Próba generalna zespołu napędowego nowych europejskich rakiet

13 października 2020, 17:43
Hot_firing_of_Ariane_6_s_P120C_motor_pillars
Fot. ESA/CNES/Arianespace/Optique vidéo du CSG - JM Guillon [esa.int]

Napędzany stałym materiałem pędnym europejski silnik rakietowy P120C pomyślnie przeszedł 7 października br. swój finalny sprawdzian na stanowisku testowym w centrum doświadczalnym w Gujanie Francuskiej. Zespół przeznaczony jest do obsługi najnowszych, spodziewanych niebawem rakiet kosmicznych: Ariane 6 (jako napęd wspomagający) oraz Vega-C (jako segment główny). Statycznemu testowi poddano wersję skonfigurowaną do działania z systemem cięższym, czyli Ariane.

Podczas przeprowadzonej statycznej próby odwzorowano warunki pełnoskalowego lotu orbitalnego, jaki miałby być obsługiwany w początkowej fazie przez silniki pomocnicze segmentu głównego europejskich rakiet. Po zapłonie silnik P120C pracował przez 130 sekund, zapewniając maksymalny ciąg w granicach około 4500 kN, niezbędne do wykonania startu i pierwszej fazy lotu. Nie zaobserwowano przy tym żadnych anomalii, a według wstępnych zarejestrowanych danych wydajność maszyny była zadowalająca. Pełna analiza wyników testów i kontrola wszystkich podzespołów potwierdzi gotowość tego silnika do spodziewanego debiutu Ariane 6.

Silnik P120C wypełniony jest 142 tonami stałego materiału pędnego - w obudowie o długości 13,5 m oraz średnicy 3,4 m. W zależności od konfiguracji, dwa lub cztery takie silniki będą mocowane do boków przyszłej ciężkiej rakiety Ariane. Oprócz tego, wskazane jednostki na stały materiał pędny będą również służyć jako pierwszy stopień mniejszego systemu nośnego Vega-C.

Konsorcjum obsługujące integrację całej konstrukcji P120C, Europropulsion wprowadziło w tym celu zaawansowane techniki wytwarzania, prowadząc prace z pomocą zrobotyzowanej linii produkcyjnej. Europejski producent podkreśla, że zastosowane metody skróciły cykl i zoptymalizowały koszty.

W początkowej fazie prac włoska firma Avio stworzyła obudowę silnika P120C w jednym kawałku, formując zwarty, jednoczęściowy kompozyt z włókna węglowego, aby uzyskać mocny, sztywny, ale też lekki korpus. ArianeGroup z kolei opracowało we Francji dyszę wylotową, podczas gdy Nammo z Norwegii dostarczyło system zapłonowy. Elaboracją materiału pędnego zajęło się natomiast przedsiębiorstwo Regulus w Gujanie Francuskiej. Finalną integrację przeprowadzono pod szyldem Europropulsion.

To odpalenie silnika P120C toruje drogę do jego zastosowania w Ariane 6. Jest to dowód ciężkiej pracy i poświęcenia wszystkich zaangażowanych zespołów, które umożliwiły przeprowadzenie tego testu pomimo kryzysu związanego z COVID-19. To ważny krok milowy w kierunku lotów.

Stefano Bianchi, szef działu rozwoju transportu kosmicznego w ESA

Europropulsion zbudowało trzy modele P120C do testów: model rozwojowy (DM) skonfigurowany dla Vega-C; pierwszy model kwalifikacyjny (QM1) również skonfigurowany pod system Vega-C oraz drugi (QM2), skonfigurowany już pod Ariane 6. Bieżąca próba dotyczyła jednostki QM2 i była trzecim, a zarazem ostatnim testem P120C. Wcześniejsze testy modelu rozwojowego przeprowadzono w lipcu 2018 roku, natomiast pierwszego modelu kwalifikacyjnego - w styczniu 2019 roku.

Przed bieżącym podejściem stanowisko testowe zostało zmodyfikowane przez wprowadzenie pewnych specyficznych adaptacji mechanicznych i elektronicznych dla konfiguracji Ariane 6. Test miał na celu sprawdzenie przebiegu pracy w warunkach zwiększonej wydajności, z wyższą intensywnością pracy przy krótszym czasie spalania niż w silnikach DM i QM1.

Wpływ każdego testu P120C na środowisko jest mierzony w podobny sposób jak w przypadku każdego użytkowego uruchomienia. Jakość powietrza i zanieczyszczenie wody są sprawdzane w czasie rzeczywistym na stanowisku badawczym w miastach Kourou i Sinnamary oraz na stanowiskach obserwacyjnych. Pomiary są następnie analizowane przez Institut Pasteur.

