Chiński laser do wykrywania okrętów podwodnych. Nawet 0,5 km pod lustrem wody

19 października 2018, 14:54
LIDAR_sat
Ilustracja: Tim Marvel, NASA

Naukowcy z Państwa Środka pracują nad satelitarnym systemem laserowej detekcji okrętów podwodnych. Wynalazek ma uczynić wierzchnie warstwy światowych mórz i oceanów transparentnymi jak nigdy wcześniej, umożliwiając dostrzeganie okrętów podwodnych zanurzonych nawet na 500 metrów pod powierzchnią wody.

W przeszłości zarówno USA jak i Związek Radziecki były w stanie wykrywać okręty podwodne przeciwnika na głębokościach nieprzekraczających 100 m. Później amerykańska agencja DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) wypracowała czujniki do umieszczania na pokładach samolotów, które pozwalały na odnajdowanie jednostek podwodnych na głębokościach rzędu 200 m.

Chińczycy chcą pójść dalej. Tamtejsi badacze pracują nad systemem laserowym do montażu na satelicie, który pozwoliłby na wykrywanie okrętów podwodnych w zanurzeniu sięgającym 500 m. Ma to umożliwić silna wiązka laserowa. Ściśle rzecz biorąc, chińscy inżynierowie chcą wykorzystywać dla podwodnego rozpoznania urządzenia typu LIDAR (Light Detection and Ranging), czyli niejako świetlny odpowiednik klasycznego radaru. Projekt nosi kryptonim „Guanlan”.

Nad odpowiednim dla laserowego rozpoznania morskiego satelitą pracuje Pilot National Laboratory for Marine Science and Technology z Qingdao. Inne badania pod kątem uruchomienia LIDARu prowadzi ponad 20 centrów badawczych i uczelni z całego kraju.

Jeśli przedsięwzięcie się powiedzie, tego rodzaju innowacyjny instrument będzie w stanie z orbity określać pozycję, prędkość i wymiary poruszającej się pod wodą jednostki bojowej. W teorii, dzięki pozyskanym w ten sposób danym chińscy specjaliści będą w stanie tworzyć trójwymiarowy model obserwowanego okrętu.

Projektowane urządzenie będzie wysyłać światło w różnych kolorach, czyli impulsy promieniowania elektromagnetycznego o różnych długościach fali, dzięki czemu wrażliwe czujniki na satelicie będą odbierać bardziej złożone informacje na temat tego, co dzieje się na różnych głębokościach. Satelitarny detektor będzie w założeniu zdolny przyglądać się zarówno pojedynczemu kilometrowi kwadratowemu powierzchni morza, jak i spoglądać szerzej, choćby na kwadrat oceanu o boku 100 km.

Kilka czynników może utrudniać działanie satelitarnego detektora okrętów podwodnych opartego na świetle lasera. Po pierwsze działanie takiego urządzenia mogą zakłócić wyjątkowo niekorzystne warunki meteorologiczne. Po drugie, sensory LIDARu mogą zostać zmylone przez morskie zwierzęta. Po trzecie wreszcie obraz może zacierać konieczność przenikania wiązki świetlnej przez różniące się od siebie warstwy wody. Kluczowa dla poprawności działania będzie również sama moc urządzenia.

Celem uzyskania większej skuteczności satelitarnego LIDARu, urządzenie powinno współpracować z klasycznym radarem. Chociaż radar nie może prowadzić rozpoznania pod wodą, to pozwala wykryć zmarszczki na jej powierzchni, wywołane przez poruszający się poniżej okręt. To może dać wskazówkę, gdzie skierować poszukiwania z wykorzystaniem lasera.

