System chłodzenia dla rosyjskiego atomowego napędu kosmicznego zdał egzamin

30 października 2018, 11:13
Prom
Ilustracja: NASA

Rosjanie wypróbowali nowatorski system chłodzenia dla będącego w fazie rozwojowej nuklearnego napędu elektrycznego dla statków kosmicznych. Próbę przeprowadzono na Ziemi, ale w warunkach możliwie zbliżonych do tych, panujących w otwartej przestrzeni kosmicznej. Wypadła ona pomyślnie.

Nad innowacyjnym jądrowym napędem elektrycznym dla pojazdów kosmicznych rosyjscy inżynierowie pracują od 2010 r. Badania prowadzone są na zamówienie Roskosmosu, która to korporacja opowiada również częściowo za finansowanie programu. Prace koordynuje ośrodek Keldysh Research Center.

Na opracowywany system napędowy składa się m.in. sam reaktor jądrowy, system kontroli jego działania oraz stosowne zabezpieczenie tej infrastruktury. W przypadku wdrożenia konstrukcja będzie mogła służyć do dalekich podróży kosmicznych – do Księżyca bądź planet Układu Słonecznego.

Pod koniec października br. Moskwa ujawniła informację o przeprowadzeniu udanej próby systemu chłodzenia dla tworzonej jednostki napędowej. Jest to element kluczowy dla odprowadzania z silnika nadmiaru ciepła w otwartą przestrzeń kosmiczną. Ośrodkiem wykorzystywanym do tego procesu jest odpowiednio przystosowana ciecz.

Sprawdzany system chłodzenia podczas testów spełnił wymagania stawiane przed nim przez konstruktorów.

Koszty programu budowy jądrowego silnika elektrycznego dla zastosowań kosmicznych nie zostały przez Rosjan podane do wiadomości publicznej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 59
baca
wtorek, 30 października 2018, 15:57

Jeśli to prawda iż udało się ochłodzić reaktor ( próba na czym ) - to zastosowanie tak małej elektrowni może przynieś wymierne korzyści . Satelity rakiety czy już same pociski ? Co to będzie .....?

yaro
wtorek, 30 października 2018, 15:52

CAGI przeprowadziło udane testy silnika plazmowego dla perspektywicznych pojazdów kosmicznych. Przeprowadzono serię testów naziemnych w ramach projektu, aby stworzyć układ napędowy zdolny do długoterminowego utrzymania statków kosmicznych w ultra-niskich orbitach (do 250 km). Zaletą pojazdu z takim silnikiem jest to, że jest bardzo ekonomiczny a czas jego przebywania na orbicie jest ograniczony jedynie fizyczną mozliwością silnika, a nie rezerwą paliwa. Zakłada się, że rolę paliwa będzie odgrywać rozrzedzone powietrze z atmosfery, które jest zjonizowane i przyspieszone w polu elektromagnetycznym, a osiągana plazma wypływając z silnika nada odpowiednie przyspieszenie danego statku kosmicznego. Latanie na ultra-niskich orbitach umożliwi satelitom wykonywanie tych samych zadań docelowych, jak na dzisiejszych popularnych orbitach o wysokości do około 1000 km, ale znacznie zmniejszy masę urządzeń, a co za tym idzie, koszt ich uruchomienia (około 300 razy). Ponadto wymagane moce nadajników i odbiorników w komunikacji satelitarnej będzie można zmniejszyć o rząd wielkości.

Wania
wtorek, 30 października 2018, 15:32

yaro jak zawsze wierny sputnikowi. Czy coś na temat uszkodzenia największego parowca już w sputniku jest zamieszczone? Że to robota szpiegów ussssa? Prąd był dostarczony do stoczni, tylko oszczędni inaczej Rosjanie wymontowali generatory prądu na pływającym roku i podciągnęli linie elektryczną z portu bo taniej. A że był śnieg i kłopoty z liniami w porcie to przecież mało istotne przy wodowaniu parowca.

Pytający
wtorek, 30 października 2018, 15:06

@rafałku proszę Cie chyba ,że pisałeś o sobie.

Kiks
wtorek, 30 października 2018, 15:00

@yaro Papier wszystko przyjmie. Ale ty dziecinny jesteś.