Ariane 5 wyniosła dwa azjatyckie satelity [WIDEO]

5 grudnia 2018, 13:58
VA246
Fot. Arianespace

Europejska rakieta nośna z dwoma dużymi satelitami na pokładzie wystartowała z Gujany Francuskiej. Na geostacjonarną orbitę transferową (GTO) dostarczyła urządzenia dla Indii i Korei Południowej. W odnośnym komunikacie prasowym pojawiło się odniesienie do trwającego w Katowicach szczytu klimatycznego COP24.

Ariane 5 wyruszyła z centrum kosmicznego w Kourou we wtorek 4 grudnia br. o godzinie 21:37 czasu CET. Najnowsza misja flagowego europejskiego systemu nośnego nosiła oznaczenie VA246.

Sama misja rakiety potrwała 33 minuty, przy czym pierwszy z satelitów został uwolniony już 29 minut po starcie. Każde z urządzeń już przy pomocy własnych systemów napędowych przemieści się z GTO, gdzie zostało dostarczone przez pojazd Ariane 5, na właściwą pozycję na orbicie geostacjonarnej (GEO).

Pierwszy z satelitów to zbudowany przez ISRO telekomunikacyjny GSAT-11. Przy masie startowej na poziomie 5854 kg jest najcięższym satelitą dotąd skonstruowanym przez Indyjską Agencję Kosmiczną. Urządzenie wyposażone jest łącznie w 40 transponderów, które będą pracować w pasmach Ku i Ka. Satelita zajmie pozycję 74°E i będzie zapewniać łączność dla terytorium Indii i pobliskich wysp. Ma posłużyć przez okres ponad 15 lat.

Drugi z satelitów to wyniesiony dla południowokoreańskiego Korea Aerospace Research Institute (KARI) obserwacyjny GEO-KOMPSAT-2A. Jego masa startowa wyniosła 3507 kg. Z perspektywy orbity geostacjonarnej satelita będzie przyglądał się zarówno warunkom meteorologicznym na Ziemi, jak i tzw. pogodzie kosmicznej. W kontekście jego wyniesienia oficjalny komunikat prasowy Arianespace nawiązuje do wydarzeń w Polsce:

W świetle Konferencji Klimatycznej COP24, która odbywa się obecnie w Polsce, satelita GEO-KOMPSAT-2A odzwierciedla zaangażowanie Arianespace w zrównoważony rozwój. To 67. satelita obserwacji Ziemi (…) wyniesiony przez Arianespace.

Arianespace, 4 grudnia 2018 r.

GEO-KOMPSAT-2A kierowany jest na GEO na pozycję 128,2°E. Okres jego eksploatacji powinien w założeniu przekroczyć 10 lat.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
AB
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 13:24

Pamiętaj, ze teraz, przemysł satelitów komercyjnych na GEO przeżywa kryzys. Wszyscy rzucili się na mniejsze satelity, na mniejszych orbitach. Obecnie co drugi startup z pięcioma biurkami na krzyż chce budować ogólnoświatową sieć łączności opartą o konstelację małych satelitów, zamiast wystrzeliwać coś o gabarytach ciężarówki na GEO. To może wpłynąć na rozwój ciężkich rakiet, a supergiganty Musca i Bezosa, będą musiały sobie znaleźć nowe nisze (wystrzeliwanie dziesiątków satelitów należących do konstelacji naraz, albo te wiecznie obiecywane "hotele w kosmosie"). No chyba, że wojsko będzie dotować, ono zawsze będzie potrzebowało różnorakiego złomu na GEO, orbicie biegunowej i innych dziwnych miejscach. A co do Chin, oprócz ich oficjalnych projektów (Długie Marsze od 5 do 9 ), warto zwrócić uwagę na ich państwowo - prywatne startupy. Te już zaczynają strzelać rakietami, na razie stałopaliwowymi, ale odgrażają stworzeniem czegoś podobnego do Falcona 9. Chiny w ogóle ładują pieniądze całymi ciężarówkami we wszystko co da im przewagę. Na razie ich priorytetem jest doprowadzenie do użytku Długiego Marsza 5, od którego zależą ich ambitne projekty stacji kosmicznej i pobrania próbek z księżyca.

Davien
sobota, 8 grudnia 2018, 00:57

Niby mozna, ale mi raczej chodziło o rakiety o udżwigu na GTO 10ton+ . Co ciekawe Japonia chyba nie planuje nic większego, ich nowa H3 ma miec nawet mniejszy udżwig na GTO. Natomiast USA, Francja i Chiny maja w produkcji rakiety o wiekszym udżwigu, Chiny w ogóle maja w planach LM-9 o udżwigu porównywalnym z Saturnem V ciekawe co z tego wyjdzie. Ciekawe czemu Rosja nie ma w planach nic o udzwigu na GTO powyzej 7,5 tony(Angara A5)?

AB
piątek, 7 grudnia 2018, 16:53

Można jeszcze doliczyć japońską H2B, osiem ton na GEO. Tylko, że ona lata wyłącznie z pojazdem dostawczym HTV na ISS. Czyli do twojej wielkiej trójki, może dołączyć, jeśli zechce, Japonia.

Davien
czwartek, 6 grudnia 2018, 15:59

Własnie dlatego nie liczyłem FalconaH ani LM5 bo one zdaje się nie wynosiły jeszcze takich ładunków. Ale to tez masz trzy kraje: USA. Francja( tu dojdzie jeszcze Ariane-6) i Chiny.

AB
środa, 5 grudnia 2018, 21:48

Jest jeszcze chiński Długi Marsz 5 (według Wiki 14 ton na GTO w najcięższej wersji), ale on póki co poleciał dwa razy z czego drugi lot zakończył się porażką. Poszła turbopompa w silniku i jeszcze to naprawiają. No i naturalnie Falcon Hevy, jak tylko zacznie latać komercyjnie.