Ukraina rozwija hipersoniczny pocisk manewrujący

19 stycznia 2018, 10:45
as6
Fot. Narodowa Agencja Kosmiczna Ukrainy / nkau.gov.ua

Ukraińskie Państwowe Biuro Konstrukcyjne „Jużnoje” ujawniło materiał wideo dokumentujący prace nad rodzimą koncepcją rozwoju rakiety manewrującej nowego typu. System zaliczany jest do kategorii pocisków hipersonicznych i wywodzi się z projektu systemów rakietowych bazowania lądowego. W prace nad nową bronią ma być aktywnie zaangażowania również Narodowa Agencja Kosmiczna Ukrainy.

Krótki materiał wideo upubliczniony przez KB „Jużnoje” przedstawia zarys koncepcji i postęp prac projektowych nad ukraińskim pociskiem manewrującym nowego typu. System zaliczany jest do kategorii broni hipersonicznej, będącej domniemaną koncepcją rozwojową istniejących systemów rakietowych bazowania lądowego. Choć w prezentowanym materiale nie zawarto bliższych szczegółów na temat specyfikacji technicznej, projekt kojarzony jest najczęściej z pociskiem Korszun – obok systemu Grom, jednym z dwóch głównych obszarów rozwoju ukraińskich pocisków rakietowych.

Z ujawnionych do tej pory informacji wynika, że znajdujący się w produkcji hipersoniczny pocisk manewrujący będzie zdolny do osiągania skrajnie wysokiego pułapu (powyżej 40.000 m nad Ziemią) i prędkości lotu rzędu 1700 m/s. Wyposażony ma być w napęd na paliwo stałe, zapewniający prędkość naddźwiękową w fazie początkowej lotu, oraz silnik strumieniowy wysokich prędkości (supersonic combusting ramjet, scramjet) – przejmujący rolę napędu głównego na etapie lotu z prędkością hipersoniczną, przy wysokim pułapie. Szacowany zasięg rakiety ma wynosić od 300 do 1750 km (choć uwarunkowania techniczne pozwolą prawdopodobnie na więcej, ograniczenie stanowią międzynarodowe porozumienia rozbrojeniowe).

Choć konstrukcja powstającej broni kojarzona jest głównie z charakterystyką rakiet bazowania lądowego, nieoficjalnie podkreśla się, że do użycia będzie mogła wejść również wersja lotnicza rakiety. Siłę rażenia broni ma zapewniać przede wszystkim sama energia kinetyczna pocisku, który dzięki osiąganym prędkościom i zdolnościom penetracyjnym będzie mógł niszczyć cele podziemne, ciężko ufortyfikowane i położone głęboko na terytorium nieprzyjaciela (jak podziemne silosy i schrony).

Na bieżącym etapie prac projektowych KB „Jużnoje” zadeklarowało poszukiwanie nowych rozwiązań technologicznych i symulowanie ich efektywności w opracowywanych modelach komputerowych. Trwać mają również prace inżynieryjne nad pozyskaniem odpowiednich technologii materiałowych, zapewniających odpowiednią wytrzymałość i aerodynamikę w trakcie tak wymagającego lotu. W prace nad rozwojem ukraińskiej broni hipersonicznej ma być również zaangażowana lokalna agencja kosmiczna.

Czytaj też: Ukraiński system balistyczny Grom-2 na ukończeniu

KomentarzeLiczba komentarzy: 25
prawicowiec
czwartek, 1 lutego 2018, 17:35

Jako Polakowi bul mi skacze, gdy widzę, jak bardzo zostajemy w tyle. Czy nasi zrobią coś wreszcie, czy pozostaniemy na łasce militarnej sąsiadów? Oczekuję konkretów od ministra Błaszczaka. Nie obchodzi mnie jego czas zajmowania stopka. Róbmy coś dla nowoczesnej obrony naszej i odstraszania, bo śmiech wroga zatrzyma na krótko.

Mroczysław
czwartek, 25 stycznia 2018, 13:05

Jeśli Ukraina faktycznie posiada możliwości techniczne (pomijam możliwości finansowe) zbudowania takiego pocisku, to powinniśmy wejść z nimi we współpracę chociażby dla własnego bezpieczeństwa - żeby nas zbytnio nie wyprzedzili w uzbrojeniu.

chateaux
wtorek, 23 stycznia 2018, 15:51

Jakież to \"międzynarodowe porozumienia rozbrojeniowe\" ograniczają rozwój broni tego rodzaju o większym zasięgu w krajach innych niż Rosja i USA? Prosiłbym o wskazanie.

Jato
niedziela, 21 stycznia 2018, 16:04

Polskim decydentom łatwiej jest wydawać miliardy za granicą na obcą technologię i obcy sprzęt, jak inwestować miliony we własną myśl techniczną. Niedawno było głośno o polskiej \"Błyskawicy\", ale przestało być głośno. Teraz szczytem polskich osiągnięć w technice rakietowej jest \"Piorun\", czyli zmodernizowany \"Grom\", który w prostej linii jest rozwinięciem sowieckiej \"Strzały\". Ukraińcy ze swoimi programami rakietowymi pokazują, gdzie nasze miejsce.

vdvv
niedziela, 21 stycznia 2018, 13:35

O co chodzi? Przez 8 lat ważna była \"ciepła woda w kranie\". Dwa lata byli ludzie, którzy chceli coś zrobić dla Polski ale ich wymieniono przy zachwytach posłów i elektoratu. Zgaduję, że teraz nic się nie będzie działo a tylko koperty będą trafiać do wymoczka w rurkach i człowieka o dwóch podbrudkach.