Lot specyficznego wariantu rakiety Sojuz. Strzeżona dostawa satelitów

15 lipca 2019, 17:51
souz 900 6
W tle - rakieta nośna Sojuz-2.1w. Fot. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

W dniu 10 lipca nastąpił rzadki przypadek startu rakiety nośnej Sojuz w konfiguracji -2.1w, która wyniosła na niską orbitę okołoziemską dużą dostawę satelitów dla rosyjskich sił zbrojnych. Operację wystrzelenia co najmniej czteroczęściowego ładunku przeprowadzono z powodzeniem z kosmodromu w Plesiecku. Był to dopiero czwarty ze wszystkich dotąd odnotowanych startów systemu Sojuz w takiej konfiguracji, pomimo stosowania jej co najmniej od 2013 roku.

Specyficzny lekki wariant rosyjskiej trójstopniowej rakiety nośnej, Sojuz-2.1w - ze zmienionym segmentem głównym (NK-33A - bez silników bocznych), stosowany opcjonalnie z trzecim stopniem o nazwie Wołga (umożliwiającym wznawianie pracy silnika) - wyruszył w swoją najnowszą misję 10 lipca br. o godzinie 19:14 czasu polskiego (CEST). Start przeprowadzono z kosmodromu w Plesiecku, ulokowanego w północno-zachodniej części terytorium Rosji. Rakieta zabrała ze sobą na orbitę ładunek złożony z co najmniej czterech satelitów, stworzonych na potrzeby rosyjskich sił zbrojnych. Po udanej dostawie obiekty skatalogowano pod oznaczeniami: Kosmos-2535, Kosmos-2536, Kosmos-2537 i Kosmos-2538.

Przeznaczenie wystrzelonych satelitów nie zostało jak dotąd ujawnione. Według nieoficjalnych, szczątkowych doniesień, mogą pełnić zadania związane z teledetekcją bądź rozpoznaniem obszarów morskich - wliczając w to możliwość identyfikacji obiektów pływających (AIS). Sądzi się również, że mogą być mobilnymi platformami multisatelitarnymi, zdolnymi do selektywnego rozmieszczania mniejszych subsatelitów.

Spekuluje się również, że wśród nowych rosyjskich instrumentów mogą być też urządzenia „inspekcyjne”, zdolne do autonomicznego śledzenia i podążania za wybranymi obiektami orbitalnymi. Zależnie od wyposażenia, mogą również dysponować zdolnościami walki radioelektronicznej lub manipulacji mechanicznej z poziomu zajmowanej (bądź selektywnie zmienianej) orbity.

Użyty transport i miejsce jego odpalenia pozwala domniemywać o wysłaniu obiektów na niską orbitę okołoziemską (LEO) o dużym stopniu nachylenia względem równika. Wcześniejsze podobne starty stawały się w przeszłości przedmiotem skarg Stanów Zjednoczonych na forum międzynarodowym, sugerujących wykonywanie przez rosyjskie satelity bliżej nieokreślonych, niespodziewanych i niebezpiecznych manewrów na LEO.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
żubr
piątek, 19 lipca 2019, 14:35

Czyżby Rosja znów złamała traktat zawarty miedzy NATO a ZSRR ( ROSJA ) - czyli należy ją ukarać w myśl doktryny szeryfa nam wolno im Niet !

szczerze rozbawiony wiadomo kim i czym
piątek, 19 lipca 2019, 05:45

Zapewne wspomniane loty, które były "w przeszłości przedmiotem skarg Stanów Zjednoczonych" miały związek z rosyjskimi satelitami Kosmos-2491, 2499 i 2504. Starty rosyjskich rakiet nośnych Rokot z wymienionymi obiektami odbywały się z kosmodromu w Plesiecku. Początkiem był tajemniczy program p/k Nariad rozpoczęty jeszcze w ZSRR w latach 80. XX wieku. Kosmos-2491 wystartował w grudniu 2013 roku, Kosmos-2499 w maju 2014 w roku, a Kosmos-2504 w grudniu 2014 roku. Rosyjskie satelity wykonywały wiele "nieokreślonych, niespodziewanych i niebezpiecznych manewrów", których zakres wielce zaniepokoił analityków z Pentagonu i nie tylko... Wszystko teraz znowu wskazuje na to, że NATO będzie miało kolejny powód do wszczęcia propagandowego larum o mitycznym zagrożeniu ze Wschodu... ;-)

Niuniu
wtorek, 16 lipca 2019, 15:33

Kol. Michale - Polska nie ma nadmiaru kasy wręcz tych pieniędzy ciągle brakuje. Dla tego trzeba dokonywać racjonalnych wyborów i podejmować trudne decyzje co finansować a na co Nas nie stać. A nie stać Nas na mnóstwo ważniejszych spraw niż kosmos. Jeśli mieszkasz w Polsce to nie powinieneś mieć problemu z tą wiedzą. Do tego po coś w końcu jesteśmy w NATO i mamy podpisane umowy o współpracy wywiadowczej z USA. To powinno zapewniać Nam wystarczający dostęp do informacji z satelitów.

Kiks
wtorek, 16 lipca 2019, 14:54

Wania czujny na straży. Gwiazda "śmierci".

wania
wtorek, 16 lipca 2019, 10:20

ładne maskowanie hełmu. Takie nie za oczywiste. przeciwnik może się przestraszyć pełzającej w śniegu gwiazdy czerwonej.