Chiński plan ominięcia amerykańskiego embarga kosmicznego

16 października 2015, 15:18
Chang Zheng

W związku z obowiązującym amerykańskim embargiem na dostawy części satelitów do Chin, kraj ten planuje rozpocząć starty rakiet nośnych z terytorium innego państwa, co ma pozwolić na komercyjne wynoszenie na orbitę satelitów z komponentami wyprodukowanymi w Stanach Zjednoczonych. Pod uwagę brane są stanowiska startowe w Indonezji, Tanzanii i Szwecji. 

W związku z obowiązującym amerykańskim embargiem na dostawy części satelitów do Chin, kraj ten planuje rozpocząć starty rakiet nośnych z terytorium innego państwa, co ma pozwolić na komercyjne wynoszenie na orbitę satelitów z komponentami wyprodukowanymi w Stanach Zjednoczonych. Chiński koncern China Academy of Launch Vehicle Technology (CALT) rozpoczął już rozmowy w tej sprawie z władzami Indonezji, Tanzanii i Szwecji. W przypadku tego ostatniego kraju pod uwagę brane jest Centrum Kosmiczne Esrange w Kirunie, z którego regularnie startują rakiety sondażowe różnych państw, m.in. Brazylii, Wielkiej Brytanii i USA.

Do wynoszenia satelitów z zagranicznej lokacji ma być używana dwustopniowa rakieta Naga-L, bazująca na cięższych konstrukcjach z rodziny Chang Zeng (pol. Długi Marsz). Nowa chińska rakieta nośna ma umożliwić wyniesienie satelity o masie 600 kg na niską orbitę polarną za cenę 10 mln USD. Jej pierwszy start zaplanowano w 2017 roku.

Głównym celem embarga na dostawę na teren Chin satelitów i ich komponentów, które obowiązuje od 1999 r., było spowolnienie rozwoju technologii rakietowych Państwa Środka poprzez ograniczenie liczby startów. Jednym z argumentów za wprowadzeniem embarga było także łamanie przez Pekin praw człowieka. Amerykanie kontrolują przestrzeganie zasad zakazu używając instrumentów International Traffic in Arms Regulations (ITAR). Pomimo obowiązywania zakazu, Chiny rozwinęły rodzinę produkowanych krajowo rakiet typu Chang Zeng (pol. Długi Marsz), a na najbliższe 10 lat planują ponad 100 startów wyłącznie na własne potrzeby. Amerykańskie embargo jest jednak powodem, dla którego chińskie firmy nie mogą oferować komercyjnego wynoszenia satelitów dla państw trzecich.

(AH)

Space24
Space24