Raptor ożył. Pierwszy rozruch pełnowymiarowej wersji nowego silnika SpaceX

8 lutego 2019, 12:41
raptor1
Fot. Elon Musk via Twitter

W ośrodku doświadczalnym SpaceX nieopodal miasta Waco w stanie Teksas przeprowadzono serię pierwszych testowych aktywacji pełnowymiarowej wersji silnika rakietowego Raptor. Nowy system napędowy, rozwijany z myślą o zasileniu obydwu segmentów przyszłej superciężkiej rakiety firmy Elona Muska (Super Heavy, dawniej BFR), w dniu 3 lutego br. pomyślnie przeszedł inauguracyjny kilkusekundowy rozruch na stanowisku testowym. Zaledwie kilka dni później nastąpiła natomiast druga próba, poddająca testowaną jednostkę napędową odpowiednio większemu obciążeniu.

Szumnie zapowiadany inauguracyjny rozruch pełnoskalowej wersji nowego silnika SpaceX doszedł do skutku wieczorem 3 lutego br. w ośrodku doświadczalnym firmy w miejscowości McGregor, położonej nieopodal miasta Waco w Teksasie. W czasie zaledwie dwusekundowej pracy na poziomie 60 proc. swojej deklarowanej wydajności Raptor wygenerował siłę ciągu przekraczającą 1,16 MN (czyli wartość odpowiadającą udźwigowi 116 ton masy roboczej). Jest to wynik, jakiego nie osiągnął wcześniej żaden z dotąd wyprodukowanych silników rakietowych firmy astronautycznej Elona Muska. Wciąż jednak pozostający daleko poniżej niezbędnych 170 ton udźwigu, jakie powinien zapewnić każdy z 31 silników projektowanego segmentu głównego rakiety nośnej Super Heavy.

Niedługo potem, rankiem 7 lutego br., na profilach Elona Muska w mediach społecznościowych pojawiła się jednak informacja o ponownym próbnym odpaleniu Raptora, które pozwoliło poprawić otrzymane wcześniej rezultaty. Jak podano, drugie podejście zakończyło się uzyskaniem ciśnienia w komorze spalania na poziomie 257 barów oraz wartości siły ciągu przekraczającej 1,687 MN (172 tony), właściwie dopełniając kluczowego wymogu efektywności dla jednostki napędowej systemu Super Heavy. Choć nie ujawniono, jak długo testowany Raptor pracował w czasie drugiego rozruchu, ani w jakim stopniu był wówczas obciążony, podkreślono uzyskanie dobrego wyniku pomimo braku schłodzenia mieszanki paliwowej (sugerując, że kriogeniczny materiał pędny powinien zapewnić dodatkowe 10 do 20 procent skoku wydajności silnika).

Docelowym zakresem oczekiwań względem operacyjnej wersji silnika Raptor są parametry na poziomie 2 MN ciągu (przy 2,5 MN dla wersji obsługującej górny segment superciężkiego systemu nośnego) oraz 300 barów ciśnienia gazów w komorze spalania. Mieszanką paliwową wykorzystywaną do generowania ciągu będzie charakterystyczna kombinacja ciekłego metanu i ciekłego tlenu (methalox), oferująca kompromis między zapewnieniem jak najwyższych parametrów efektywności spalania (m.in. wysokiego impulsu właściwego) a kryteriami bezpiecznego napędzania oraz stopniem skomplikowania użycia i produkcji materiału pędnego (zakłada się na przyszłość pozyskiwanie metanu z surowców dostępnych na Marsie).

Raptor, przeznaczony do napędzania obydwu segmentów systemu nośnego Super Heavy (pojazd Starship, pełniący rolę górnego członu, będzie korzystał z 7 takich silników), działa w oparciu o cykl spalania etapowego z pełnym przepływem (FFSCC – Full Flow Staged Combustion Cycle). Jego specyfiką jest zastosowanie dwóch układów wstępnego spalania (preburner) w cyklu zamkniętym, do których trafia osobno część paliwa i utleniacza w postaci silnie nasyconych gazów, zasilających działanie dwóch oddzielnych turbopomp przed wtłoczeniem mieszanki do głównej komory silnika. Pozwala to turbinom pracować w warunkach niższej temperatury, zmniejszając obciążenie kluczowych podzespołów i wydłużając ich żywotność. Kosztem takiego działania jest wyższy stopień technicznego skomplikowania silnika.

Raptor jest przedstawiany jako pierwszy tego typu mechanizm działający w oparciu o dwie komory wstępnego spalania, osobno dla utleniacza i paliwa. Nie jest to jednak pierwszy w ogóle projekt silnika integrującego zamknięty cykl spalania etapowego. Jak dotąd na świecie powstały dwie inne takie konstrukcje – radziecki RD-270, zaprojektowany jeszcze w latach 60. XX wieku oraz demonstrator technologiczny firmy Aerojet Rocketdyne z lat 2000 (Intergated Powerhead Demonstrator). Jak dotąd jednak żaden napęd tego typu nie wszedł do użycia.