Jak zapewniono w komunikacie Europejskiej Agencji Kosmicznej, wszystkie dotychczasowe pomiary w ramach tego testu wskazują na wyjątkowo mały wpływ na ekosystem. Dzieje się tak również dzięki ścisłym ograniczeniom meteorologicznym dotyczącym prędkości wiatru na poziomie morza i na określonych wysokościach oraz wymaganemu brakowi deszczu.

image
Fot. ESA [esa.int]

Europejscy wykonawcy deklarują, że ukończenie tego testu jest ważnym osiągnięciem i pozwala zachować harmonogram rozwoju Ariane 6 i Vega-C. „Przegląd kwalifikacji naziemnej 2. stopnia” wszystkich zebranych danych ostatecznie potwierdzi, czy silnik kwalifikuje się do użytku z Ariane 6.

Ariane 6 ma rozszerzyć możliwości Europy w zakresie niezależnego dostępu do przestrzeni kosmicznej i zapewnić więcej możliwości dla rynku komercyjnego i instytucjonalnego na całym świecie, jednocześnie obniżając koszty. ESA, francuska agencja kosmiczna CNES oraz Europropulsion, która jest współprowadzona przez włoskie Avio i ArianeGroup, współpracowały przy tym teście.


image
Z oferty Sklepu Defence24 - zapraszamy!

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Dobro powraca
wtorek, 20 października 2020, 23:54

Mało. ludzkość stać na więcej. Pamiętajcie ma być dobre i prawdziwe. Szacunek podstawą

konkretny
poniedziałek, 19 października 2020, 22:41

Zastanawiam się czy Ariane 6 nie została skonstruowana po to by ominąć problemy których nie udało się rozwiązać przy eksploatacji Ariane 5. Ale to tylko takie gdybanie ...

Elig
czwartek, 15 października 2020, 16:55

Następny zbędny projekt. Lata świetlne za SpaceX. Nic poza ładunkami rządowymi nie bezie tym latało.

Davien
czwartek, 15 października 2020, 18:30

Nie zbedny bo dostają rakietę tańsza i lepsza od Sojuzówi Ariane 5 a ESA i tak nie lata Falconami, podobnie jak całkiem sporo firm z Europy.

Elig
poniedziałek, 26 października 2020, 10:35

To czy tańsza i lepszą to zobaczymy po tym czy polecą tym jakieś niezależne ładunki komercyjne czy też będzie tym latała tylko rządówka europejska. A jak poleci Starship to koszt wysłania modułów wielkości części ISS na LEO spadnie o 95% i jak wtedy przekonamy podatników do płacenia na europejskie drogie rakiety? Racje miał Elon komentując zapowiedzi Rosjan. Jak chcesz gonić króliczka to nie biegniesz tam gdzie jest tylko tam gdzie będzie gdy go dogonisz. W tej chwili Rosjanie już zapowiedzieli rakiety wielokrotnego użytku, Chińczycy już próbują podróbki Falcon9 a UE jak zawsze w lesie.

Davien
piątek, 30 października 2020, 19:16

Elig, Rosjanie zapowiadają rakiety wielokrotnego użytku od czasów Energii i jak na razie nie mają nic. Teraz najpierw niech w końcu zrobią do końca tą Angarę po 30 latach. O Ariane 6 się nie martw, będzie nią latało całkiem sporo ładunków, a cenowo jest tańsza od Falcona Heavy i ma lepsze możliwości udżwigu od Falcona 9FT. Tu oberwie się głównie Sojuzom mającym znacznie mniejsze możliwości od Ariane i droższym od niej.

żal.eu
niedziela, 1 listopada 2020, 16:05

Jak Ariane pobije 100+ ton udźwigu i koszt poniżej 100 /kg Starshipa? Agencja kosmiczna inwestująca w upiększanie sposobów transportu z zeszłego wieku? Już 10 lat temu nie warto było nawet zaczynać trwonć na to pieniędzy. Kontynuacja dzisiaj to już jakaś perwersja ekonomiczna.

Davien
poniedziałek, 2 listopada 2020, 20:44

A pisałem coś o Starshipie?? ALe rozumiem że koszmarnie drogim Starshipem wyślesz 5-coi tonowego satelitę na GTO??

Kowalskiadam154
czwartek, 15 października 2020, 11:11

Najważniejszy był mały wpływ na ekosystem:))

Tweets Space24