Cztery satelity Galileo w drodze na orbitę. Pierwsza taka misja Ariane 5 [Wideo]

17 listopada 2016, 18:29
Fot. Arianespace via Youtube
Fot. Arianespace via Youtube

Europejska rakieta nośna Ariane 5 ES wystartowała z Gujańskiego Centrum Kosmicznego w Kourou z ładunkiem satelitów nawigacyjnych systemu Galileo. Po raz pierwszy zdecydowano się na wysłanie, aż czterech instrumentów na raz, do tej pory trafiały one na orbitę parami. Dzisiejsza misja stanowi więc ważny krok w kierunku przyśpieszenia budowy europejskiej konstelacji nawigacyjnej. 

Rakieta nośna Ariane 5 ES realizująca misję Arianespace VA233 wystartowała z Kourou o 14:06 czasu polskiego. Jej zadaniem było wyniesie czterech satelitów Galileo na wysokość 22 925 km, a więc ok. 300 km ponad docelową orbitę. Satelity dotrą na nią samodzielnie manewrując w przestrzeni kosmicznej, górny stopień rakiety trafi natomiast na tzw. orbitę cmentarną. Sukces misji ma zostać potwierdzony najpóźniej o 18:45 czasu polskiego. Cały lot Ariane 5 potrwa w sumie 4 godz. 45 min. 

Dzisiejsza misja jest pierwszą podczas, której zdecydowano się wysłać na orbitę cztery satelity Galileo z wykorzystaniem rakiety Ariane 5 ES. Do tej pory trafiały one na orbitę parami na pokładach rakiet nośnych Sojuz-STB, z górnym członem Fregat-MT. Ariane 5 wzięła na swój pokład całkowity ładunek uzytkowy o masie 2785 kg. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Arianespace, każdy z bliźniaczych satelitów zbudowanych przez OHB System AG i SSTL waży pomiędzy 715, a 717 kg. Europejska Agencja Kosmiczna planuje przy tym, że dwa kolejne starty przewidziane na 2017 i 2018 rok również zostaną przeprowadzone z wykorzystaniem identycznie skonfigurowanej rakiety Ariane 5. Zakończenie rozmieszczania pierwszej generacji systemu Galileo ma się zakończyć w 2020 roku. Pełna konstelacja ma się składać z 30 satelitów (24 operacyjnych i 6 zapasowych). Dzisiaj w kosmos poleciały instrumenty nr. 15, 16, 17 i 18. 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
ajax
czwartek, 17 listopada 2016, 19:18

I tak durny kacap mógł robić biznes a dostał w żopu :)