Specjaliści z Państwa Środka pracują nad programem „Guanlan” od maja br. Jeśli satelitarny LIDAR do wykrywania okrętów podwodnych zostanie wdrożony, to jego produkcją zajmie się najpewniej wchodzący w skład Chińskiej Akademii Nauk Xian Institute of Optics and Precision Mechanics. Obok celów militarnych i wywiadowczych, gotowy instrument będzie można wykorzystywać także do pogłębienia naukowej wiedzy o funkcjonowaniu środowiska morskiego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 34
dim
poniedziałek, 22 października 2018, 08:12

News... też z flot.... - Następny grecki były Minister Obrony Narodowej stoi przed groźbą wieloletniego więzienia, za łapownictwo przy kontraktach. Zaraz, chwileczkę ! Ale przecież zakup i remonty używanych fregat od Holandii to było dawno, dawno temu ? A przecież ministrowie załatwili sobie także ustawę, że minister i dyrekcje departamentów ministerstw nie mogą odpowiadać karnie za decyzje podjęte w ramach obowiązków urzędu ? - Ach ! Znów ten haczyk z "praniem brudnych pieniędzy" ? - Zatem na kontach szwajcarskich Pana Ministra, jego żony i bliskich pojawiły się "dziwne" 4,8 mln franków. Co wtedy oczywiście objęte było ścisłą tajemnicą bankową, ale dziś nie jest, czasy się zmieniły. - Ale dlaczego tak późno ? Ponieważ zapobiegliwy użytkownik tych pieniędzy zadbał, o dokonanie, przez różne greckie firmy ze sobą powiązane, ponad 100 różnych transakcji typu giełdowego tak, by rozmyć ślady. W końcu jednak różne archiwa, na wniosek prokuratury, zostały otwarte i wymiar sprawiedliwości podejrzewa, że co najmniej 3 mln (z tej kwoty 4,8) spełniają definicję tzw. brudnych pieniędzy. Czyli nie udowodniliśmy, ani nawet nie mamy prawa szukać łapownictwa, ale możemy zapytać cię skąd wziąłeś te pieniądze. Poprzednio sądzony minister MON dostał, prócz obciążeń finansowych, wyrok 19 lat, z czego odsiedział 8, zwolniony za zdecydowanie podeszły wiek. Jego małżonka dostała 8 lat (wystarczy, że też wydawała te pieniądze), z czego odsiedziała 3, gdyż wszystko to zaprowadziło ją do zakładu zamkniętej opieki psychiatrycznej. Plus wtedy jeszcze kilkanaście osób z mnisterstwa. Pora na wnioski: Nawet jeśli osoby podpisujące takie kontrakty zabezpieczają się idealnie - jak na ówczesne przepisy prawne, przepisy te potem mogą ulec zmianie. Jak z tym ujawnieniem stanu szwajcarskich kont... Albo jak z tą zmianą i wykorzystaniem przepisu o praniu brudnych pieniędzy, gdy nie ma mowy o udowodnieniu łapówek. - A największe łapownictwo - tajność sprzyja - dotyczyło właśnie kontrkatów obronnych.

MAZU
niedziela, 21 października 2018, 22:18

Laserowe "podświetlanie" oceanu trwale oślepi miliony ryb i ssaków morskich. Brawo Chińczycy!

wojtek
niedziela, 21 października 2018, 21:46

Detektora OP na glebokosci 500 metrow w ten sposob nie zbuduja. Ale za to jakie mozliwosci da im ten "detektor", kiedy "spojrzy" sobie na jakies instalacje elektroniczne.

MWK
niedziela, 21 października 2018, 11:26

Do Willgraf. Po pierwsze GSM to standard telefonii komórkowej wykorzystującej określony zakres fal radiowych, więc różnicowanie w stylu "...w środowisku fal radiowych i gsm..." jest bez sensu. Po drugie "geniuszu" to co opisujesz to wypisz wymaluj zasada działania radarów pasywnych, więc przynajmniej dla części nas, Polaków niej jest to żadne SF, być może dla ciebie to odkrycie, ale cóż...

Stanley Kubrick
niedziela, 21 października 2018, 11:07

seriously, where are all those satelites? :D never seen them before