Wyciek paliwa podczas testu Starlinera. Dalsze opóźnienie programu NASA Commercial Crew?

23 lipca 2018, 16:52
LAT
Ilustracja: Boeing

W czerwcu w należącym do NASA ośrodku w White Sands Test Facility odbyła się próba awaryjnego przerwania misji pojazdu Boeing CST-100 Starliner. Doszło wówczas do anomalii, która zaowocowała wyciekiem materiału pędnego. Zdarzenie stawia pod znakiem zapytania terminowe włączenie komercyjnej kapsuły w program dostarczania amerykańskich astronautów na pokład ISS.

W module serwisowym pojazdu CST-100 znajdują się cztery silniki dostarczone przez koncern Aerojet Rocketdyne. W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia astronautów, misja kosmiczna może dzięki tym jednostkom zostać bezpiecznie przerwana jeszcze na stanowisku startowym lub na wczesnym etapie wznoszenia się rakiety nośnej. Wówczas wspomniane silniki uruchamiają się i tym samym umożliwiają odepchnięcie kapsuły z załogą od górnego stopnia rakiety.

W czerwcu w White Sands odbyła się statyczna próba działania tego systemu bezpieczeństwa. Zgodnie z przekazem Boeinga silniki Starlinera prawidłowo się uruchomiły i właściwie pracowały przez cały czas testu. Do anomalii doszło natomiast przy wyłączeniu jednostek napędowych. Jej efektem był wyciek paliwa.

Amerykańskie media podawały, że najprawdopodobniej to zawór odcinający dopływ hydrazyny nie zamknął się prawidłowo w momencie zakończenia próby.

Boeing wspólnie z NASA i partnerami przeprowadził dochodzenie co do przyczyny anomalii. Przedstawiciele przedsiębiorstwa zapewniają, że problem został rozpracowany i inżynierowie już podjmują odpowiednie środki zaradcze.

Jednocześnie władze Boeinga zapewniają, że incydent nie wpłynie na ustalony harmonogram wdrażania CST-100 do użytku komercyjnego w zakresie dostarczania astronautów na ISS. Dynamiczny test silników „ewakuacyjnych” od Aerojet Rocketdyne na wyrzutni ma się odbyć jeszcze tego lata.

Według ocen niektórych specjalistów z NASA, przywoływanych również w raporcie Government Accountability Office, przyznanie certyfikatów na komercyjne przewozy astronautów dla pojazdów Starliner Boeinga i Dragon 2 SpaceX może nastąpić dopiero w drugiej części 2019 r., a w skrajnie pesymistycznym wariancie nawet dopiero pod koniec 2020 r. Tymczasem ostatnie miejsca, jakie NASA zarezerwowała dla Amerykanów na pokładach rosyjskich Sojuzów, będą do wykorzystania w listopadzie 2019 r.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
xawer
środa, 1 sierpnia 2018, 23:25

Do orbiter: \"...ruski nadal przodują...\"?! W czym to ruski \"nadal przodują\"? RD-180 jest po prostu najtańszym, udanym i dobrze przetestowanym silnikiem rakietowym dostępnym na rynku:-)

Davien
środa, 25 lipca 2018, 18:49

Panie anty, nie to swiadczy o głupocie tych co wypisują bezsensowne teksty o odłaczaniu modułów od ISS i ze reszta spadnie na ziemię. Wystarczy? A co do niskiego intelektu panei anty to pana w tym nic nie przegoni jak widac:)

anty orbiter
środa, 25 lipca 2018, 16:16

Panie @ Davien - u pana to zazdrość czy taka sama złośliwość jak tych przed sejmem ? cytat z pana złotych myśli : wiec niech sobie odłaczaja te swoje magazyny i węzły cumownicze dla Progresów, najwyzej wszystko spadnie Putinowi na głowę; - - - te słowa świadczą o pana niskim intelekcie ?

Davien
środa, 25 lipca 2018, 15:01

Oj panie orbiter, niezłe bajki alepo kolei:) Amerykanie maja drobne problemy z CST-100 podczas testów, Rosjanie swojej Federacji nawet zbudować nie potrafią.Aco do odłaczania czegokolwiek to po pierwsze nie maja jak, po drugie systemy sterowania orbitalnego sa w modułach zachodnich wiec niech sobie odłaczaja te swoje magazyny i węzły cumownicze dla Progresów, najwyzej wszystko spadnie Putinowi na głowę;) PS Własnie Putin objechał Roskosmos za brak zysków ,to pomyśl co się stanie za 2 lata jak ULA przestanie kupować RD-180, a Amerykanie będą latac własnymi statkami:))

realia
środa, 25 lipca 2018, 12:35

No cóż: Huston ma problem - bez chińskich inżynierów trudno w USA coś zaprojektować, bo Amerykanie nie chcą się uczyć matematyki i przedmiotów ścisłych, a jak się używa chińskich inżynierów to po 3-5 latach wracają do Chin (jest tam rządowy program GWARANTUJĄCY powracającym z USA absolwentom technicznych kierunków amerykańskich uczelni TAKIE SAME ZAROBKI JAK W USA. Dlatego Chińscy absolwenci amerykańskich uniwersytetów przestali osiedlać się w USA, tylko zatrudniają się na 3-5 lat w amerykańskich firmach dla stażu i doświadczenia i wracają do Chin, gdzie za te same zarobki można żyć nieporównanie lepiej) i nagle w Chinach pojawia się bliźniaczy produkt. Dlatego USA może uszczelniać sieci komputerowe jak chce - nic im to nie pomoże.