Pierwsze loty testowe z użyciem Raptora mogą nastąpić już w perspektywie 2020 roku. Na ten termin SpaceX zaplanował przystąpienie do prób powietrznych trójsilnikowego prototypu pojazdu Starship (Starhopper). Sam Elon Musk przyznaje jednak, że wypełnienie tego harmonogramu jest bardzo ambitnym zamierzeniem. Docelowo cały system nośny ma być gotowy już w 2023 roku do przeprowadzenia kluczowego załogowego lotu w kierunku księżyca z japońskim miliarderem Yusaku Maezawa i ośmioma innymi pasażerami na pokładzie.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Davien
środa, 13 lutego 2019, 16:37

Oj jak widze tak prawda rozbawionego zabolała że az rozpłakał sie na całego:)) Panie rozpłakany, silnik RD-180 powstał na wyrażne zamówienie ULA i jest produkowany pod jej nadzorem wg norm z USA. Istotnie jest produkowany w Rosji bo zarówno cena samego silnika jak i jego transportu sa tak niskie ze nie opłaca się podejmowac jego produkcji w Stanach. Nikt inny panie rozpłakany tego silnika nie kupuje. Panie rozbawiony, o wiele bardziej skomplikowane silniki staged combustion powstały w USA zanim jeszcze RD-170 ujrzał światło dzienne, mowa o silnikach SSME od wahadłowców,które sa najwydajniejszymisilnikamina paliwo ciekłe jakie kiedykolwiek powstały. Nikt nie udoskonalał nieuzywanej w Stanach technologii rosyjskich prostych silników staged combustion jak mieli znacznie lepsze i wydajniejsze jak RS-25 czy RS-68. Amerykanie nie sa uzaleznieni od Rosji w niczym, to odwrotnie Rosja bez pieniedzy z USA może zapomniec o misjach w kosmosie. No i to by było na tyle choć dla ciebie to i tak czarna magia:)

coraz bardziej rozbawiony wiadomo kim i czym ;-)
środa, 13 lutego 2019, 12:27

Jak było do przewidzenia, to znowu żałośnie zakwilił dyżurny rusobobek z tzw. kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji... ;-) Poziom frustracji powoduje, że gubi się już zupełnie i sam sobie przeczy, a co zabawniejsze nawet tego nie dostrzega... ;-) Zamiast tego widzi wszędzie "rusofilków" i ma wyraźną obsesję związaną z "mózgiem"... ;-) Z pobudek humanitarnych pozwolę sobie na tym zakończyć rzeczony wątek... ;) Wracając do meritum, to warto przypomnieć, że silnik rakietowy RD-180 został zaprojektowany i produkowany jest przez rosyjskie przedsiębiorstwo NPO Energomasz. Silnik ten oferowany jest na rynku amerykańskim przez spółkę RD AMROSS, stanowiącą joint venture Pratt & Whitney Rocketdyne i NPO Energomasz. Rosjanie zapewnią nie tylko same silniki, ale także ich serwis, testowanie i inne usługi. RD-180 wykorzystuje technologię cyklu zamkniętego wzbogaconego LOx (ciekły tlen), po raz pierwszy opracowaną w Związku Radzieckim w latach 70. XX wieku dla rakiety nośnej N1. Technologię tę próbowano bezskutecznie udoskonalić w USA, jednak sukces w tym zakresie osiągnięty został w Rosji - 25 % wzrost wydajności silnika, względem dotychczas stosowanych technologii na paliwo ciekłe. Silniki rakietowe RD-180 dostarczane są do United Launch Alliance (ULA) i tam dostosowywane do wymagań amerykańskich rakiet nośnych Atlas III i Atlas V. Pratt & Whitney posiada licencję na produkcję RD-180 w USA. Pierwotnie miało to rozpocząć się w 2008 roku, jednak tak się nie stało. Później planowano wyprodukować pierwszy seryjny silnik w 2012 roku i to też się również nie udało. W 2014 roku Departament Obrony USA oszacował, że potrzebny byłby 1 miliard USD, żeby w okresie pięciu lat rozpocząć krajową produkcję silników RD-180. W związku z powyższym Amerykanie są nadal uzależnieni od Rosjan w dziedzinie technologii kosmicznych i nie tylko... ;-)

AB
wtorek, 12 lutego 2019, 18:25

@ Davien. Sojuz 5 to po prostu wynajdowanie na nowo Zenita. Rakiety do której dokumentacji i technologii, Rosja ma pełen dostęp. Teraz chodzi tylko o to by pod zmienioną nazwą i nieco ulepszonego produkować go w Rosji. To dopiero wiele mówi o tamtejszym przemyśle rakietowym.

VVS
wtorek, 12 lutego 2019, 17:45

Davien, ty polski hydraulik z USA? Tylko oni mogą powiedzieć "dość prymitywnego RD-180 ". U RD-180 parametry graniczne.

maniek
wtorek, 12 lutego 2019, 15:21

"raptor ożył" - przecież to nie jest pierwszy test raptora...