalna ściema. Kontrakt z Bransonem to kontrakt na wyniesienie satelitów. Technologia na której chcą bazować, jeszcze nie istnieje. Chłopaki próbują zebrać z rynku bardzo prywatnego kasę, bo nie udało im się jej zebrać od venture capital, którzy negatywnie ocenili projekt.

ostrożnie
niedziela, 9 czerwca 2019, 01:16

Coś tu nie gra. Słabe oświetlenie wręcz ułatwia obserwację zorzy. Czy aby francusko rosyjskiemu konsorcjum nie zależy przede wszystkim na ewentualnym przechwyceniu interesującej technologii "obserwacji w warunkach słabego oświetlenia"? Też ciekawe ile Francji w tym konsorcjum?

Traversis
sobota, 8 czerwca 2019, 16:54

Prezes Satrevolution mówi: "Segment obserwacji Ziemi jest zdominowany przez kosztowne, duże i bardzo duże satelity. My chcemy stworzyć unikalną konstelację tańszych w eksploatacji, mniejszych urządzeń. Szacujemy, że jej wykorzystanie przyniesie ponad 100-krotną redukcję kosztów względem dużych satelitów." Kurcze, jaka to unikalna konstelacja. Przecież Planet ma 200 takich satelitów już teraz. A co najmniej 10 podobnych konstelacji jest rozmieszczanych przez amerykanów. Firma spóźniła się o 10 lat z pomysłem. No ale ciemny lud dużo kupi.

Levi
sobota, 8 czerwca 2019, 02:07

I tak trzymac! MOZE BY TAK KONTRAKT NA DOSTAWE DANYCH SATELITARNYCH? HALO MON!

tut
piątek, 7 czerwca 2019, 21:43

Życzę powodzenia i chyba udzielę swojego wsparcia. Polsce konieczne są technologie obrazowania. Uważam że bardziej niż Wisła.